KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Dane wyjazdu:
8.00 km 0.00 km teren
00:24 h 20.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Poniedziałek, 24 czerwca 2019 · dodano: 25.06.2019 | Komentarze 0

Najkrótszą drogą w obie strony.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
111.60 km 0.00 km teren
04:26 h 25.17 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

znów nad Śniardwy

Niedziela, 23 czerwca 2019 · dodano: 24.06.2019 | Komentarze 0

Niestety w niedzielę nie było opcji na nic dłuższego, więc trzeba było wymyślić coś w okolicy setki. Żeby nie tłuc się po tych samych drogach obmyślam plan odwiedzenia niedalekich w sumie miejsc, gdzie nigdy nie byłem. Rzucam propozycję Tomkowi, jest akceptacja, więc będzie raźniej. 
Ruszam o 5.00 po drodze zabierając kolegę. Jest chłodno, po drodze zakładam buffa na głowę i rękawiczki z długim palcem. Do Orzysza sprawnie po zmianach, jeszcze kawałek asfaltu i wbijamy na szutry. Sporo "tarek" które niesamowicie męczą i trzydziestoletnich nigdy nie remontowanych asfaltów. Dwa razy stajemy przy jeziorze na chwilę, ale na dłużej nie ma czasu zostać. Zaskakująco długa górka w lesie przed Drozdowem, super jak zwykle fragment z Cierzpięt do Orzysza i mega piaskownica między Sumkami a Odojami. Jest już bardzo ciepło, solidne tempo daje mi się we znaki. Od Grabnika już na kole Tomka, nie mam siły cisnąć pod górkę 32-33 km/h, a Tomek jedzie góralem na oponach 2,30 !!!. Ujechałem się zdrowo.








Kategoria >100


Dane wyjazdu:
32.80 km 0.00 km teren
01:27 h 22.62 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy plus

Sobota, 22 czerwca 2019 · dodano: 24.06.2019 | Komentarze 0

Kolejny dzień bez pomysłu, bez polotu, ot tak aby trochę pokręcić. Przyjemny chłodek, orzeźwiający wiatr z północy i kupa różnokształtnych chmur na niebie. Pierwsza przejażdżka w nowych butach, stare turystyczne Shimano były już tak wysłużone że czas było je zmienić. Nowe spece są wygodniejsze, ale bardziej miękkie, zobaczymy czy stopy nie będą drętwieć na dłuższych trasach.




Dane wyjazdu:
54.00 km 0.00 km teren
02:13 h 24.36 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy plus

Piątek, 21 czerwca 2019 · dodano: 22.06.2019 | Komentarze 0

Nie miałem pomysłu, więc standardowo w takim przypadku Selment wokół. 19 stopni, zero wiatru i pochmurne niebo, tylko ta wilgoć po porannym deszczu. Zamyśliłem się w Pisanicy przegapiając skręt do Makosiej, więc pojechałem do Sędek główną drogą. Jakoś nie lubię tamtędy jeździć, sam nie wiem czemu, może dlatego, że przy jeziorze jest na czym oko zaczepić? Na koniec plaża w Szeligach, po głowie chodziło wskoczenie do wody, ale odpuściłem.

Kategoria >50, dom/praca


Dane wyjazdu:
94.00 km 0.00 km teren
03:40 h 25.64 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

Do Zygmunta na lody

Czwartek, 20 czerwca 2019 · dodano: 21.06.2019 | Komentarze 0

Wstyd się przyznać, ale pół roku minęło prawie, a ja nie byłem jeszcze w Augustowie. Prognozy głosiły deszcz rano, ale gdy wstaliśmy było sucho a na radarach nic nie wieściło opadów. Po 7mej całkiem przyjemnie, lekki wiatr i 20 stopni, na szesnastce pustki. Całkiem sprawnie dotarliśmy pod Zygmunta, włoskie lody (jakoś mnie chęć naszła) i chwila na ławce w cieniu. Ruszać się nie chce, ale cóż zrobić, do domu jakoś trzeba wrócić. Gosia strasznie zamula, raz że zrobiło się gorąco, dwa że na każdej góreczce czuje jeszcze zmęczone po niedzielnej orientacji nogi. Mnie też męczy taka jazda, ale cóż zrobić i tak czasem musi być...





Kategoria >50, z Gosią


Dane wyjazdu:
102.40 km 0.00 km teren
04:02 h 25.39 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy plus

Środa, 19 czerwca 2019 · dodano: 21.06.2019 | Komentarze 0

Ostrzyłem sobie ząbki na tę trasę już dawno. Dziś w końcu się udało wstać odpowiednio wcześnie i mieć chęć na jazdę, bo dwa ostatnie dni były zupełnie nierowerowe. Lekko chłodno, tylko 14 stopni, w cieniu wręcz zimno, ale nie ubieram wiatrówki. Wiatru zero, jak ja lubię takie poranki..., tylko ruch na szesnastce jakiś taki spory. W Okartowie niespodzianka, nowy asfalt, w ubiegłym roku byłem tu w lipcu i się trochę nakląłem, ot widać ktoś moje słowa słyszał. Super sprawa, będzie elegancki objazd Orzysza, z fajnymi widokami i małym ruchem. Poza sezonem oczywiście, bo wieś jest niestety z tych skomercjalizowanych, gdzie pensjonat stoi na pensjonacie i knajpa na knajpie. To nie moja bajka.
W Orzyszu jestem chwilę po 7mej, jeszcze prawie dwie godziny, więc wybieram dłuższą drogę, bo nie chce mi się wracać tą samą. Bardzo duży ruch wojskowych pojazdów, chyba coś się dzieje na poligonie. Za Bemowem w końcu spokój, zerkam na Garmina i wychodzi mi że powinienem zdążyć jadąc przez Drygały asfaltem. Jakoś nie mam chęci na terenową jazdę, może dlatego że znowu coś w plecy weszło. A już prawie dwa miesiące było dobrze... Zaczyna się robić ciepło, zatrzymuję się w lesie przed Baranami na zdjęcie nogawek i jadę prosto do pracy.
20190619044234

IMG-20190619-062338633

IMG-20190619-063034131
Kategoria >50, dom/praca


Dane wyjazdu:
27.40 km 0.00 km teren
01:07 h 24.54 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Wtorek, 18 czerwca 2019 · dodano: 19.06.2019 | Komentarze 0

Rundka wokół ełckiego. Dawno nogawek na nogach nie miałem, dziś była okazja, bo chłodnawo z lekka. W Nowej Wsi znów jakieś prace na torach widać, dawno nic się nie działo, natomiast mostu na rzece nikt nie ruszył do tej pory. A to on właśnie jest problemem i szlak zostanie otwarty dopiero w przyszłym roku a nie teraz.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
11.00 km 0.00 km teren
00:32 h 20.62 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Wtorek, 18 czerwca 2019 · dodano: 18.06.2019 | Komentarze 0

Pojechałem czołgiem, bo musiałem przyschnięte błoto zmyć. Na powrocie na chwilę zajrzałem do Marka.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
89.60 km 0.00 km teren
05:00 h 17.92 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

Zorientuj się na Ełk, z Gosią i Tomkiem

Niedziela, 16 czerwca 2019 · dodano: 17.06.2019 | Komentarze 0

Starty są indywidualne, co 30 sekund, startujemy pierwsi. Punkty do zaliczenia w kolejności, to sporo upraszcza sprawę, choć wiedziałem, że będzie łatwo jest bardzo łatwo. Na trasie robią się pociągi po 10 osób, gdzie nawiguje jedna, a większość jadących nawet mapy nie widzi. Nicto, jedziemy swoje. Sporo znanych miejsc, ale też dużo zupełnie nieznanych, dobrze - jest okazja zajrzeć do wiosek które nigdy nie są po drodze. Sporym utrudnieniem jest mokra ziemia, bo nad ranem była solidna burza, momentami bardzo ślisko na gliniastym podłożu. Zaliczam sam dodatkowe 2-3 kilometry, bo będąc na punkcie z żarciem zająłem się wodą i batonami zamiast podbiciem karty i musiałem wrócić. Ale tak to właśnie jest, gdy na punkt w jednym czasie przyjeżdża stado ludzi, a pchać w tłum mi się nie chce. Zaraz potem Gosia ma skurcze, wychodzi jak zawsze brak picia i jedzenia. Robimy małą przerwę na odsapnięcie i wafelka. Wiem że z szybkiej jazdy już nic nie będzie, jadąc 20 km/h po asfalcie małżonka nie jest w stanie utrzymać koła. Punkty 13 i 14 tak jak się spodziewałem (bo kiedyś tu byłem) po polnych drogach, koleinach zalanych wodą i śliskiej glinie. Momentami Gosia już prowadzi, bo nie da rady jechać. Jakoś zmęczyliśmy ten fragment, docieramy do bazy i pytam się co dalej.

Jest druga "mini" mapa do przejechania, od razu po rzuceniu na nią okiem widać że jest to leśniczówka Mleczno. Trasa znana na pamięć. Pada decyzja - jedziemy.  Szału nie ma, ale drogi porządne, więc już nie ma takiego zamulania. Zaraz po zjeździe w teren mija nas powracająca czołówka, a przed samą leśniczówką kolejna dwójka. Straty dużej nie ma. Gdyby Gosia przejechała drugą część trasy w tempie takim jak początkowo moglibyśmy myśleć o wygranej, a sami Tomkiem śmiało byśmy chłopaków objechali. Wyszło i tak nieźle, wszak nie przyjechaliśmy się tu ścigać tylko miło spędzić czas.

Po wszystkim chlup do jeziora, kiełba z ogniska, wręczenie nagród i chwila rozmów. Gosia wygrała fajny plecak, super nagroda za trud włożony na trasie.

Kategoria >50, z Gosią, zawody


Dane wyjazdu:
28.40 km 0.00 km teren
01:14 h 23.03 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Sobota, 15 czerwca 2019 · dodano: 18.06.2019 | Komentarze 0

Rundka wokół Ełckiego. Kawałek z panem Janem, miałem okazję poznać już jakiś czas temu - mistrza Polski w przełajach. Pogadaliśmy chwilę i na Jeziornej każdy pojechał w swoją stronę. Niby nie jest upalnie, a cały mokry dotarłem.
Powrót prosto do domu z Gosią, bo razem kończylismy.
Kategoria dom/praca