KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Dane wyjazdu:
7.00 km 0.00 km teren
00:19 h 22.11 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Czwartek, 23 sierpnia 2018 · dodano: 03.09.2018 | Komentarze 0

Rano znów zimno, ale tylko dojazd do pracy, więc przeżyłem jadąc na krótko. Powrót z pracy prawie prosto na pociąg.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
22.50 km 0.00 km teren
01:05 h 20.77 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Środa, 22 sierpnia 2018 · dodano: 23.08.2018 | Komentarze 0

Wyjechałem kawałek za miasto i szybko się zawróciłem, bo zimą po łapach ciągnęło. W mieście trochę cieplej, pomijając miejsca zacienione. Pokręciłem się tam gdzie rzadko bywam.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
23.50 km 0.00 km teren
01:02 h 22.74 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Wtorek, 21 sierpnia 2018 · dodano: 23.08.2018 | Komentarze 0

Cieplej niż wczoraj, pomimo solidnego wiatru.


Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
19.20 km 0.00 km teren
00:55 h 20.95 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Poniedziałek, 20 sierpnia 2018 · dodano: 21.08.2018 | Komentarze 0

Ciepło i zimno jednocześnie. W lesie marzłem, więc uciekłem szybko, w mieście było zdecydowanie cieplej.

Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
172.80 km 0.00 km teren
07:01 h 24.63 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

The Final Countdown

Niedziela, 19 sierpnia 2018 · dodano: 20.08.2018 | Komentarze 1

Chłopaki umawiali się na wyjazd do Węgorzewa, nam pomysł pasuje, bo Gosia ma w okolicy gminną dziurę. Godzina startu jest jednak dla nas zbyt późna, no i tempo jazdy będzie dla nas zbyt wymagające.
Początek chłodnawy, na łąkach mgły, wiatru brak, więc jedzie się świetnie. Do Giżycka przez Upałty, omijamy krajówkę, ale potem jedziemy obwodnicą, bo jest pusto. Przerwa na rozciąganie i wafelka zaraz za miastem. Przed Węgorzewem same zakazy, a DDR wykonany z takiej kostki że szkoda gadać, ale jakoś zmęczyliśmy ten fragment. Wizyta w toalecie na Stacji, chwila z kolegami startującymi na maratonie MTB i czas ruszać do domu. Kolejny raz do Krukalnek tędy jadę, świetne tereny, zupełnie jeszcze nieskażone nowoczesnością i tłumem turystów. Chwila przerwy na loda, bułkę i colę w Kutach, dobrze że po wsiach jest sporo otwartych w niedzielę sklepów..Za Kruklankami mijamy się z Pawłem, który po nawrotce dochodzi nas przed Juchami i kawałek jedziemy wspólnie. Końcówka już zbyt ciepła, aby miało być przyjemnie, choć dojeżdżam zupełnie bez zmęczenia.

Ostatnia jazda przed BBT. O swoją formę się nie martwię, mam nadzieję że uda się założenia zrealizować, a jeśli nie to tragedii nie będzie. Podchodzę do imprezy zupełnie na luzie. Co do Gosi, to jakaś tam forma jest, więc w te 70 godzin powinna spokojnie imprezę ukończyć.
Kategoria >100, z Gosią


Dane wyjazdu:
23.50 km 0.00 km teren
01:15 h 18.80 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Sobota, 18 sierpnia 2018 · dodano: 20.08.2018 | Komentarze 0

Piękny poranek. Spacerek wokół jeziora, bo nigdzie mi się nie spieszyło.

Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
51.70 km 0.00 km teren
02:20 h 22.16 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Piątek, 17 sierpnia 2018 · dodano: 18.08.2018 | Komentarze 0

Jedyne co planowałem na starcie to leśniczówka Mleczno, a potem się zobaczy. Początkowo chłodno, ale na podjeździe się rozgrzałem, no i przecież słońce coraz wyżej. Do Malinówki po drugiej stronie jeziora, nie ma już kopnego piachu jaki kiedyś tu był. Chciałem pojechać (sprawdzić przejezdność) drogą przy torach do Starych Juch, ale z czasem mogłoby być słabo, więc zawracam w stronę miasta. Zaliczam Czerwonkę, z singla przy torach rezygnuję z tego samego powodu, ale wjeżdżam w osiedle domków nad Sawindą. Oj pozmieniało się tutaj sporo, no ale ze 25 lat minęło odkąd tutaj bywałem. 



Kategoria >50, dom/praca


Dane wyjazdu:
21.60 km 0.00 km teren
00:57 h 22.74 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Czwartek, 16 sierpnia 2018 · dodano: 17.08.2018 | Komentarze 0

Rano po mieście, bo na więcej nie było czasu, powrót nad jeziorem. Wreszcie chłodniej.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
203.40 km 0.00 km teren
07:30 h 27.12 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

Puszcza Piska

Środa, 15 sierpnia 2018 · dodano: 16.08.2018 | Komentarze 0

Gosia jechać nie chciała, a na tę trasę od dłuższego czasu miałem chęć.

Ruszam o trzeciej, jeszcze ciemno, na drogach sporo błyszczących się w latarce kocich oczu i zero aut. Miejscami spore zamglenia, ale nie jest zimno ani nieprzyjemnie. Staję na siku i rozciąganie za Biała Piską, mijam pusty Pisz i wbijam się w puszczę. Nowiutki asfalcik, kawałek starego i dalej do Turośli super. Od Ciesiny robi się gorzej, fatalnych fragmentów nie ma, ale mając w nogach kilka setek komfortowo tu nie będzie. Kawałek krajówką, skręcam na Uktę, asfalt słaby przez jakiś 1 km, potem lepiej. W Wojnowie na płotach domów zrobione są różnotematyczne galerie fotografii, super pomysł. Lubię drogę z Ukty do Mikołajek, w tym roku tu nie byłem, szkoda tylko że zaczął się ruch na drogach. Mikołajki mijam czym prędzej, nie lubię takich miejscowości, szczególnie w środku lata. Postanawiam nie jechać bezpośrednio do domu, ale odwiedzić jeszcze kolegów startujących w Starych Juchach na maratonie MTB. Dzięki temu po raz kolejny widzę urocze j. Jagodne, dalej kiepską drogą do Rydzewa i Miłek. Tutaj mam otwarty sklep więc kupuję wodę i dwie bułki, stojąc w kolejce jest okazja porozciągać się. Do Wydmin przed Szczepanki, droga słaba, ciągle nie wiem jak można tędy puszczać wyścig szosowy...
Docieram do Juch, postałem kilka minut, wypiłem colę, zdjąłem nogawki i czas się zbierać.

Po drodze żadnych dolegliwości z kolanem, widać rolowanie pomaga i nie wolno go zaniedbywać. Drogi w puszczy w stanie różnym, dobrze że nie ma długich odcinków ze złym asfaltem.





Kategoria >200


Dane wyjazdu:
64.60 km 0.00 km teren
02:53 h 22.40 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Wtorek, 14 sierpnia 2018 · dodano: 16.08.2018 | Komentarze 0

Miało być dłużej, ale się wstawać nie chciało...więc znów bez celu.

Słonko od samego wyjazdu świeci ale ciepło zaczęło się dopiero po 7mej robić. Przyjemnie bo bez wiatru, temperatura akuratnia, marzłem tylko na początku.

Powrót chwilę po potężnej ulewie, nie padało, ale było bardzo mokro.


Kategoria >50, dom/praca