KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Dane wyjazdu:
11.70 km 0.00 km teren
00:30 h 23.40 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:10.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Sobota, 12 maja 2012 · dodano: 12.05.2012 | Komentarze 0

Rano we mżawce, bardzo mokro po nocnej burzy, spokojnie chodnikami i najkrótszą trasą. Zmarzłem, ubranie się na krótko było błędem. Na powrocie dalej zimno, do tego mocno dmucha, ale że było już sucho mocnym tempem nadjeziornym szlakiem wróciłem.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
30.63 km 0.00 km teren
01:04 h 28.72 km/h:
Maks. pr.:43.70 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Piątek, 11 maja 2012 · dodano: 11.05.2012 | Komentarze 0

Korzystając z bardzo ciepłej nocy i poranka wstałem trochę wcześniej. Trasa dookoła jeziora, a że wiatr był jeszcze minimalny z rana, postanowiłem zmierzyć się z zeszłorocznym rekordem dojazdu do roboty. Nie pamiętałem ile wynosi, w moim odczuciu w ubiegłym roku byłem mocniejszy, czułem się zdecydowanie lepiej - a tu niespodzianka...38:40 czyli w zasadzie identyczny czas.

Powrót wręcz upalny, nad jeziorkiem, w większości pod niesprzyjający wiatr.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
22.83 km 0.00 km teren
00:51 h 26.86 km/h:
Maks. pr.:36.30 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Czwartek, 10 maja 2012 · dodano: 10.05.2012 | Komentarze 0

Znów zmarzłem rano, było cieplej niż wczoraj ale mocniej wiało, za to powrót już w optymalnej temperaturze. Trasa jak ostatnio - nad jeziorem.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
16.50 km 0.00 km teren
00:40 h 24.75 km/h:
Maks. pr.:33.90 km/h
Temperatura:19.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Środa, 9 maja 2012 · dodano: 09.05.2012 | Komentarze 0

Dojazd i powrót nad jeziorem. Rano trochę zmarzłem ubrany na krótko.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
172.00 km 0.00 km teren
06:30 h 26.46 km/h:
Maks. pr.:50.99 km/h
Temperatura:
HR max:161 ( 86%)
HR avg:135 ( 72%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

kolejne gminobranie

Wtorek, 8 maja 2012 · dodano: 08.05.2012 | Komentarze 2

Kolejny raz wpatruję się w prognozę, jest okazja na pogodny dzień to wykorzystuję zaległy urlop. Jedna z tras zaplanowanych jeszcze zimą.

Ruszam tradycyjnie rano - o 5.50. Droga do Augustowa jest mi dobrze znana, jedzie się trochę ciężko, bo raz że pod słońce, dwa że na termometrze tylko 2 stopnie, trzy że mokro od ustępującej mgły i cztery że dmucha lodowatym powietrzem z północy prosto w twarz. Jadę spokojnie, spore odcinki na małej tarczy pilnując wskazań pulsometru. Za Augustowem zaczyna się nieznane...ale...jakże piękny kawałek. Mijam kanał Augustowski, kawałek za nim kanał bystry (dużo ładniejszy ale już na fotkę nie chciałem stawać bo było zimno), a potem wspaniała droga przez puszczę augustowską. Samochodów prawie wcale, asfalt równiutki, słonko świeci, dookoła las, śpiew ptaków i szum gum...i tak przez 30 kilometrów...żadnej wioski po drodze...tylko ja,droga i piękny gęsty ciemny las. B O M B A.
kanał augustowski © dodoelk

jezioro Sajno © dodoelk

postój na siku, przy okazji można oprzeć rower o tablicę z nazwą Gminy © dodoelk

W Lipsku zaleciałem na chwilę pod widoczny z oddali kościół, myślałem że może jakąś ławkę znajdę chwile odpocząć, ale tylko cyknąłem fotkę, podniosłem nieco siodło, bo coś mnie pod oboma kolanami bolało i pociąłem dalej.
Neogotycki kościół w Lipsku © dodoelk

Droga już nie taka równa, lasu brak, za to wiatr zaczyna współpracować. Na uwagę zasługuje masa kapliczek we wsiach, po dwie, trzy gdzieniegdzie, i to takie murowane, niektóre nawet z plastikowymi dzwiami. Niestety miałem problem z telefonem, kolejny raz się zaczął wieszać, więc zdjęć nie ma. Inną niespotkaną do tej pory przeze mnie rzeczą są ławeczki przy samej jezdni pod każdym domem, sporo zajętych przez siedzące babcie a było jeszcze rano, koło 10tej.
Przed Sokółką robię tankowanie bidonów i pierwszą dłuższą przerwę, z widokiem na położony na górce kościół. To 115 kilometr.
Sokolany - sporo schodów wiedzie na górę... © dodoelk

W Sokółce na chwilę zajeżdżam pod sławny z rzekomego cudu Kościół św. Antoniego
Kościół św. Antoniego w Sokółce © dodoelk


Dalej bardzo ruchliwą DK 19, z masą ciężarówek i miejscami kiepską nawierzchnią, za to tutaj wieje już porządnie i prosto w tyłek więc jedzie się przyjemnie. Przed samym Wasilkowem nawet pościgałem się z operatorem 3CX'a, tutaj osiągam maxa prędkości i tętna. Stąd już rzut beretem do końca trasy, przejeżdżam przez miasto i zatrzymuję się na Rynku Kościuszki. Jest 12.30, dystans 163,3 km, czas jazdy 5h50min, średnia 28,01.
Rynek Kościuszki - koniec mojej dzisiejszej podróży © dodoelk

Jako że było jeszcze koło 2 h do pociągu pokręciłem się spacerowym tempem po centrum i poopalałem trochę w oczekiwaniu na pociąg.
park przed pałacem Branickich © dodoelk

pałac Branickich © dodoelk


Zaliczone gminy: Płaska, Sztabin, Lipsk, Dąbrowa Białostocka, Czarna Białostocka, Wasilków.

Fajna trasa, na pewno odcinek do Lipska do powtórnego przejechania, podróż spokojnym tempem więc większego zmęczenia brak, ale dystans też niezbyt długi. Chyba trzeba będzie nową sztycę nabyć, bo już około 1 cm ponad MAX wystaje.
Kategoria >150


Dane wyjazdu:
14.99 km 0.00 km teren
00:39 h 23.06 km/h:
Maks. pr.:33.10 km/h
Temperatura:5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Poniedziałek, 7 maja 2012 · dodano: 07.05.2012 | Komentarze 0

Zimno, i rano i nazad w nogawkach, rękawkach i rękawiczkach. Trasa ta sama - nadjeziorna.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
82.90 km 0.00 km teren
02:58 h 27.94 km/h:
Maks. pr.:51.50 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

niedzielny trening

Niedziela, 6 maja 2012 · dodano: 06.05.2012 | Komentarze 0

Gdy dojechałem na miejsce zbiórki okazało się że chłopaki zmienili rowery na szosowe. Tak więc zapowiadała się mocna jazda na szosie. Wiało dosyć mocno, miał być powrót lekko, z wiatrem ale nie wyszło...

Po drodze sporo mocnych akcentów, już na wylocie z miasta prędkość nie spadała poniżej trzech dych, a na odcinku gdzie wiało w plecy pościgaliśmy się trochę, tam też na swoim rzęchu i oponach 2,20 wykręciłem 51,5 km/h. W drodze powrotnej (pod wiatr oczywiście) Dario dał dwie dziesięciominutowe zmiany, gdzie momentami jechałem za nim ponad 4 dychy, skąd od siły bierze? W okolicy Stradun mokro, na nas szczęśliwie spadło tylko kilka kropel, za to mocno popadało (również z gradem) już po moim powrocie. W drodze powrotnej zajechaliśmy na czekoladę, za długi był ten postój, odechciało mi się dokręcania do setki, więc zrobiłem sobie spokojny rozjazd.

Oj bolą mnie nogi dziś, chyba pierwszy raz w tym roku takim mocnym tempem jechałem.
Kategoria >50


Dane wyjazdu:
35.77 km 20.00 km teren
01:48 h 19.87 km/h:
Maks. pr.:38.30 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:378 m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

Poligon, Młynik i Mleczno

Sobota, 5 maja 2012 · dodano: 06.05.2012 | Komentarze 2

Wybraliśmy się z zamiarem zobaczenia starego poligonu szkolenia saperów, gdzie nigdy jeszcze dotąd nie byłem. Ruszyliśmy tak aby ominąć ruchliwą promenadę, przebiliśmy się do osiedla "Pod Lasem", potem "górą" w stronę Szelig i niebieskim szlakiem do DK 16. Gdy zmierzaliśmy do celu jakiś człowiek z dwoma myśliwskimi psami powiedział że teren jest zamknięty, że łosie..., że bobry..., że natura 2000...OK, kłócić się nie będę, ale o czymś takim nie słyszałem.
Dalej lasem do Przykopki, potem wieś Krokocie, z działającym jeszcze żurawiem.

Ostatnio gdy przejeżdżaliśmy przez Płociczno chciałem zajechać nad strumyk w lesie zobaczyć czy są kaczeńce, tym razem dotarliśmy tam super stromym kamienistym zjazdem.



Potem do głowy przyszło mi aby przez Straduny o leśnictwo Mleczno zahaczyć. Super jest ten las (powtarzam się - wiem, ale naprawdę mi się bardzo podoba), rozlewiska, górki, zapach wiosny...eh. nie da się tego opisać.

Żona nie miała już ochoty na dłuższą wycieczkę, wiec wróciliśmy do domu, choć chciało mi się jeszcze jezioro Sunowo objechać.

Kategoria <50, z Gosią


Dane wyjazdu:
18.80 km 0.00 km teren
00:46 h 24.52 km/h:
Maks. pr.:33.40 km/h
Temperatura:22.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Sobota, 5 maja 2012 · dodano: 06.05.2012 | Komentarze 0

Rano standardowo promenadą, nawrót i miejskimi asfaltami. Powrót z żoną bo wyszło tak że razem pracę skończyliśmy.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
18.18 km 0.00 km teren
00:44 h 24.79 km/h:
Maks. pr.:34.30 km/h
Temperatura:24.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Piątek, 4 maja 2012 · dodano: 04.05.2012 | Komentarze 0

Promenadą, potem przy torach, a dalej wzdłuż rzeki, starej lokomotywowni i stacji kolejki wąskotorowej. Coś mnie lekko na początku prawa łydka bolała, ale stopniowo ból ustąpił podczas kręcenia. Powrót to ucieczka przed burzą. Grzmiało i błyskało, dojechałem mokry ale na szczęście jeszcze przed intensywnym deszczem. Dawno tak się z opadów nie cieszyłem, od razu inne powietrze.
Kategoria dom/praca