KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Dane wyjazdu:
8.00 km 0.00 km teren
00:27 h 17.78 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Środa, 4 grudnia 2019 · dodano: 05.12.2019 | Komentarze 0

Wieczorem widziałem ostrzeżenie przed marznącym deszczem, więc odpuszczam. Wyszedłem wcześniej sprawdzić stan nawierzchni, na szczęście już się lód topi więc powolutku się do pracy doturlałem. Powrót w mżawko-mgle, masakra.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
42.00 km 0.00 km teren
02:17 h 18.39 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy plus

Wtorek, 3 grudnia 2019 · dodano: 04.12.2019 | Komentarze 0

Zadałem plecom solidną porcję ćwiczeń i dziś jest dużo lepiej. Przez okno widać gwiazdy, sąsiady szyby w autach skrobią, czyli będzie szok na zewnątrz. O dziwo jest odczuwalnie ciepło (choć na termometrze - 4), bo praktycznie nic nie wieje, ot miła niespodzianka. Sprawdzam kilka razy czy podłoże nie jest śliskie, wszak wieczorem padało, ale trzyma dobrze. Przyjemny budzący się po nocy las, zimny fragment przy rzece w Lipińskich i kilka miejsc których odwiedzenie odkładałem na potem. Mam czas, więc to "potem" właśnie  nadeszło. Robię małą pauzę przy Żabim Oczku, jestem tu często, a urok tego miejsca nadal mnie ciągnie. Dwa kółka po krótkiej "rundce", terenowym singlu góra/dół, byłoby fajnie na innym rowerze. Jeszcze kawałek miasta i czas jechać zarabiać na życie ...

IMG-20191203-082000136

IMG-20191203-080802085
Kategoria <50, dom/praca


Dane wyjazdu:
41.40 km 0.00 km teren
02:05 h 19.87 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy plus

Poniedziałek, 2 grudnia 2019 · dodano: 03.12.2019 | Komentarze 0

Celu nie było, no może poza sprawdzeniem w terenie istnienia starego cmentarza w Baranach. Ktoś się chyba machnął na mapie bo w terenie nic takiego nie ma. Kręcę się potem po lesie, wybierając ubite drogi, bo cały czas z plecami jest problem. Całe szczęście na równym jest całkiem dobrze. Temperatura w okolicy zera, trochę zamarzniętej wilgoci, ale ślisko nie było. Wyjąłem zimowe buty i przestawiłem lekko blok w prawym. Wcześniej na oko było dobrze, ale być może przez ten blok cały tegoroczny sezon poszedł się walić. Przyczyn mogło być kilka, trzeba je koniecznie wyeliminować.
Powrót w deszczu ze śniegiem....brrrr
Kategoria <50, dom/praca


Dane wyjazdu:
8.80 km 0.00 km teren
00:54 h 6:08 km/h:
Maks. pr.: km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Żabie Oczko #4

Niedziela, 1 grudnia 2019 · dodano: 02.12.2019 | Komentarze 0

Zastanawiałem się co powiedzą na bieganie moje plecy. Wstać z fotela jest ciężko, po kilku krokach przechodzi, dziwne, nigdy wcześniej tak nie było...
Lekko na minusie, trochę wiatru, ale w lesie nie czuć go wcale. Pokręciliśmy się po rundkach, więc sporo podbiegów i ostrych ścianek w dół i w górę. Plecy o dziwo milczą, kolana też, tylko jakoś ciężko się pod koniec zaczęło robić. Pewnie do dychy byśmy dokręcili, ale żonie się nie chce więc i ja odpuszczam. Nad wodą jednak wiatr mocno odczuwalny, w wodzie także, dwie minutki i do brzegu.

Kategoria z buta, z Gosią


Dane wyjazdu:
24.00 km 0.00 km teren
01:13 h 19.73 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Sobota, 30 listopada 2019 · dodano: 02.12.2019 | Komentarze 0

Lekko na plusie i mocny wiatr. Momentami ślisko tam gdzie mróz wodę przyłapał. Jadę do Nowej Wsi zobaczyć co tam na torach słychać i wracam do miasta. Niestety nadal bolą plecy, jazda lasem po gałęziach to nie był dobry pomysł.

Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
01:20 h 0.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

chomik

Piątek, 29 listopada 2019 · dodano: 30.11.2019 | Komentarze 0

Dziś małe ograniczenie czasowe. Najpierw próbowałem jakiś plan treningowy wybrać, ale jakieś toto dziwne. Odpuszczam i kieruję się na krótką pętlę z wulkanem po drodze. To mój trzeci tutaj raz, o kilka sekund pobiłem poprzedni czas. 
Wszystko jest fajne, żeby nie to całe rozstawianie i zbieranie majdanu, zajmuje to mnóstwo czasu. No ale na stałą ekspozycję niestety nie ma w domu miejsca.

Kategoria trenażer


Dane wyjazdu:
9.60 km 0.00 km teren
00:32 h 18.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Piątek, 29 listopada 2019 · dodano: 30.11.2019 | Komentarze 0

Znów w mżawce, pięć na plusie, nadal bolą plecy (wczoraj sporo skakania było)
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
18.20 km 0.00 km teren
00:53 h 20.60 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Czwartek, 28 listopada 2019 · dodano: 29.11.2019 | Komentarze 0

Pada? Nie pada? Ciężko przez okno stwierdzić, więc ruszam sprawdzić. Mży w kratkę, ale nie jest źle, dodatkowo czuję że jest mi ciepło. Dziwne, bo dmucha w twarz a na termometrze 3 stopnie - czyżbym się już do zimna przyzwyczaił?


Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
02:00 h 0.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:chomik

three sisters

Środa, 27 listopada 2019 · dodano: 28.11.2019 | Komentarze 0

Coraz bardziej mi się to podoba :) 
Plan na dziś to niecałe pięć dych i prawie tysiak w górę. Trasa ułożona w sam raz, bo zanim górki się zaczęły można było się rozgrzać. Pierwsza z tytułowych sióstr to Epic KOM, 9 km i niecałe 4% średniego nachylenia. Wchodzi dobrze. Chwila potem druga siostra, podjazd pod wieżę radiową. Tutaj już gruuuuubo. Troszkę ponad 1 km, średnio 13,7, max 16, a poniżej dychy nie spadło ani na chwilę. Potem zjazd, kawałek płaskiego i wulkan na koniec, czyli trzecia siostra, z tym że tę znałem już z piątkowego wyjazdu do wirtualnego świata. Gdy mijam metę zostaje jeszcze jakieś 12 minut, więc już na luzie przekręcam pozostały czas. W końcu udało się wysiedzieć 2h bez zsiadania z roweru.


Odczucia w nogach - chyba na prawdziwych 14 % byłoby ciężej, poza tym nie czułem w obciążeniu zbytniej różnicy pomiędzy 12?6%. Co nie oznacza że było ciężko, klasyczne przepychanie na małej kadencji.
IMG-20191127-183537059


Dane wyjazdu:
10.30 km 0.00 km teren
00:30 h 20.60 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Środa, 27 listopada 2019 · dodano: 28.11.2019 | Komentarze 0

Wczoraj jedynie na łyżwach dałoby się jeździć. Spacer do pracy zakończył się zerową ilością gleb, ale kilka razy było blisko...Bieganie też odpuszczam, bo niestety po kilkutygodniowej przerwie dolny odcinek kręgosłupa o sobie przypomniał.

Ruszam późno, bo nie wiem jak będzie wyglądało podłoże no i mgła jakoś mnie do jazdy nie zachęca. Co nie znaczy że mi się nie chce...głód czuję. Kilka kontrolnych hamowań, jest dobrze, to błyszczenie w świetle latarni to woda a nie lód.
Kategoria dom/praca