KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Dane wyjazdu:
19.30 km 0.00 km teren
01:00 h 19.30 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Sobota, 28 grudnia 2019 · dodano: 30.12.2019 | Komentarze 0

Minus 2 i mocny wiatr z północy, więc wychodzę tylko na niecałą godzinę. Promenada i kawałek lasu. Z kolanem bez większych zmian od wczoraj, ależ mi się chce pojeździć, albo pobiegać...

Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
22.40 km 0.00 km teren
01:06 h 20.36 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Piątek, 27 grudnia 2019 · dodano: 28.12.2019 | Komentarze 0

Lekko ponad zero, dobrze że w nocy nie padało, bo na szczęście nie jest ślisko. Kolano jak wczoraj przez cały czas lekko ćmi, gorzej nie jest, a jeśli lepiej to niewiele. Po pracy jadę jeszcze na chwilę do lasu, pojeździłoby się więcej, ale nie ma jak...
Czekam nadal i zobaczymy co będzie, po nowym roku trza będzie USG zrobić.

Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
40.20 km 0.00 km teren
01:58 h 20.44 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

świąteczne kółeczko

Czwartek, 26 grudnia 2019 · dodano: 27.12.2019 | Komentarze 1

Super pogoda, trochę słonka, zero wiatru i 6 na plusie. Drogi puste, można jechać we trójkę obok siebie rozmawiając. Przy okazji można przetestować znalezionego pod choinką nowego Garmina. Z kolanem szału nie ma, po ostatniej jeździe trochę bolało, teraz po prostu je czuję, trochę bardziej gdy jest pod górkę.

Kategoria <50, z Gosią


Dane wyjazdu:
31.40 km 0.00 km teren
01:35 h 19.83 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy plus

Poniedziałek, 23 grudnia 2019 · dodano: 27.12.2019 | Komentarze 0

Jest trochę lepiej, ale myślałem że szybciej pójdzie... Boli nadal przy jakiejkolwiek aktywności, ale tak w kratkę, czasem puszcza na chwilę, żeby zaraz powrócić. Do tego dużo częściej niż zazwyczaj słychać z kolana przeskakiwanie. Tempo spacerowe, nie boli, ćmi tylko, tak na jedynce gdy jest po płaskim i na dwójce gdy trzeba trochę siły dołożyć.
Boli serce, ale cóż zrobić...
...olać.
Po pracy ruszam z Mariuszem na nocną godzinkę po lesie. Jest całkiem nieźle, podjazdy robię lewą nogą.


Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
18.60 km 0.00 km teren
00:56 h 19.93 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

niestety nie jest tak dobrze jak mi się zdawało

Środa, 18 grudnia 2019 · dodano: 23.12.2019 | Komentarze 2

Rano jest OK, ruszam więc na małe conieco, bo warunki są super, 6 na plusie i słaby wiatr. Kolano czuję niestety już na schodach, podczas jazdy początkowo nie jest źle, ale zaczyna ćmić w miarę upływu czasu. Zawracam zaraz za Regielnicą, w drodze powrotnej już nawet na luzie nie było dobrze. Do pracy poszedłem pieszo, co też dobrym pomysłem nie było, ale jak sobie pomyślę o jeździe autem po mieście...

Kategoria <50


Dane wyjazdu:
38.30 km 0.00 km teren
01:58 h 19.47 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy plus

Wtorek, 17 grudnia 2019 · dodano: 18.12.2019 | Komentarze 1

W końcu nie wieje, lekko na plusie, trochę mgły, całkiem fajnie. Niestety już na początku mam przygodę z psem, z tym debilem spotykam się często, wielokrotnie mnie atakował. Tym razem kończy się glebą, zbyt raptownie skręciłem kierownicą, musiało jednak być lekko ślisko bo wylądowałem na kostce. Szkód w ubraniu i sprzęcie brak, ale obiłem sobie nerki, pośladek i prawe kolano. Rozkręciłem się i nie było najgorzej, ale z każdą chwilą coraz bardziej czułem zbite kolano. W końcówce przy ruszaniu i podjazdach było już słabo, załatwiłem sobie odpoczynek na niestety kilka najbliższych dni, ehhh

Kategoria <50, dom/praca


Dane wyjazdu:
20.00 km 0.00 km teren
01:00 h 20.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Poniedziałek, 16 grudnia 2019 · dodano: 17.12.2019 | Komentarze 0

Niestety nie mogłem wcześniej wyjechać, a chęć była wielka. Na drogach szadź, wbijam do lasu, tam super zmrożone i ubite drogi. Chwila plażingu na Szelihach w promieniach wstającego słonka - super.

IMG-20191216-084011180-HDR

Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
9.80 km 0.00 km teren
00:58 h 5:55 km/h:
Maks. pr.: km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

na te 2 i pół minuty czekałem cały tydzień...

Niedziela, 15 grudnia 2019 · dodano: 16.12.2019 | Komentarze 0

Tym razem z Wojtkiem. Plus 4, trochę dmucha, szkoda że znowu z południa. Trasa praktycznie jak ta sprzed tygodnia, w tym samym mniej więcej momencie wszedłem na właściwe obroty. Końcówka już ciężka, ale dycha zaliczona.

Kategoria z buta, z Gosią


Dane wyjazdu:
30.10 km 0.00 km teren
01:28 h 20.52 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy plus

Sobota, 14 grudnia 2019 · dodano: 14.12.2019 | Komentarze 0

Znów wiatr głowę chce urwać, ale jest 3 na plusie. W nogach czuć wczorajszą jazdę, jadę zupełnie na lekko. W Nowej Wsi jest już przejazd w stronę Baran, niedokończone jeszcze rogatki na wylotówce w stronę Szarejek i gotowy przejazd (o dziwo bez zapór) na wojewódzkiej. Na krajówce przejazd jeszcze nie gotowy, ciągle droga idzie objazdem. Robota na ostatnią chwilę, jutro ruszają pociągi a najważniejszy przejazd na krajówce nie gotowy. A czasu było full, przez wiele miesięcy tory były ułożone i nic się wokół nie działo...

Powrót w deszczu

Kategoria <50, dom/praca


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
02:40 h 0.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:chomik

to był niezły wpier...(znaczy trening)

Piątek, 13 grudnia 2019 · dodano: 14.12.2019 | Komentarze 0

Wsiadam wcześniej niż zazwyczaj, więc mam trochę więcej czasu no i siły. Ostatnie dni poza tańcem (tam też za bardzo intensywnie nie było) praktycznie nic nie robiłem. Plan jest prosty, podjechać górkę 4 razy. Początek z bardziej stromej strony, pobijam swój rekord o ponad minutę, choć jakoś specjalnie się nie szarpałem. Dokręcam kasetę, to już któryś raz gdy mi się nakrętka luzuje, będę musiał się tym koniecznie zająć. Dłuższa strona jest mniej stroma, tutaj też dokładam około minuty do poprzedniego rekordu. Nie wiem czy uda mi się plan zrealizować, bo w nogach czuć wyraźnie, to już godzina w siodle. Trzeci raz już na spokojnie, półtorej minuty dłużej, powoli zaczynam mieć dość. Za czwartym razem kilkukrotnie chciałem schodzić, coś się lekko prawe kolano odzywa, ale po chwili rozciągania jest OK. Zostało niewiele, kilka minut, kilkaset metrów... trzeba się jakoś zmobilizować, wszak to kwintesencja całej tej zabawy, żeby nie poddać się w połowie... Wyszło słabo, najgorszy przejazd w historii, ale za to zaliczony.

Kategoria trenażer