KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Dane wyjazdu:
78.72 km 1.00 km teren
02:49 h 27.95 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

po południu

Czwartek, 29 sierpnia 2013 · dodano: 30.08.2013 | Komentarze 0

Kolejny wyjazd, wiem że powinienem trochę odpocząć, ale ciągnie na rower jak cholera :)

Trochę za mocny chyba start, na podjazdach znowu bolą kolana z tyłu, a wybrałem się na najbardziej pagórkowatą trasę w okolicy :P. Znowu kilka regulacji siodła, ale ostatecznie wracam do tego ustawienia na jakim wyjechałem. Trasę skróciłem względem pierwotnych zamierzeń, w Wydminach zajechałem na lody i stamtąd skierowałem się już do domu. Przed Juchami (gdy ostatecznie ustawiłem wysokość) dolegliwości przeszły i od tej pory jechało się super. Postanowiłem więc trochę dokręcić. W Siedliskach skręciłem w stronę wysypiska na nową drogę, bo nigdy tamtędy nie jechałem, a że była "ślepa", to po szutrze jakiś kilometr do DK 65. Jechałem nią tylko z pół kilometra na szczęście, dla mnie to "droga śmierci" dla rowerzystów której będę unikał jak ognia. Potem jeszcze runda wokół miasta.
Kategoria >50


Dane wyjazdu:
16.22 km 0.00 km teren
00:43 h 22.63 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Czwartek, 29 sierpnia 2013 · dodano: 30.08.2013 | Komentarze 1

Rano z przystankami na fotek kilka. Nad jeziorem mgła tak gęsta że z 50 metrów widać naprzód tylko, im dalej od wody tym przejrzystość większa.







Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
33.85 km 0.00 km teren
01:10 h 29.01 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

po południu

Czwartek, 29 sierpnia 2013 · dodano: 30.08.2013 | Komentarze 0

Szkoda siedzieć w domu, gdy można wyjść choć na chwilę. Za tydzień znowu obowiązki związane ze szkołą, a i temperatura ma spać znacząco...ostatnia chwila na popołudniowe słońce.

Zapomniałem wziąć DAKOTY z domu, a wracać mi się nie chciało, więc podróż bez licznika. Tempo spokojne, z nogami wszystko w porządku.
Kategoria >50


Dane wyjazdu:
17.87 km 0.00 km teren
00:44 h 24.37 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Środa, 28 sierpnia 2013 · dodano: 30.08.2013 | Komentarze 0

Standard nadjeziorny.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
17.88 km 0.00 km teren
00:44 h 24.38 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Wtorek, 27 sierpnia 2013 · dodano: 27.08.2013 | Komentarze 0

Standard nadjeziorny, chyba ciut cieplej niż wczoraj.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
43.03 km 0.00 km teren
01:28 h 29.34 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

po południu

Wtorek, 27 sierpnia 2013 · dodano: 27.08.2013 | Komentarze 0

Przestawiłem trochę blok w prawym bucie, tak aby kolano nie uciekało na zewnątrz. Jest OK, przynajmniej na te 1,5 godziny jazdy żadnych niemiłych odczuć. Ból ścięgna wędruje do góry, gdy depnąłem mocniej poczułem je w udzie jakieś 5-6 cm nad kolanem. Podczas normalnej jazdy starałem się trzymać kadencję 90 plus i było w porządku. Miało być grzecznie, ale jak zwykle nie wytrzymałem na światłach ruszając razem z blaszakami :)
Kategoria <50


Dane wyjazdu:
17.88 km 0.00 km teren
00:44 h 24.38 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Poniedziałek, 26 sierpnia 2013 · dodano: 26.08.2013 | Komentarze 0

Nad jeziorem w obie strony, rano zizizizimno, 6-7 stopni tylko.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
114.95 km 0.00 km teren
04:17 h 26.84 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

w grupie, reaktywacja

Niedziela, 25 sierpnia 2013 · dodano: 25.08.2013 | Komentarze 0

Pierwszy raz na zbiórce od 21go kwietnia :) Jakoś się nie składało do tej pory.

Przed startem siodło jeszcze pół kreski w dół.

Ruszamy w stronę Białej Piskiej, jest nowy asfalt więc koledzy zapuszczają się też na południe (w końcu). Ogień już kawałek za Nową Wsią, gdy dociskam zaczyna boleć ścięgno za lewym kolanem, więc odpuszczam. Na prostych jest OK, na zmiany nie wychodzę bo prędkość cały czas pod cztery dychy, a tak, siedząc z tyłu przy dużej kadencji nie czuję wcale żadnego dyskomfortu. W Białej Piskiej skręcamy na Pisz, kilku kolegów zostało na siku, wśród nich Jurek. Grupa jechała niby powoli (27-28 km/h), ale że ciężko byłoby mu dojść postanowiłem zawrócić. Goniliśmy potem peleton, po drodze zabierając jeszcze Gosię, która odpadła, ale na wjeździe do Pisza kolegów nie było. Minęliśmy miasto, przez centrum rozglądając się, dalej ani widu ani słychu, więc postanowiliśmy zrobić przerwę pod sklepem w Maldaninie. Reszty grupy dalej nie ma, ale nicto, ruszamy. Droga mija na rozmowie z Jurkiem na temat ustawień roweru, tempo już dużo spokojniejsze niż na początku, a ścięgno nie daje o sobie znać (na szczęście). W Ruskiej Wsi odbijamy na Mostołty gdzie spotkaliśmy byłego mistrza polski w przełajach p. Jana Zalewskiego (jeśli ktoś ma ochotę poczytać o ełckiej historii kolarstwa to zapraszam tutaj). Chwilę dalej natknęliśmy się na biegaczy, dziś w mieście jest też półmaraton, bardzo miła wymiana pozdrowień z biegnącymi :) i do domu.
Kategoria >100, z Gosią


Dane wyjazdu:
40.47 km 0.00 km teren
01:35 h 25.56 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

po południu

Sobota, 24 sierpnia 2013 · dodano: 25.08.2013 | Komentarze 1

Miałem już rower szosowy odstawić w tym roku, ale po głowie ciągle się tłukło żeby spróbować coś pozmieniać jeszcze. Siodło w tył i dalej do dołu - i tak ruszamy na jakieś 4 dyszki.
Gdy muszę włożyć trochę więcej siły boli nadal, ale to kwestia naciągniętego ścięgna, musi jeszcze trochę czasu minąć zanim będzie dobrze. Poza tym OK, górki (choć dużo ich nie było) na młynku i na siedząco. Za Woszczelami spotkaliśmy gościa na szosówce, ale jakiś nierozmowny był, i nasze prędkości trochę się różniły, więc pojechaliśmy dalej sami. W Juchach podjazd pod wieżę widokową, fajny, pewnie z 6-7 %, ale do treningów trochę chyba za krótki. Na wieżę nie weszliśmy bo jacyś koloniści ją opanowali :)

Powrót tą samą drogą.
Kategoria <50, z Gosią


Dane wyjazdu:
22.40 km 0.00 km teren
00:56 h 24.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Sobota, 24 sierpnia 2013 · dodano: 25.08.2013 | Komentarze 0

Promenada i szosa rajgrodzka. Zimno ale za to piękne słonko na niebie. Powrót ciepły i krótki.
Kategoria dom/praca