KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Dane wyjazdu:
14.50 km 0.00 km teren
00:43 h 20.23 km/h:
Maks. pr.:29.52 km/h
Temperatura:5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 36 m
Kalorie: 300 kcal
Rower:żwirek

dwa, mżawka i morderca, czyli wiosna pełną gębą...(praca)

Piątek, 23 kwietnia 2021 · dodano: 26.04.2021 | Komentarze 0

Masakra, a już było tak pięknie...

Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
255.74 km 0.00 km teren
11:32 h 22.17 km/h:
Maks. pr.:50.76 km/h
Temperatura:14.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:2290 m
Kalorie: 8316 kcal
Rower:żwirek

Korzystając z ostatniego dnia dobrej pogody. GraveLOVE Mazury & Warmia.

Środa, 21 kwietnia 2021 · dodano: 22.04.2021 | Komentarze 3

Trasę zaplanowałem wg śladu ubiegłorocznego GLG, nie obyło się bez wtop, chyba to na czym się wzorowałem było kreślone palcem po mapie.

Wsiadam w poranne Regio i trochę po szóstej jestem w Kętrzynie, po drodze obserwowany przez okno kolejny czerwony świt. Chmury się rozchodzą i zaraz za miastem zaczyna się full lampa, wszechobecne brukowe drogi i co rusz pięcio- sześcio- procentowe podjazdy skutecznie podgrzewają niską jeszcze temperaturę. Po godzince muszę już stanąć zdjąć z siebie wiatrówkę, czapkę i ciepłe rękawice. Tutaj też pierwsza wtopa, droga prowadzi polem, podmokłym, z błotnymi koleinami wysokości 30-40 cm. Nie da się tym jechać, część prowadzę, część objeżdżam. Większość dróg w pierwszej pięćdziesiątce to bruk, po płaskim i pod górę jeszcze jakoś idzie, ale zjeżdżać po tym...Lecą pierwsze bluzgi. Dalej kilka fajnych szutrów, w tym piękna gładka autostrada z drobnym żwirkiem. Wzdłuż mojej trasy widać pozostałości nieistniejącej linii wąskotorowej z Kętrzyna do Mrągowa.
Wiatr zaczyna wiać w odpowiednim momencie, właśnie wtedy kiedy odwracam się na południe i niedługo po tym na wschód. Do tej pory na mijanych jeziorach widać było lusterko, teraz odczuwalnie pomaga. Tutaj znów trafiam na pozostałości linii kolejowej, tym razem LK224, z Czerwonki do Lidzbarka Warmińskiego, serce się kraje z powodu zaorania tylu linii na tym terenie.
Na jednym ze zjazdów wpadam w dziurę, wylata bidon (na szczęście się nie uszkodził) i co dziwne obróciła mi się kierownica w mocowaniu do mostka. Staję na naprawę, przy okazji można zjeść wiezioną na plecach buławę i poprawić colą. Robi się ciepło. W pewnym momencie kończy się droga, to co jest na mapie OSM zupełnie nie pasuje do rzeczywistości, a to co jest wokół nie nadaje się zupełnie do jazdy. Błoto, koleiny, zręby z tysiącem połamanych gałęzi, na na koniec kończy się też to co może być uznane za drogę. Cisnę z buta na skraj lasu rzucając kolejną porcję bluzgów, całe szczęście łąką da się jechać i na przełaj docieram do jakiejś przejezdnej drogi. Przed Mrągowem sporo fragmentów asfaltowych, na tych lepszych można odpocząć na lemondce. Mijam miasto opuszczając je promenadą nad jeziorem Czos, a potem singlem którym w końcu dostaję się do jakiejś porządnej drogi. Kawałek nieznanych ale w miarę fajnych dróg, w Prawdowie trafiam na sklep w bliskiej okolicy Obajtkowej stacji. Napiłbym się kawy, ale zadowalam się zimną colą. W Mikołajkach staję na chwilę przy Królu Sielaw i zmierzam w kierunku Łuknajna, kiedyś powiedziałem sobie że nigdy więcej, ale jak widać lepiej nie rzucać takich słów. Bruk jest tam wybitnie dający w kość. Dalej już lepsze i gorsze szutry, piękna szeroka autostrada wzdłuż jeziora Tyrkło dla mnie nowość, na pewno do powtórki. Potem trochę znajomych dróg oraz najlepsza gravelówka w okolicy z podjazdem pod nadajnik w Miłkach, funkiel nówka drobny żwirek, da się tutaj jechać na leżaku. Dochodzi jeszcze kolejny fragment po starotorzu, którego jeszcze nie przejechałem, pomiędzy Staświnami a Upałtami. Na koniec dziurawa druga wzdłuż Wydmińskiego i wreszcie można dać dłoniom i plecom odpocząć, bo ostatnie trzy dychy to przejechane pewnie ze sto razy asfaltowe drogi z Wydmin.

Kondycyjnie bardzo dobrze, żadnych dolegliwości z kolanami, siła do jazdy jest. Ucierpiały mocno nadgarstki i dolny odcinek kręgosłupa, na obecną chwilę nie jestem w stanie wyobrazić sobie pokonanie całych 550 km na raz. Ale kto wie...

IMG-20210421-155815914 IMG-20210421-093413190 IMG-20210421-140740900-HDR IMG-20210421-121955140-HDR IMG-20210421-115211571 IMG-20210421-144611299 IMG-20210421-075854367 IMG-20210421-065826885 IMG-20210421-110811557-HDR IMG-20210421-072819414 IMG-20210421-105230340 IMG-20210421-083749900 IMG-20210421-143645767 IMG-20210421-131355084 IMG-20210421-082044655 IMG-20210421-121750655 IMG-20210421-093003830 IMG-20210421-131455487-HDR

Kategoria >200


Dane wyjazdu:
12.00 km 0.00 km teren
00:36 h 20.00 km/h:
Maks. pr.:41.76 km/h
Temperatura:8.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 33 m
Kalorie: 239 kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Wtorek, 20 kwietnia 2021 · dodano: 22.04.2021 | Komentarze 0

Rano ciut dłużej, powrót prosto do domu.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
33.38 km 0.00 km teren
01:29 h 22.50 km/h:
Maks. pr.:33.12 km/h
Temperatura:12.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:124 m
Kalorie: 950 kcal
Rower:żwirek

Południowy reset

Poniedziałek, 19 kwietnia 2021 · dodano: 20.04.2021 | Komentarze 0

Z Gosią do lasu, posłuchać śpiewu ptaków i odpocząć od ludzi.



Kategoria z Gosią, <50


Dane wyjazdu:
203.55 km 0.00 km teren
08:31 h 23.90 km/h:
Maks. pr.:42.84 km/h
Temperatura:13.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:930 m
Kalorie: 5959 kcal

Po całym tygodniu bryndzy w końcu piękna pogoda. Spacerek z Małgosią

Niedziela, 18 kwietnia 2021 · dodano: 19.04.2021 | Komentarze 0

Mieliśmy jechać na zachód, zgodnie z kierunkiem wiatru, ale gdy wstałem rano zmieniły się prognozy. Pojawił się deszcz w docelowej okolicy, natomiast na miejscu i na wschodzie czyste niebo. Jedziemy więc tam i nazad, zwiedzania nie będzie, będzie trening, bo dystans mniej więcej taki sam. Jest chwila przed świtem, miasto puste, za miastem trochę mgieł, ale jest w miarę znośnie (4-5 stopni). Wita nas czerwone słonko, które zaraz chowa się za chmury i niestety nie grzeje. W lesie za Augustowem spora wilgoć, więc znów zimno po chwili cieplejszego powietrza. Stajemy na stacji, na niebie coraz więcej błękitu, ostatecznie słońce przebija się tuż przed granicą, więc trzeba się rozebrać. Stawiamy tylko stopę na obcej ziemi i jedziemy opłotkami do Sejn. Pięknie tutaj, warto tutaj pokręcić się więcej po zadupiach.
W Sejnach kawa w żabce, Obajtkowej kawę będę pijał tylko w ostateczności i z wiatrem wracamy po śladach. Kolejny przystanek pod Zygmuntem, całe miasto wyległo do parku, no ale nie ma się co dziwić. W kolejce po lody stać nam się nie chce, więc zadowalamy się wiezionymi na plecach smakołykami. Jeszcze jedna przerwa w Kalinowie na rozciąganie, bo Gosia ma problem z plecami. 
Małżonce udało się wykręcić pierwsze dwieście, dla mnie to trzecia dwuseta. Na samotną dokrętkę nie miałem już chęci, ruszę sam na coś dłuższego.




Kategoria z Gosią, >200


Dane wyjazdu:
24.00 km 0.00 km teren
01:01 h 23.61 km/h:
Maks. pr.:31.32 km/h
Temperatura:7.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 70 m
Kalorie: 566 kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Sobota, 17 kwietnia 2021 · dodano: 19.04.2021 | Komentarze 0

Po kilku dniach przerwy wreszcie rowerem. Pomimo sześciu stopni wszechobecna wilgoć powoduje odczuwanie przenikliwego zimna, zwłaszcza w paluchy. Powrót w ciepełku, wreszcie. Chwilę po dotarciu do domu przyszła burza, nie pamietam piorunów w kwietniu.


Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
8.00 km 0.00 km teren
01:30 h 11:15 km/h:
Maks. pr.: km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

praca z buta

Czwartek, 15 kwietnia 2021 · dodano: 19.04.2021 | Komentarze 0

Kolejny dzień gównianej pogody, piździ i pada...
Kategoria z buta, dom/praca


Dane wyjazdu:
15.40 km 0.00 km teren
02:40 h 10:23 km/h:
Maks. pr.:6:24 km/h
Temperatura:21.0
HR max:137 ( 73%)
HR avg:109 ( 58%)
Podjazdy: 58 m
Kalorie: 750 kcal
Rower:

praca z buta

Środa, 14 kwietnia 2021 · dodano: 19.04.2021 | Komentarze 0

Zachciało mi się do lasu, w sumie mogłem rowerem, bo pomimo zapowiadanego deszczu nic z nieba nie spadło.

Kategoria z buta, dom/praca


Dane wyjazdu:
22.09 km 0.00 km teren
00:58 h 22.85 km/h:
Maks. pr.:32.40 km/h
Temperatura:3.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: 91 m
Kalorie: 642 kcal
Rower:żwirek

Godzina w mżawce przy +2 w zupełności wystarczy

Wtorek, 13 kwietnia 2021 · dodano: 13.04.2021 | Komentarze 0

Wczoraj nic, dziś niecałą godzinę. Pogoda się zepsuła, w tym tygodniu ciężko będzie o większą ilość kilometrów.
Kategoria <50


Dane wyjazdu:
198.50 km 0.00 km teren
07:17 h 27.25 km/h:
Maks. pr.:56.88 km/h
Temperatura:13.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:1000 m
Kalorie: 6499 kcal
Rower:żwirek

Stówka z Gosią, a druga w grupie.

Niedziela, 11 kwietnia 2021 · dodano: 13.04.2021 | Komentarze 0

Trasa ułożona pod kierunek wiatru, pierwszy raz na szosie i zarazem pierwszy wyjazd Gosi na dłuższą trasę. Na starcie 4 stopnie i zero wiatru, więc super. Za Piszem stajemy w lesie rozebrać się, bo temperatura dobiła do dychy, zaczyna dmuchać. W końcówce postanawiam podczepić się pod kolegów, którzy ruszają o 10.30, odprowadzam Gosię rzut beretem do domu i zawracam. Od razu inna jazda, nie ma szans jechać na małej tarczy, bo jest dobre +15 do prędkości. Czuję się dobrze, więc w głowie rodzi się plan dojechać aż do Szczuczyna, który prawie udało się zrealizować. Urwali mnie zaraz za Białą Piską i dobrą dychę dymałem sam pod mocny wiatr, zawracam i fruniemy z podmuchami dobre 50 na godzinę. PitStop w Białej, wypijam colę i wcinam zabranego z domu góralka. Zaraz po starcie znów zostaję, nie ma szans na wachlarz na mocnym bocznym wietrze, a takiego gazu jaki idzie nie wytrzymam. Przez chwilę jeszcze w mniejszej grupie, ale to też dla mnie za szybko, więc ostatnie dwie dyszki jadę solo oszczędzając wodę. Zrobiło się 20 stopni i pusto w bidonie. Drugie (prawie - gdybym miał jeszcze co pić to bym dokręcił) dwieście zrobione, teraz tylko czekać na warunki i można się będzie szarpnąć na coś więcej.
Kategoria >100, z Gosią