KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
01:30 h 0.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

spinning

Wtorek, 8 stycznia 2019 · dodano: 09.01.2019 | Komentarze 0

Uczciwie przepracowane 1,5h. Bez przesady z obciążeniem, całe szczęście tym razem żadnych dolegliwości z kolanami.
Kategoria trenażer, z Gosią


Dane wyjazdu:
10.00 km 0.00 km teren
h 0:00 km/h:
Maks. pr.: km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

praca z buta

Poniedziałek, 7 stycznia 2019 · dodano: 09.01.2019 | Komentarze 0

Minus 12 i nielichy wiatr. W drodze powrotnej kupiłem szprychy i oddałem koło Darkowi do wycentrowania.
Kategoria dom/praca, z buta


Dane wyjazdu:
43.20 km 0.00 km teren
01:58 h 21.97 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

dwie godziny na mrozie

Niedziela, 6 stycznia 2019 · dodano: 07.01.2019 | Komentarze 0

Mieliśmy wybrać się na tradycyjne morsowanie, ale ostatecznie odpuszczamy. Zbieram się więc na rower z postanowieniem że dwie godziny wytrzymam na mrozie. Warunki nie najgorsze, wiatr się uspokoił trochę, a asfalty w całkiem niezłym stanie. Kręcę się tam gdzie zawsze, na drodze do Regla. Palce u stóp zaczynam czuć po około 90 minutach, więc z dotrzymaniem założeń nie ma problemu. 
Kilka dni temu zauważyłem luźna szprychę z tyłu. Po powrocie próba jej dociągnięcia skończyła się urwaniem, wymieniłem na nową, ale koło jest do centrowania. Przymusowe bez rowerowe dni mnie czekają.
IMG-20190106-094647572-HDR
IMG-20190106-104031332-HDR
IMG-20190106-094656971-HDR


Kategoria <50


Dane wyjazdu:
21.10 km 0.00 km teren
04:02 h 11:28 km/h:
Maks. pr.: km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Ełcka Zmarzlina 2019

Sobota, 5 stycznia 2019 · dodano: 07.01.2019 | Komentarze 0

Z Gosią i Tymkiem. Większość marszem, podbiegania w sumie może ze 2 km by się nazbierało. Trasa łatwa nawigacyjnie, tradycyjnie wtopy tylko na początku. Temperatura w okolicy zera, więc ciężko było po rozmiękłym śniegu chodzić. Najważniejsze że synek dał radę i wcale tak bardzo nie jęczał (miał oficjalny zakaz jęczenia do połowy dystansu)

Kategoria z buta, z Gosią


Dane wyjazdu:
47.70 km 0.00 km teren
02:09 h 22.19 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Piątek, 4 stycznia 2019 · dodano: 07.01.2019 | Komentarze 0

Asfalty zupełnie suche i białe, czyli mróź trzyma, najniższa zanotowana to -7,2. Będąc w lesie po ciemku jeszcze przed kołem przemknął mi lis, więc na chwilę się sporo cieplej zrobiło. Na niebie piękny brzask, a że jadę na wschód jest na czym oko zawiesić, za Makosiejami pierwszy w tym roku świt w siodełku. Dokręcam na drodze do Chełch co chwila ruszając palcami w butach, bo zaczynały już z zimna boleć.

Powrót już w zgoła innych warunkach. Napadało sporo śniegu, ale chodniki wzorowo odśnieżone, więc nie było najgorzej.

IMG-20190104-075412579-HDR

Kategoria <50, dom/praca


Dane wyjazdu:
40.00 km 0.00 km teren
02:02 h 19.67 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Czwartek, 3 stycznia 2019 · dodano: 04.01.2019 | Komentarze 0

W bocznej ściance opony spore rozcięcie, podklejam tylko łatką. Trzeba będzie kupić nową.

Rano wstaję pełen obaw, ale trzeba zaryzykować. Wczoraj cały wieczór padał śnieg, na termometrze minus 5, a wiatr głowę urywa. Asfalty w mieście OK, osiedlowe nie bardzo, ale nie jest na nich ślisko. W lesie całkiem nieźle, droga do Regla taka sobie, więc cofam się po jednym razie i jadę główną. Na odkrytym terenie asfalt suchy - super, ale trzeba się mocno z wiatrem namordować. Zaczynam czuć palce u stóp, jeszcze raz do Regla i można się z czystym sumieniem udać do roboty.

Kategoria <50, dom/praca


Dane wyjazdu:
1.50 km 0.00 km teren
00:05 h 18.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Środa, 2 stycznia 2019 · dodano: 03.01.2019 | Komentarze 0

Zaraz za plażą miejską złapałem gumę, szczęście w nieszczęściu że niedaleko od domu. Zmieniać przy + 1 i  piżdżącym od jeziora wietrze mi się nie chciało, więc wróciłem z buta. Plan był, aby zabrać żwirka, ale za dużo byłoby przekładania gratów z jednego na drugi rower.

Przebieram się i idę na dłuższy spacer, przy okazji kolejny trening przed sobotą. Wyszło w sumie 17 km, pod koniec zaczeły asfalty przymarzać, więc może i dobrze że nie byłem na rowerze, bo mogłoby się to nieciekawie skończyć
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
30.90 km 0.00 km teren
01:23 h 22.34 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

chociaż trochę

Wtorek, 1 stycznia 2019 · dodano: 02.01.2019 | Komentarze 0

Pada, ale mam to w dupie. Jak nie wyjdę to mnie szlag trafi, przy okazji szybciej się alkohol strawi. Na głównej w lesie lód więc zawracam na asfalt i chwile potem dostaję krótki ale intensywny strzał deszczem. Całe szczęście odpuszcza i do końca tylko mży, więc da się wytrzymać. Gdybym miał więcej czasu poktęciłbym się dłużej, po przyjeździe do domu nawet błękit nieba było widać...

Kategoria <50


Dane wyjazdu:
8.00 km 0.00 km teren
00:24 h 20.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Poniedziałek, 31 grudnia 2018 · dodano: 02.01.2019 | Komentarze 0

Krótko w obie strony.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
8.40 km 0.00 km teren
00:51 h 6:04 km/h:
Maks. pr.: km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

niedzielny zimowy standard

Niedziela, 30 grudnia 2018 · dodano: 31.12.2018 | Komentarze 2

Wstaję z lekkim drapaniem w gardle - słabo. W prognozach przez cały dzień ma padać, ale  za oknem nie pada. Mam chęć na rower, ale Gosia woli pobiegać. 

Dawno tak ciężko mi się nie biegło, po prostu dramat. Warunki za to wyśmienite, śnieg prawie zupełnie zniknął. Do wody nie wchodzę tym razem, choć gardła już nie czułem nie ma co ryzykować. Kolejny raz odzywa się prawa kostka, więc chyba zawieszę bieganie na jakiś czas.

Kategoria z buta, z Gosią