KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Wpisy archiwalne w kategorii

dom/praca

Dystans całkowity:82189.10 km (w terenie 669.35 km; 0.81%)
Czas w ruchu:3984:17
Średnia prędkość:20.59 km/h
Maksymalna prędkość:75.59 km/h
Suma podjazdów:77594 m
Maks. tętno maksymalne:173 (93 %)
Maks. tętno średnie:152 (81 %)
Suma kalorii:594520 kcal
Liczba aktywności:3204
Średnio na aktywność:25.65 km i 1h 14m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
15.55 km 0.00 km teren
00:51 h 18.29 km/h:
Maks. pr.:32.20 km/h
Temperatura:-6.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Piątek, 17 lutego 2012 · dodano: 17.02.2012 | Komentarze 0

Rano mróz znowu kontratakuje, było minus 16 stopni, niebo czyste. Fajna jazda nad jeziorem, nic nie wieje, śnieg przyjemnie pod kołami skrzypi. Druga część już po asfalcie, SUCHYM asfalcie - super.
Po południu kompletnie inna pogoda - dużo cieplej (-6 st.C), wieje, śnieg zacina po twarzy, na ulicach breja. Pokręciłem się trochę po mieście bo było kilka spraw do załatwienia.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
13.08 km 0.00 km teren
00:42 h 18.69 km/h:
Maks. pr.:34.30 km/h
Temperatura:-10.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Czwartek, 16 lutego 2012 · dodano: 16.02.2012 | Komentarze 0

W końcu przyzwoita pogoda, minus 12 rano , bez wiatru, na słoneczko się nie załapałem, bo do pracy na 7mą. Świeciło za to przyjemnie w drodze powrotnej, cieplej - dobiło do minus 8. Śniegu nie napadało praktycznie wcale, straszyli, straszyli i nic. Super, bo mam już powoli dość tej zimy. Po skonsumowaniu kilu tysięcy kalorii do domu dłuższą trasą - nad jeziorem.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
8.07 km 0.00 km teren
00:26 h 18.62 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:-6.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Środa, 15 lutego 2012 · dodano: 15.02.2012 | Komentarze 2

Na plus: jasno, latarkę już odstawiłem, ulice suche, przyjemna temperatura -6 st.C
Na minus: piździ jakby się cygan powiesił i ciągle pada (dobrze że nie za dużo)

Nogi chyba się do biegania w końcu przyzwyczaiły, żadnych zakwasów po wczorajszej piłce, oprócz jednego naciągniętego ścięgna. Trasa w obydwie strony najkrótsza z możliwych - nie chce mi się już z tą zimą użerać.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
11.87 km 0.00 km teren
00:41 h 17.37 km/h:
Maks. pr.:25.60 km/h
Temperatura:-4.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Wtorek, 14 lutego 2012 · dodano: 14.02.2012 | Komentarze 0

Rano znowu krótszą drogą, chodniki w miarę odśnieżone, ulice mokre od soli, więc tylko kawałeczek. Minus 7, bez wiatru, ciepło. Spowrotem wręcz spociły mi się dłonie, za ciepło na "Alaski". Strasznie ciężko się jedzie po chodnikach, znowu wszystko się do roweru klei, brrr. Wróciłem nadjeziornym szlakiem, o dziwo super odśnieżony, nawet DDRy, szok normalnie. Czyżby wczorajszy wypadek miał na to wpływ?
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
10.27 km 0.00 km teren
00:34 h 18.12 km/h:
Maks. pr.:25.80 km/h
Temperatura:-9.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Poniedziałek, 13 lutego 2012 · dodano: 13.02.2012 | Komentarze 1

Rano -9, po południu już tylko -5. Ciepełko, ale niestety spora wigloć, pochmurno no i ten śnieg. Napadało sporo świerzego, co prawda jest jaśniej, ale znowu ślisko. Już mi się ta zima znudziła, chcę czystych dróg, a mróz niech sobie trzyma i do kwietnia...

Na mojej (prawie) codziennej drodze do pracy zdarzył się dziś tragiczny wypadek, pech, wielki pech, dziś tamtędy nie jechałem ze względu na śnieg, ale równie dobrze i na mnie to drzewo mogłoby spaść. Załamka.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
15.37 km 0.00 km teren
00:45 h 20.49 km/h:
Maks. pr.:34.80 km/h
Temperatura:-15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Sobota, 11 lutego 2012 · dodano: 11.02.2012 | Komentarze 1

Piękne słońce i okrągła dwudziestka na termometrze. Spróbowałem jechać w okularach, bo wstające słońce mocno oślepiało, ale po trzech oddechach po prostu zamarzły :-)Tak więc znowu z lodem na rzęsach i znowu z denerwującymi już pytaniami "czy nie za zimno na rower ??".

Pogoda po 14tej jak z bajki. -15 pełne słońce i ZERO wiatru. Na lodzie pełno spacerowiczów, łyżwiarzy i w okolicy ruin zamku lądujący balon. Chyba jeszcze za wcześnie na zimowe zawody balonowe.

Postanowiłem podjechać i zobaczyć z bliska. Mijając plażę widziałem leżące na piasku (w sumie to na śniegu, który leży na piasku) wielkie fragmenty wyciętego lodu. Jutro znowu kąpiel morsów. Co do balonu to okazało się że wylądował na jeziorze, tuż za wyspą zamkową. Wjechałem na jezioro kawałek.

Pokręciłem się trochę po lodzie, a że jest pokryty warstwą zmrożonego śniegu wcale nie jest ślisko. Ciekawie wyglądają budowle i miasteczko wogóle z innej perspektywy, np. most na jeziorze:
.


Po obiedzie z buta już spacerek nad jeziorem, bo szkoda taką pogodę przepuścić. Parę fotek
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
13.70 km 0.00 km teren
00:37 h 22.22 km/h:
Maks. pr.:36.80 km/h
Temperatura:-19.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Piątek, 10 lutego 2012 · dodano: 10.02.2012 | Komentarze 0

Rano krótsza trasa , przęciągnęło się trochę w domu. Może to i dobrze, bo zima kontratakuje, znowu prawie dwie dychy na termometrze, za to słońce znowu zagościło na niebie. Jazda w kominiarce ma jeszcze jeden nieprzyjemny aspekt, odkryty dopiero dziś (wcześniej było zbyt ciepło), a mianowicie wydychana para osadza się na powiekach, które zaczynają pokrywać się lodem i sklejać.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
16.37 km 0.00 km teren
00:45 h 21.83 km/h:
Maks. pr.:36.30 km/h
Temperatura:-13.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Czwartek, 9 lutego 2012 · dodano: 09.02.2012 | Komentarze 0

Lekko zimniej do tego wzmógł się wiatr. Nogi bolą mocniej niż wczoraj (dziwne), jechało się ciężko. Zapakowałem na drogę i czapkę pod kask i kominiarkę. W tej drugiej cieplej zdecydowanie, wydychane z ust powietrze ogrzewa, natomiast przy wzrastającym zapotrzebowaniu na tlen niestety zaczynam się dusić. Nosem tyle powierza nie wciągnę, a usta zakryte. Przezbroiłem się w czapkę i okulary (w kominiarce leciały łzy na wietrze) i choć było w policzki odczuwalnie zimniej po kilku minutach przyzwyczaiły się do zimna.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
16.36 km 0.00 km teren
00:44 h 22.31 km/h:
Maks. pr.:35.60 km/h
Temperatura:-9.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Środa, 8 lutego 2012 · dodano: 08.02.2012 | Komentarze 0

Wiosna idzie?? Minus 12 tylko z rana, momentami wręcz zbyt ciepło. Lekko bolały uda po wczorajszej grze w piłkę po 3 tyg przerwy, ale to tylko na początku. Problem dalej z dużymi paluchami, paznokcie czarne, podczas gry nie bolały, ale w nocy już tak...wracamy do okładów z altacetu.
Jazda przyjemna, wiatr zbytnio nie przeszkadzał. Powrót w nowej kominiarce, na razie trudno cokolwiek napisać, bo i bez niej w policzki ciepło, warto jedynie nadmienić że straaaaaaasznie zaparowują okulary. Chyba zakładać ją będę w naprawdę ekstremalne temperatury i bez okularów.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
16.40 km 0.00 km teren
00:45 h 21.87 km/h:
Maks. pr.:34.50 km/h
Temperatura:-15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Wtorek, 7 lutego 2012 · dodano: 07.02.2012 | Komentarze 2

Poranek przywitał padającym śniegiem, ale ten widok jakoś już nie jest tak przyjemny jak ten pierwszy opad. To co zalega na chodnikach i drogach twardością dorównuje kamieniom i jednocześnie jest strasznie ślisko, a teraz pokryło się jeszcze warstewką świerzego puszku. No ale nie ma co narzekać, zrobiło się ciepło. Rano jakieś -15 a na powrocie już koło dyszki tylko. Zmiana bardzo radykalna i mocno odczuwalna, nawet wiejący wiatr już tak nie ziębi.

Drobna korekta czasu i dystansu - wpisałem wcześniej "na oko" bo zapomniałem na licznik zerknąć parkując rower w piwnicy.
Kategoria dom/praca