KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Dane wyjazdu:
20.50 km 0.00 km teren
00:53 h 23.21 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Sobota, 6 lutego 2016 · dodano: 06.02.2016 | Komentarze 0

W końcu wieje słabiej, lekki mrozek, trochę słonka - bardzo przyjemnie. Do Regla, w lesie "ładuję akumulatory" i jadę do pracy. Wydłużyć się nic nie da, więc po pracy prosto do domu.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
24.80 km 0.00 km teren
01:04 h 23.25 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Czwartek, 4 lutego 2016 · dodano: 04.02.2016 | Komentarze 0

Wstałem trochę wcześniej pokręcić z myślą o spożytych w dniu dzisiejszym pączkach. Na niebie już pierwsze zorze, wieje jakby trochę słabiej, asfalty skrzą się w świetle latarki. Hamuję awaryjnie blokując tylne koło, nie jest źle. Od wyjazdu lekko pada śnieg z deszczem, ale gdy nawracałem w Regielnicy zaczyna padać solidnie. Robi się bardziej ślisko, ale bez problemów dojeżdżam do pracy. 
Powrót również w deszczu ze śniegiem, szkoda że nie było warunków na nic więcej. Trudno.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
1.00 km 0.00 km teren
00:34 h 1.76 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

40x

Środa, 3 lutego 2016 · dodano: 03.02.2016 | Komentarze 0

Zbierałem się od dawna, ale gdy nadchodził wieczór po prostu już mi się nie chciało. Obowiązków masa, bo żony od miesiąca w domu brak i jakoś zawsze odkładałem wyjście na basen "na jutro". W końcu nadszedł ten dzień... 

Równy kilometr, po 30 długościach skurcze za palce i śródstopie, więc odpuszczam dłuższe pływanie. Dobijam tylko do równego rachunku. Po głowie zaczęła mi chodzić nauka pływania, ale jeszcze muszę pomyśleć, bo lepiej efektywnie to robić niż byle jak. Mam nadzieję że uda się wprowadzić pływanie 2x w tygodniu.
Kategoria basen


Dane wyjazdu:
9.20 km 0.00 km teren
00:30 h 18.40 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Środa, 3 lutego 2016 · dodano: 03.02.2016 | Komentarze 0

Krótko, ani czasu ani chęci na nic więcej. Bardzo mocny wiatr. Z plecami trochę lepiej, za to łańcuch zaczął na kasecie przeskakiwać. Nowy zestaw zakupiony, czekam na przesyłkę i można się za serwis brać.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
12.00 km 0.00 km teren
00:37 h 19.46 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Poniedziałek, 1 lutego 2016 · dodano: 03.02.2016 | Komentarze 0

Ulice i chodniki pokryte szronem, ale ślisko nie było. Tylko tam i nazad.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
81.80 km 0.00 km teren
03:32 h 23.15 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

Marchewki

Niedziela, 31 stycznia 2016 · dodano: 31.01.2016 | Komentarze 0

Obudziłem się po 7mej, za oknem sucho, ale odpuszczam wstawanie ze względu na plecy, tylko siku i do łóżka. Kiedy kilka minut później na książkę padły promienie słońca zaczynam myśleć...Długo to nie trwało, chwila moment i jestem gotowy. Postanawiam jechać na zbiórkę, a że jest sporo czasu robię trochę ponad dyszkę kręcąc się miejskimi ulicami. O 9tej jest tylko Dario - proponuje Marchewki - trochę dużo (w myślach szybko kalkuluję dystans), ale nic to. Trasa w sam raz na kierunek wiatru, pierwszą dyszkę mordujemy się, potem dłuuugi odpoczynek, momentami bez większego wysiłku można lecieć ponad 40 km/h. Przed Prostkami czuję miękko z tyłu, stajemy na przystanku, powietrze do końca nie zeszło. Ehh - na razie dopompowuję i zobaczymy. Na wylocie z Prostek czuję znowu że mną nosi, stajemy w lesie na zmianę gumy. Z opony wyjmuję ostry kolec, pompowanko i do Kopijek dalej na luzie popychani wiatrem. Ostatnie dwie dyszki nieźle nas umordowały, odechciało już mi się dokrętki do setki, do tego mocniej odezwały się plecy. 
Kategoria >50


Dane wyjazdu:
19.00 km 0.00 km teren
00:51 h 22.35 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Sobota, 30 stycznia 2016 · dodano: 30.01.2016 | Komentarze 0

Dziś odpuszczam dłuższą jazdę, znowu bolą mnie plecy, po kilku tygodniach przerwy. Dalej mocno wieje, a jezioro zaczyna odmarzać. W drodze powrotnej trochę pokropiło.
Dowiedziałem się w pracy, że odszedł on nas nasz rowerowy kolega - pan Jurek. Smutne jest życie.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
53.50 km 0.00 km teren
02:15 h 23.78 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Piątek, 29 stycznia 2016 · dodano: 29.01.2016 | Komentarze 0

Wieje nadal mocno, ale już nie tak jak wczoraj wieczorem. Wiatr wszystko osuszył, w lesie już prawie wcale nie ma śniegu, ale jest lekki mróz więc gdzieniegdzie trochę ślisko. Wiśniowo - Sypitki - Pisanica - Sędki - Chełchy - dokrętka po obwodnicy. Pod koniec było mi zimno w palce u nóg. Powrót krótki.
Świt © dodoelk
Kategoria >50, dom/praca


Dane wyjazdu:
45.00 km 0.00 km teren
02:01 h 22.31 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Czwartek, 28 stycznia 2016 · dodano: 28.01.2016 | Komentarze 0

Wstaję później niż zakładałem, trzy razy drzemkę wciskałem w budziku. Prognozy nie były optymistyczne i niestety się sprawdziły. Półtorej godziny w deszczu, całe szczęście niewielkim, ostatnie minuty okazały się łaskawsze. Zupełnie odwrotnie niż wczoraj. Ruszam wokół Ełckiego, wieje bardzo mocno, a mam centralnie pod wiatr. Od wczoraj sporo się zmieniło, na polach już śniegu nie ma, w lesie jest jeszcze trochę, tam gdzie jest go więcej, zalega spora mgła. Po powrocie do miasta odbijam jeszcze tam gdzie zawsze, droga do Regla jeszcze nie jest w najlepszym stanie, jadę więc główną kawałek za Kałęczyny. Nawrót i dokrętka po mieście, bo kilka minut zostało. Dojeżdżam kompletnie przemoczony.
Na powrocie wieje jeszcze mocniej, podmuchy przesuwają mnie o dobre kilka centymetrów, trzeba mocno kierownicę trzymać. Wiatr jest jednak bardzo pożyteczny, bo momentalnie wszystko osusza. Widać także oznaki wydłużającego się dnia. Cieszy mnie to niezmiernie.
Kategoria dom/praca, <50


Dane wyjazdu:
45.60 km 0.00 km teren
02:03 h 22.24 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Środa, 27 stycznia 2016 · dodano: 27.01.2016 | Komentarze 0

Prognozy straszyły deszczem, ale w tych na sat24.com miał on nadejść dopiero około 10tej. Nastawiam budzik, wstaję, za oknem mży więc się waham. Rozbudziłem się jednak na tyle że i tak nie zasnę, więc jadę - przecież nie pierwszy raz w życiu pada deszcz. Gdy wsiadałem na rower już nie padało :) Spora mgła tam gdzie leży więcej śniegu, asfalty mokre, ale nie jest najgorzej, chociaż są miejsca gdzie zalega trochę lodu. Miałem zrobić wahadło szosą Rajgrodzką, ale w Wiśniowie zerkam na czas i widzę, że zamiast wracać, spokojnie powinienem okrążyć Selment. Tak też robię, jest jeszcze chwila więc w mieście dokręcam ostatnie 20 minut w lekkim deszczu.
Powrót krótki w mżawko/mgle.
Kategoria <50, dom/praca