KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Wpisy archiwalne w kategorii

dom/praca

Dystans całkowity:82189.10 km (w terenie 669.35 km; 0.81%)
Czas w ruchu:3984:17
Średnia prędkość:20.59 km/h
Maksymalna prędkość:75.59 km/h
Suma podjazdów:77594 m
Maks. tętno maksymalne:173 (93 %)
Maks. tętno średnie:152 (81 %)
Suma kalorii:594520 kcal
Liczba aktywności:3204
Średnio na aktywność:25.65 km i 1h 14m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
11.50 km 0.00 km teren
00:31 h 22.26 km/h:
Maks. pr.:28.30 km/h
Temperatura:6.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Czwartek, 1 marca 2012 · dodano: 01.03.2012 | Komentarze 0

Mgła, pochmurno, za to prawie nie wieje. Rano krótko, ciężko było z łóżka wstać. Powrót nad jeziorem, już trochę dmucha, za to mgła coraz gęstsza. Lód na jeziorze zaczyna pękać, ale nie ma się co dziwić - temperatura już wiosenna.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
20.11 km 0.00 km teren
00:55 h 21.94 km/h:
Maks. pr.:34.40 km/h
Temperatura:0.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Wtorek, 28 lutego 2012 · dodano: 28.02.2012 | Komentarze 2

Wstałem dziś wcześniej, skorzystać z pogody. Wynosząc rower z piwnicy czuć ten ponad kilogram lżej w rękach, choć rower dalej jest ciężki. Na zewnątrz jasno, a była dopiero 6.15 rano, zimno (-7 st.C), ale za to z leciutkim tylko wiatrem.
Rano biało, ale od szadzi na trawnikach, po południu też biało, z tym że od padającego śniegu. Wiało dosyć mocno, ślisko strasznie, po drodze widziałem VW Golfa na drzewie. Powolutku dojechałem bez strat, brak opon z kolcami jest o tyle przyjemne że jedzie się lżej, co niebezpieczne bo jedzie się mało stabilnie.

Brrr, a już miałem nadzieję na koniec zimy. Sio zimo - siooooo
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
16.30 km 0.00 km teren
00:42 h 23.29 km/h:
Maks. pr.:34.50 km/h
Temperatura:-3.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Poniedziałek, 27 lutego 2012 · dodano: 27.02.2012 | Komentarze 4

Czad. Rano jasno. Wiatr cichnie, choć nadal go czuć do tego lekki mrozek. Napadało trochę śniegu, minimalnie, ale wszystko pokryte białym korzuszkiem.

Parę minut później zza chmur przebiło się słonko, dzień dłuższy - samopoczucie przy poniedziałku od razu lepsze.

Po południu piękne słonko, sucho, ale nadal dmucha.

Wieczorem zamiast treningu wizyta w piwnicy, zmiana opon na Schwalbe Silento (tylna zużyta conieco, ale jeszcze sporo wytrzymać powinna). Przy okazji czyszczenie, w końcu mam z przodu blat (po wydłubaniu całego syfu z przedniej przerzutki). Muszę wymienić łańcuch jeszcze, wszystkie linki z pancerzami oraz klocki, wycentrować tylne koło i rower będzie mniejwięcej do sezonu gotowy.

stan licznika przy wymianie 12.850 km
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
9.11 km 0.00 km teren
00:28 h 19.52 km/h:
Maks. pr.:32.30 km/h
Temperatura:2.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Sobota, 25 lutego 2012 · dodano: 25.02.2012 | Komentarze 0

Jakby trochę bardziej sucho na ulicach się zrobiło. Znów krótko w lekkiej mżawce dojazd. Powrót też w deszczu, do tego pod wiatr.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
8.61 km 0.00 km teren
00:24 h 21.52 km/h:
Maks. pr.:34.30 km/h
Temperatura:2.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Piątek, 24 lutego 2012 · dodano: 24.02.2012 | Komentarze 0

Poranek podobny do wczorajszego, w deszczu, z (chyba lżejszym niż wczoraj trochę) wiatrem w plecy, najkrótszą drogą. Śnieg trzyma się jeszcze tylko w miejscach gdzie były hałdy usypane w poniedziałkowy poranek po weekendowych opadach. Powrót już bez deszczu, pod wiatr, mokrymi asfaltami. Chyba niedługo opony zmienię na letnie, bo mam nadzieję że zima już nie wróci...
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
8.61 km 0.00 km teren
00:23 h 22.46 km/h:
Maks. pr.:34.30 km/h
Temperatura:2.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Czwartek, 23 lutego 2012 · dodano: 23.02.2012 | Komentarze 0

Dawno nie cieszyłem się że pada, a ja wychodzę na rower. Niech pada, niech wieje - szybciej znikną pozostałości po zimie, której mam już dość. Trochę zmokłem, w drodze do pracy pchało tak, że prędkość poniżej 30 km/h na schodziła. Na powrocie wiatr zabrał to co rano dał, za to nie padało a niebo było wolne od chmur. Trasa 100% asfaltem i bez żadnego nadkładania drogi.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
14.65 km 0.00 km teren
00:40 h 21.98 km/h:
Maks. pr.:38.30 km/h
Temperatura:1.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Środa, 22 lutego 2012 · dodano: 22.02.2012 | Komentarze 0

Założyłem błotniki, do roboty i nazad po asfalcie, bo to jedyna opcja. Mokro, ale czysto, żadnej pośniegowej brei na szczęście już nie ma. Fajna jazda, żebym wiedział że zima nie wróci to założyłbym inne oponki, bo szkoda kolców a i opory toczenia są straszne. Całe szczęście nie padało po drodze.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
16.33 km 0.00 km teren
00:51 h 19.21 km/h:
Maks. pr.:47.10 km/h
Temperatura:-5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Wtorek, 21 lutego 2012 · dodano: 21.02.2012 | Komentarze 1

Kolejny gówniany dzień. Jak nie urok to...wiatr, który postanowił dziś chyba sobie jakieś zawody zrobić, ścigać się mu zachciało tylko do końca nie wiem z kim.... Dawno tak nie dmuchał.

Całkiem przyjemny pięciostopniowy mrozek, podłoże o niebo lepsze od wczorajszego, jest ślisko, twardo, ale przynajmniej da się jechać.

Najgorszy fragment krórym jechałem to ten od mostu do końca plaży miejskiej, niby coś tam przejeżdżając śnieg zebrało, ale do tego żeby normalnie tędy jechać jeszcze duuuuuuużo brakuje.



Wspominałem o wycince drzew, już się rozpoczęła, z tym że nie od strony jeziora, gdzie drzewa są spray-em pooznaczane, a od strony skarpy.

Wiało nad jeziorem niemiłosiernie, wytrzęsło też zacnie, średnia prędkość gdy się wreszcie na równą drogę wbiłem wyniosła - UWAGA - całe 12 km/h.

Potem trochę po obwodnicy, budowa wiaduktów wre, na otwartym terenie znowu dał o sobie znać wiatr. Udało się wykręcić niezłego maxa, 47,1 km/h za naczepą, byłoby więcej, ale przednia przerzutka coś szwankuje, nie mogłem na blat wrzucić, a na średniej tarczy przy takiej prędkości miałem już niezły młynek.
Powrót w śnieżnej zadymce, pod wiatr oczywiście. Okulary zdjąć musiałem szybko, bo się zakleiły, a potem kujące śnieżne igiełki waliły po oczach, więc i tak mało co widziałem.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
13.22 km 0.00 km teren
00:35 h 22.66 km/h:
Maks. pr.:30.20 km/h
Temperatura:1.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Poniedziałek, 20 lutego 2012 · dodano: 20.02.2012 | Komentarze 2

Miałem dziś nie jechać i chyba byłoby to właściwe rozwiązanie. Rano piękne słońce, temperatura na plusie, prawie wiosna...P R A W I E.... Równie gównianego wyjazdu jeszcze tej zimy nie miałem. Po stokroć wolałbym jeździć w dwudziestostopniowym mrozie niż po takim syfie jaki leży na podłożu. Początkowo jechałem, tudzież pchałem rower chodnikami, ale na odcinku niecałego kilometra wywaliłem się dwa razy, przy prędkości 4 czy 5 km/h, więc przeniosłem się na mokry asfalt. Błotniki zdjąłem ze 2 tygodnie temu, bo zapychały się śniegiem, więc dupa mokra. Żeby nie było zbyt słodko, to i przód mokry od tego co spod kół samochodów strzelało. Brrrrrr.

To jeszcze z sobotniej nocy, zanim zaczął sypać śnieg, padał praktycznie przez całą niedzielę. Aktualnej sytuacji tego co zalega na drogach udokumentowanej niestety nie posiadam.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
16.36 km 0.00 km teren
01:04 h 15.34 km/h:
Maks. pr.:27.30 km/h
Temperatura:-2.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Sobota, 18 lutego 2012 · dodano: 18.02.2012 | Komentarze 1

Ciepło, ale na szczęście jeszcze na minusie, z leciuteńkim wiatrem. Śniegu trochę napadało, jedzie się ciężko, znowu wszystko się klei. Wyjechałem wcześniej, z nadzieją że pooglądam baloniarzy, którzy mieli startować o 8mej, ale chyba byłem zbyt wcześnie. Pomijając podłoże na dopiero co odśnieżanych chodnikach i śniegowo/piaskowo/solną breję na ulicach pogoda całkiem przyjemna.


Powrót po równie gównianym podłożu i równie przyjemnej aurze, jednak jej zalety moooooooocno przyćmione oblepionym śniegiem. Teren w rejonie wiaduktu standardowo najgorszy, na liczniku max 7 km/h, a kołami rzuca jak świnie po obierkach. Masakra.


Chyba będzie wycinka drzew nad jeziorem w miejscu tragicznego wypadku, drzewa oznaczone czerwonym spray'em albo kropką albo iksem.
Kategoria dom/praca