KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Dane wyjazdu:
4.00 km 0.00 km teren
01:00 h 15:00 km/h:
Maks. pr.: km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

spacer

Sobota, 6 kwietnia 2019 · dodano: 08.04.2019 | Komentarze 0

Proponuję Gosi rower lub buty, wybiera to drugie. Żabie Oczko, niby znany teren, ale postanawiam poodkrywać nowe ścieżki. Okazuje się że da się przejść drugą stroną przy bagienkach, w dwóch miejscach trzeba się przez wodę przeprawić. Potem trafiamy na stary cmentarz, dosłownie 10 metrów od drogi którą wielokrotnie zimą biegaliśmy. Sporo przylaszek, ale jednocześnie bardzo sucha ściółka, więc i wiosna jeszcze nie wystrzeliła. Zrobiło się ciepło więc i "bydła" więcej. Jak można przyjechać nażreć się i nachlać a opakowania po sobie zostawić? Nie ogarniam...

IMG-20190406-160706795-HDR

IMG-20190406-161325141

IMG-20190406-160947561


IMG-20190406-163538377
Kategoria z buta, z Gosią


Dane wyjazdu:
27.40 km 0.00 km teren
01:22 h 20.05 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy plus

Sobota, 6 kwietnia 2019 · dodano: 08.04.2019 | Komentarze 0

Wstałem wcześniej, ale czekam aż się trochę cieplej zrobi, poza tym nie chcę forsować kolana. Cztery na plusie, wieje jakby ciut mniej. Wreszcie.
Lasu tylko kawałek, wracam i kręcę się po mieście - na słońcu jednak cieplej :)



Kategoria <50, dom/praca


Dane wyjazdu:
14.70 km 0.00 km teren
00:50 h 17.64 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Piątek, 5 kwietnia 2019 · dodano: 06.04.2019 | Komentarze 0

Udało się namówić Gosię na dojazd do pracy rowerem, Ona w jeszcze większej czarnej dupie z formą w tym roku. Mocno dmucha, a wyruszamy trochę spóźnieni, więc trzeba przycisnąć. Stało się to czego się obawiałem, ze dwa razy zakłuło, potem przeszło. To że wczoraj było dobrze nie znaczy że już nie ma problemu... Po pracy spraw załatwianie na mieście, jest OK
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
25.60 km 0.00 km teren
01:14 h 20.76 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

może coś z tego jeszcze będzie...

Piątek, 5 kwietnia 2019 · dodano: 06.04.2019 | Komentarze 0

Piękna pogoda, choć nadal mocno dmucha. Wreszcie mam chwilę wolną, więc ruszam na godzinę sprawdzić kolano. Początek pod wiatr, nie szarpię się wcale i mam w dupie prędkość na liczniku. Są momenty gdy nie czuję nic, w większości jakiś tam mały dyskomfort tylko. Odwiedzam moje ulubione miejsca w lesie, trafiam na MAMRY prze przejściu przez tory, znowu kawał lasu wycieli... Wracam przez Mrozy i znów promenadą, tym razem z wiatrem. Po powrocie do domu kolano nie jest ciepłe - to dobry znak.
IMG-0011

Kategoria <50


Dane wyjazdu:
7.70 km 7.00 km teren
00:24 h 19.25 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Czwartek, 4 kwietnia 2019 · dodano: 05.04.2019 | Komentarze 0

Po pracy do lekarza, ale postanawiam jednak pojechać rowerem - sprawdzę co w kolanie słychać. Tempo emeryckie ale o dziwo NIE CZUJĘ ZUPEŁNIE NIC !!!!. W drodze powrotnej nawet trochę przycisnąłem i nic się nie dzieje. Przez głowę przechodzi żeby wizytę odpuścić, ale lepiej niech fachowiec sprawdzi co się według niego dzieje.

Rzepka jest na swoim miejscu, jest problem z łąkątką boczną, propozycja zajrzenia do środka stawu - czyli artroskopia. Temat na razie odpuszczam, bo po zabiegu będę z wszelkiej aktywności wyłączony, zobaczymy co się wydarzy w najbliższej przyszłości. Prawdopodobnie przyjdzie postawić krzyżyk na tym sezonie, tak czy siak badanie i tak odłożę dopiero na jesień. Póki co mogę chodzić, skakać i tańczyć...
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
4.00 km 0.00 km teren
01:00 h 15:00 km/h:
Maks. pr.: km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

spacer

Środa, 3 kwietnia 2019 · dodano: 05.04.2019 | Komentarze 0

Jeździć nie mogę, więc choć na chwilę do lasu. Zimno, ledwie 1 na plusie i ciągle mocny wiatr. Obszedłem singla na którym trenują przełajowcy i kilka dróżek przy obwodnicy. Niemrawie pojawiają się oznaki wiosny.

Solidna porcja ćwiczeń, bolą mnie mięśnie o których istnieniu nie miałem pojęcia. Ale o to chodzi. Wg informacji zebranych w internecie mam prawdopodobnie przyparcie boczne rzepki. Umówiłem się także na prywatną wizytę u ortopedy.


Dane wyjazdu:
22.50 km 0.00 km teren
01:05 h 20.77 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Wtorek, 2 kwietnia 2019 · dodano: 03.04.2019 | Komentarze 0

Po 4 dniach odpoczynku, ćwiczeń i brania leków przeciwzapalnych w końcu na rowerze. Niestety nie jest dobrze, jest dokładnie tak jak było wcześniej. Nie boli, ale pod rzepką czuję. Pięknie. Czarno widzę ten sezon...

Minus 5, dawno tak nie zmarzłem. Po zmianie czasu ruszam jeszcze przed świtem, czerwone słonko przebija się przez pnie drzew gdy jestem w lesie. Trochę później już mocno oślepia, ale jeszcze nie grzeje. Po pracy zaczynam czuć szybko, po niecałym kilometrze, więc robię nawrotkę z lasu i jadę do domu. Idę po skierowanie do ortopedy - wizyta na koniec lipca... super
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
8.20 km 0.00 km teren
00:24 h 20.50 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Czwartek, 28 marca 2019 · dodano: 29.03.2019 | Komentarze 0

Krótko. Kolano nadal odczuwam, większość na stojaka - bo wtedy jest lepiej.

Wieczorem dwie godziny tańca, biegania i skakania i nic, problem tylko na rowerze. Serce się rwie do jazdy, ale trzeba zrobić przymusowy odpoczynek. Trochę prochów, odpoczynek od zginania i ćwiczenia wzmacniające.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
30.00 km 0.00 km teren
01:37 h 18.56 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy plus

Środa, 27 marca 2019 · dodano: 28.03.2019 | Komentarze 0

Po 3 dniach przerwy. Wczoraj z kolanem było już całkiem nieźle, dziś postanowiłem sprawdzić. Niestety nie jest dobrze, nie boli ale je czuję. Podnoszę siodło ze 3 mm, czuć różnicę na plus.

Tempo spacerowe, odwiedziłem budowę LK219, potem trochę lasu, bo dawno nie byłem.

Kategoria <50, dom/praca


Dane wyjazdu:
260.70 km 0.00 km teren
11:33 h 22.57 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Mrozy w mrozie, czyli gminy nocą.

Sobota, 23 marca 2019 · dodano: 25.03.2019 | Komentarze 0

Czekam już od jakiegoś czasu aby ruszyć w tą trasę. Aby było w miarę komfortowo dobrze byłoby gdyby: nie było wiatru, było przynajmniej 5-6 stopni oraz oczywiście aby nic z nieba nie kapało. Doczekałem się takiej nocy, uzgadniam wyjazd z Mariuszem, kupuję bilety i ...  prognoza się lekko zmienia. Zamiast kilku na plusie, ma być zero, a znając życie zero w prognozie oznaczać będzie jakieś dwa na minusie. Jazda za dnia oczywiście odpada, mieszkając na zadupiu nie mam możliwości ogarnąć dojazdu w ten sposób aby rano wyjechać i na wieczór wrócić. Jazda nocą po całym dniu w pracy i kilku godzinach podróży jest niezłą zaprawką, tym razem okraszoną także wielogodzinną jazdą na mrozie.

Wysiadam w Małkini o 20.25, Mariusz czeka zmarznięty, więc od razu ruszamy. Przyjemna droga do Poręby, większość lasem, ruch minimalny, a asfalt gładki. Czas mija szybko na rozmowach. Wpadamy na techniczną wzdłuż eski, tutaj jest zupełnie pusto. Komfort cieplny jeszcze jest, niestety zaczyna doskwierać kolano. Pięknie, 50 km dopiero na liczniku, do mety 4 razy tyle. Rozciągam, trochę lepiej, potem wrzucam na dużą tarczę z przodu, jest różnica. Mariusz narzeka na senność, ja staram się zminimalizować ból w kolanie różnymi sposobami. Stajemy kilka razy, ale po chwili bez ruchu zaczyna się delirka. Za Stanisławowem stajemy na kawę, sprzedaż przez okienko, w sumie dobrze, bo po kilku minutach w cieple byłoby jeszcze gorzej. Całe szczęście nocą na DK50 nie ma dużego ruchu, tylko ziąb okrutny. Wyciągam cieplejsze rękawiczki, od razu lepiej w dłonie. Kiedy palce przestają boleć kolano o sobie przypomina. Zaczyna się robić jasno,  dobrze że zimno jest ciągle tak samo, a zabiegi polegające na wciskaniu kciuka w dwa punkty na udzie pomagają na chwilę. Po drodze mamy miejscowość Mrozy, cóż za zbieg okoliczności... Ruchliwa DK2, uciekamy na kiepską rowerówkę tam gdzie się da, potem nadziewamy się na nieprzejezdną drogę (budowa A2) i musimy znów na dwójkę wrócić.  Końcówka to już miejska jazda, robi się w końcu ciepło, a mnie coraz bardziej chce się spać.

Powodem bólu kolana prawdopodobnie były zimowe buty, to samo działo się w zeszłym roku na dłuższych trasach, ale co dziwne przecież kilka dni temu przejechałem w nich 120 i 170 km i nie działo się nic. Pewnie także temperatura się do tego przyłożyła. Kondycyjnie nieźle, muszę wyeliminować przyczynę bolącego kolana, bo mam wielką chęć na więcej.







Zaliczone gminy - 21: Małkinia Górna, Brok, Sadowne, Brańszczyk, Zabrodzie, Dąbrówka, Stanisławów, Dobre, Strachówka, Korytnica, Węgrów, Wierzbno, Grębków, Kałuszyn, Mrozy, Cegłów, Jakubów, Mińsk Mazowiecki (teren miejski), Mińsk Mazowiecki (obszar wiejski), Dębe Wielkie, Sulejówek.

Kategoria >200