KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Dane wyjazdu:
118.00 km 0.00 km teren
05:20 h 22.12 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

wokół cieśniny Peenestrom

Czwartek, 21 sierpnia 2014 · dodano: 29.08.2014 | Komentarze 0

Trzeba było się rozruszać po 16 godzinach w pociągach w dniu poprzednim. Zimno, gdy wyjeżdżałem założyłem nawet długie rękawice, potem było już w porządku, tylko wiało nielicho. Co ciekawe przy samym morzu cisza i spokój, a już 200 metrów w głąb lądu mocno wieje. Bardzo fajne miasteczka nad morzem, nie ma tam na szczęście tandety na straganach, czysto, schludnie. Przejazd wzdłuż morza po asfaltowej ścieżce, ruch rowerzystów bardzo duży. Bardzo ładne miasteczko Wolgast (Wołogoszcz), ciekawy most i zabudowa miejska. Potem już drogami w stronę "domu", dalej coś czuję w kolanie, szczególnie gdy jest pod wiatr i na podjazdach (były dwa krótkie 5-6%). Tuż przed wyjazdem dumając czemu ostatnio te kolano mi dokucza pomyślałem że skończyła mi się kuracja FLEXIT Liquid jakiś miesiąc półtora temu, zaszkodzić nie zaszkodzi a może to dlatego... Odebrałem paczkę z paczkomatu - zobaczymy. Potem odebrałem Jarka z pociągu, odwiedziliśmy serwis rowerowy (urwany nypel od szprychy w kole) i dentystę (awaria zęba).


























Kategoria >100


Dane wyjazdu:
6.00 km 0.00 km teren
01:00 h 6.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

dojazd

Środa, 20 sierpnia 2014 · dodano: 29.08.2014 | Komentarze 0

Zbiorówka z trzech miast. Na stację w Ełku, mała runda po Szczecinie w oczekiwaniu na kolejny pociąg i dojazd na nocleg w Świnoujściu.

Całkiem ładny ten Szczecin...













Kategoria <50


Dane wyjazdu:
101.40 km 0.00 km teren
04:04 h 24.93 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

w grupie

Niedziela, 17 sierpnia 2014 · dodano: 17.08.2014 | Komentarze 2

Zgodnie z założeniami. Na lekko, z tyłu peletonu - przegadałem całą trasę. Mocny, zimny wiatr - wyjazd "na długo" okazał się strzałem w 10, nawet w słońcu nie było ciepło. Z kolanem w porządku, wg założeń oszczędzałem się. Dobrze też z Gosią, nic nie bolało, poza tym że formy brak.

Kategoria >100, z Gosią


Dane wyjazdu:
16.40 km 0.00 km teren
00:40 h 24.60 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Sobota, 16 sierpnia 2014 · dodano: 16.08.2014 | Komentarze 0

Nad jeziorem i przy torach, odmroziłem sobie kończyny...brr..czas coś na nie zakładać, bo cieplej już raczej nie będzie.
Powrót szybki i krótki bo w zimnym deszczu i piździawie.


URLOP wreszcie !!!!
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
8.60 km 0.00 km teren
00:27 h 19.11 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Czwartek, 14 sierpnia 2014 · dodano: 14.08.2014 | Komentarze 0

Krótko w obie strony.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
19.70 km 0.00 km teren
00:54 h 21.89 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Środa, 13 sierpnia 2014 · dodano: 13.08.2014 | Komentarze 0

Rano zmarzłem, dawno już nie było na termometrze 12 stopni... Nad jeziorem, przy torach, a po pracy również nad jeziorem, wiatr się rozhulał po wczorajszej ciszy.
Podczas jazdy z kolanem w porządku, ale dalej, siedząc coś tam w środku czuję. Odpuszczam już jakiekolwiek treningi.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
204.10 km 0.00 km teren
07:40 h 26.62 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

dwa kółka

Wtorek, 12 sierpnia 2014 · dodano: 12.08.2014 | Komentarze 1

Planów było kilka, dłuższych i krótszych, trochę pokrzyżowała je pogoda. Wyruszyliśmy chwilę po 5tej, miejscami jeszcze mokro po wczorajszych deszczach, z zamiarem okrążenia Śniardw. Na zachmurzonym niebie zamiast słońca świetnie widoczny superksiężyc.



Fajny chłodek, człek się do tropików przyzwyczaił więc jadę początek w rękawkach i nogawkach. Wiatr kręci, raz wieje, raz nie, choć przez długi czas nie było go wcale. To jednak nie był Gosi dzień, od samego początku problemy, ciągnie się ból jeszcze po wypadku (choć podczas ostatniej dwusetki było w porządku). W Piszu podejmujemy decyzję o powrocie do domu, jakieś plany odbicia gdzieś na bok chodzą mi po głowie, ostatecznie wracam razem z małżonką. Po drodze miałem problem z prawym kolanem, w sumie to już od paru dni podczas siedzenia miałem to samo uczucie. Rozciąganie trochę pomaga, ale nie jest dobrze.



Postanawiam jednak wyjechać na drugą pętlę i ewentualnie zawrócić gdyby było gorzej. Tempo zdecydowanie szybsze, jadę swoje i nie muszę się do Gosi dostosowywać. Trasa po okolicznych pagórkach, przede mną wielkie czarne chmurzysko, nicto jadę - przecież nie będzie padać :) Jakoś strasznie nie zmokłem, mocno padało tylko minutkę, a ja jak raz trafiłem na przystanek :)



Kawałek krajówką, potem już w stronę domu, robi się coraz bardziej mokro, była tutaj niezła ulewa. Mokro/sucho/mokro/sucho praktycznie do samego domu, na końcówce wychodzi słońce i zaczyna się pogoda taka jak przez ostatnie tygodnie. A już było tak przyjemnie... Jest już po południu a dalej wiatru nie ma, rzadko zdarzają się takie dni, podczas postojów cisza jak makiem zasiał, przerywana tylko cykaniem świerszczy.



Wyjechałem w trzecim komplecie ubrań który planuję ze sobą wziąć, chciałem zobaczyć jak gacie przejdą próbę dłuższej wycieczki. No i poobdzierałem sobie tyłek, przynajmniej wiem teraz co ze sobą zabrać i jak podzielić przepaki.

Kategoria z Gosią, >200


Dane wyjazdu:
24.50 km 0.00 km teren
00:58 h 25.34 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Poniedziałek, 11 sierpnia 2014 · dodano: 12.08.2014 | Komentarze 0

Chłodniej, choć się trochę zapociłem - bo mnie jakiś koleś ze skrzypiącym łańcuchem wyprzedził, a przecież nie mogłem tego tak zostawić.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
39.30 km 0.00 km teren
01:33 h 25.35 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

takie tam

Sobota, 9 sierpnia 2014 · dodano: 11.08.2014 | Komentarze 2

Plan nocnego startu się posypał, kolega zrezygnował, ja ciśnienia nie miałem, a Gosia po decyzji rezygnacji z udziału w BB Tour też trenować już nie musi. Takie życie, człowiek planuje cały rok, albo i dłużej a potem są sprawy ważne i ważniejsze...
Nie samym rowerem człowiek żyje, więc weekend z dzieciakami, które zazwyczaj rodziców mało w wolnym czasie oglądają.

Co do wyjazdu to takie tam - ot okrążenie Selmentu po raz enty, bez historii za to ze świetną pogodą. 

Kategoria <50, z Gosią


Dane wyjazdu:
11.70 km 0.00 km teren
00:30 h 23.40 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do pracy

Sobota, 9 sierpnia 2014 · dodano: 11.08.2014 | Komentarze 0

Miałem pojeździć. Wyjechałem jakieś 1,5 h przed robotą, z zamiarem wstąpienia na PKP i przerobienia biletu z dwóch osób na jedną. Rzecz banalna zawało by się... Skończyło się oczekiwaniem 40 minut przed okienkiem, braku miejsc w pociągu gdzie przecież chwilę wcześniej miałem na bilecie dwa miejsca zarezerwowane i kupnie biletu na inne połączenie. Ehh szkoda gadać.
Kategoria dom/praca