KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Wpisy archiwalne w kategorii

dom/praca

Dystans całkowity:82189.10 km (w terenie 669.35 km; 0.81%)
Czas w ruchu:3984:17
Średnia prędkość:20.59 km/h
Maksymalna prędkość:75.59 km/h
Suma podjazdów:77594 m
Maks. tętno maksymalne:173 (93 %)
Maks. tętno średnie:152 (81 %)
Suma kalorii:594520 kcal
Liczba aktywności:3204
Średnio na aktywność:25.65 km i 1h 14m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
41.60 km 9.20 km teren
01:35 h 26.27 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do pracy

Środa, 31 sierpnia 2011 · dodano: 31.08.2011 | Komentarze 0

Przez okno pogoda wydawała się śliczna, bezchmurne niebo i piękne słonko. Jednak po wyjeździe entuzjazm spadł, tak jak wczoraj mocny wiatr i towarzyszące mu zimno. Czyżby nadszedł czas na wydobycie z szafy zimowych rękawic?

Trasa podobna do wczorajszej, z tym że odbiłem w stronę Bunelki, potem asfaltem do Szrejek, dziś tylko jeden podjazd pod górkę i tak jak wczoraj zjazd z szosy na Karbowskie. W zamierzeniu miałem pojechać przez Ciernie do Zdunek i dalej do Lipińskich, ale skręciłem do Rostek Bajtkowskich. Wybrałem złą drogę, przez co miałem znowu przygodę z psami. Najpierw dwa małe, więc dałem ostro po pedałach, ale za chwilę do nich dołączył owczarek, a ten już był mocny. Nosz kkkk....aa w wiosce przecież wszystkie bramy na oścież pootwierane, a o łańcuchu i budzie nikt nie słyszał. Chyba się w końcu zdecyduję na zakup jakiegoś spray'a ANTI-DOG.
Dalej tak jak wczoraj - najpierw dziurawym asfaltem do Nowej Wsi, drogą przy torach, gdzie wczoraj zauważyłem mocno pochylony słup telefoniczny:


potem szeroką leśną drogą do Baran, promenada i trochę po mieście. Jakoś przypadkowo wyłączyłem zapis ścieżki w sports trackerze, to co się nagrało wygląda tak:

Kategoria <50, dom/praca


Dane wyjazdu:
10.88 km 0.00 km teren
00:25 h 26.11 km/h:
Maks. pr.:36.10 km/h
Temperatura:16.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

wieczorkiem nad jeziorkiem

Środa, 31 sierpnia 2011 · dodano: 01.09.2011 | Komentarze 1

Korzystając z chwili wolnego czasu i faktu że wiatr się zdecydowanie uspokoił ruszyłem przetestować kamerkę podczas krótkiej przejażdżki wzdłuż brzegu jeziora. Uchwyt zamocowany na kierownicy.


Tak się tylko zastanawiam czemu obraz jest taki nieostry, podczas chodzenia jest OK. Spróbuję jeszcze z innym egzemplarzem, bo może ten akurat jest felerny. Ewentualnie jeszcze może to drgania kierownicy powodują że obraz nie może się ustabilizować, nie wiem. Będę testował dalej.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
51.25 km 19.00 km teren
01:54 h 26.97 km/h:
Maks. pr.:41.70 km/h
Temperatura:11.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

małe conieco przed robotą

Wtorek, 30 sierpnia 2011 · dodano: 30.08.2011 | Komentarze 0

Wstałem przed budzikiem, więc trzeba było spożytkować czas. Zerknąłem w meteogramy - spory wiaterek i chłodnawo, więc ubrałem się na długo. Ruszyłem jak zawsze za jezioro, dobrze że się ubrałem bo wiało dosyć mocno i prosto w mordę. Standardowo jak ostatnimi czasy podjazd pod górkę za Szarejkami, dziś razy dwa i dalej w kierunku na Tracze. Później zmiana kierunku wiatru, tzn wiał dalej w tym samym, tylko ja miałem go teraz w d... :)

Przed wyjazdem jeszcze ustawiłem sobie w Sports Tracker'ze opcję voice feedback, całkiem niezła sprawa, dostaje się co kilometr informację o czasie jego pokonania i średniej prędkości. Tak więc z wiatrem kilometr wychodził w jakieś 1 min i 40 sek ze średnią ponad 35 km/h :)

Dalej w Nowej Wsi przy torach i tym razem nie szosą do Ełku a drogą przez las do Baran. Potem nie mogło zabraknąć promenady nad Ełckim jeziorem, a że była jeszcze dosyć młoda zośka trzeba było czas jeszcze zagospodarować. Jako że chciałem uciec choć trochę przez wiatrem pocisnąłem na Miluki po jednej stronie rzeki, a wróciłem po drugiej. Po kolejnym powrocie do Ełku dokręciłem do pięciu dych po nowej części obwodnicy notując czas przejazdu jednego kilometra wynoszący 1 min 36 sek :)



Super przejażdżka, siły starczyłoby pewnie jeszcze na drugie tyle, ale cóż poradzić, pracować trzeba...
Kategoria >50, dom/praca


Dane wyjazdu:
7.54 km 0.00 km teren
00:18 h 25.13 km/h:
Maks. pr.:37.20 km/h
Temperatura:14.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do domu

Wtorek, 30 sierpnia 2011 · dodano: 30.08.2011 | Komentarze 0

Zimno, szaro i ponuro. Czuć jesień w powietrzu.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
15.68 km 0.80 km teren
00:40 h 23.52 km/h:
Maks. pr.:31.20 km/h
Temperatura:11.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do pracy

Poniedziałek, 29 sierpnia 2011 · dodano: 29.08.2011 | Komentarze 0

Słoneczko, prawie bez wiatru ale dosyć chłodnawo. Spokojnie nad jeziorem, Sikorskiego i Zatorzem.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
7.52 km 0.00 km teren
00:18 h 25.07 km/h:
Maks. pr.:37.20 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do domu

Poniedziałek, 29 sierpnia 2011 · dodano: 30.08.2011 | Komentarze 0

Standardowo, obwodnica + promenada. Przy toaletach na miejskiej plaży małe zderzenie z innym rowerzystą, bardziej lewą stroną zakrętu nie mógł brać.... Dobrze że szybko nie jechałem, poza małym otarciem na udzie uszczerbków na zdrowiu i sprzęcie brak.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
22.70 km 0.00 km teren
00:54 h 25.22 km/h:
Maks. pr.:37.30 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do pracy

Sobota, 27 sierpnia 2011 · dodano: 27.08.2011 | Komentarze 0

Dziś krótko niestety, ale za to w miarę mocne tempo. Wiatr nadal daje znać o sobie, ale za to jest ciepło, 18 stopni o 7mej rano. Pokręciłem trochę nad jeziorem i po obwodnicy. Już któryś dzień z kolei obserwuję tłumy ludzi z psami biegającymi oczywiście luzem i obsrywającymi wszystko dookoła. Szkoda, że nie było opcji wyskoczenia za miasto bo uniknąłbym tych widoków, a ścieżka nad jeziorem to jedyne rozwiązanie, oprócz asfaltu aby sobie w miarę szybko pojeździć.

Kategoria <50, dom/praca


Dane wyjazdu:
42.56 km 25.00 km teren
02:20 h 18.24 km/h:
Maks. pr.:35.00 km/h
Temperatura:28.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

Ostrykół

Sobota, 27 sierpnia 2011 · dodano: 27.08.2011 | Komentarze 0

Powrót do domu z żoną, bo razem skończyliśmy pracę, z krótkim przystankiem na zakupy. Obiad, chwila odpoczynku i decyzja, że lepiej na rower w las niż leżeć plackiem nad jeziorem. Trasę obmyśliłem w robocie, dobrze mieć coś w zanadrzu.



Trasa mocno piaszczysta, praktycznie płaska, gorąco - wiatr dziś był zbawieniem nie przekleństwem jak zazwyczaj.
Kategoria <50, dom/praca, z Gosią


Dane wyjazdu:
32.18 km 12.50 km teren
01:12 h 26.82 km/h:
Maks. pr.:38.30 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

terenowo przed pracą

Piątek, 26 sierpnia 2011 · dodano: 26.08.2011 | Komentarze 0

Ruszyłem znowu za jezioro, bez celu, wymyśli się w trakcie...Po drodze pojawiły się oznakowania jakieś, strzałki. Fakt. Przecież ma być półmaraton w Niedzielę. Ruszam więc według wytyczonej trasy. Chruściele, szutrem obok Bunelki, Szarek, skręt na Mąki, dalej do Szarejek...ale po drodze górka, ta pod którą ostatnio codziennie podjeżdżałem, więc odpuszczam szlak maratonu i atakuję sam wierzchołek górki,

potem zjazd i jeszcze raz cały 900m podjazd. Dalej polną drogą do Maleczewa, Barany i dalej promenada w obie strony i obwodnicą na szychtę.

Kategoria <50, dom/praca


Dane wyjazdu:
37.20 km 22.00 km teren
02:02 h 18.30 km/h:
Maks. pr.:39.20 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

po południu

Piątek, 26 sierpnia 2011 · dodano: 27.08.2011 | Komentarze 2

Tak jak dzień wcześniej umówiłem się z żoną, że ruszamy od razu po skończeniu przeze mnie pracy. W jej trakcie miałem wymyślić trasę, a że wiało mocno przez cały dzień i żar lał się z nieba trzeba było wytyczyć ją maksymalnie pod osłoną lasu. Wyszło mi takie coś, zrealizowane praktycznie w 100%:



Po drodze odwiedziliśmy nowe miejsca, choć tak bliskie domu nigdy nie byliśmy w Królowej Woli gdzie krowy jedzą gruszki prosto z drzewa...


...urokliwe dzieła bobrów w lesie, wogóle ten las bardzo mi się podoba, w tym roku pierwszy raz tam byłem, choć to przecież rzut beretem od domu. Cudze chwalicie a swego nie znacie, mówi porzekadło...a wracając do bobrów to w okolicy Ełku takich zatopionych fragmentów lasu jest sporo:



Jeszcze jeden aspekt wycieczki zasługuje na wzmiankę, a mianowicie single track przy torach pomiędzy Czerwonką a Woszczelami. Miałem nagranie na kamerze, ale nadal mam problem z jej ustawieniem, nagrała się tym razem kierownica i moje lewe kolano. Zamocowanie na pasku od plecaka nie jest dobrym rozwiązaniem.

Zajechaliśmy jeszcze do wsi Bienie, cyknąć fotę, bo już wcześniej wpadł mi w oko domek kryty strzechą

Kategoria <50, dom/praca, z Gosią