KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Dane wyjazdu:
34.28 km 1.70 km teren
01:18 h 26.37 km/h:
Maks. pr.:37.70 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do pracy

Wtorek, 23 sierpnia 2011 · dodano: 23.08.2011 | Komentarze 0

Dziś miałem ochotę na podjazdy (?) Nie wiem, może mi się przyśniło w nocy, nie pamiętam swoich snów niestety. Anyway. Wyruszyłem w kierunku Szerejek, bo to najbliższe górki w okolicy. Po drodze odpaliłem SportsTracer'a na nowym telefonie (HTC po wypadku mocno ucierpiał) Galaxy Ace w celu przetestowania i telefonu i samej aplikacji.
Tak więc Podjazd asfaltem do Szarejek i dalej szutrem drogą do wsi Mącze pod najwyższą górkę w okolicy (186 m) czyli fragmentem tegorocznej trasy Mazovii. Ambitne założenie wjazdu z blata szybko poszło w niepamięć, górka nie jest strasznie stroma, za to podjazd jest dosyć długi. Za to zjazd asfaltem - mmmmm miodzio. Dalej do Nowej Wsi, promenada nad jeziorem, na chwilę do domu, znowu promenada w przeciwnym kierunku i do roboty.
Część trasy zarejestrowana gipeesem wygląda tak:
Kategoria <50, dom/praca


Dane wyjazdu:
7.52 km 0.00 km teren
00:16 h 28.20 km/h:
Maks. pr.:33.70 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do domu

Poniedziałek, 22 sierpnia 2011 · dodano: 23.08.2011 | Komentarze 0

Nóżka podawała zacnie to i tempo mocne. Obwodnicowo-nadjeziorna super jazda.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
32.66 km 0.00 km teren
01:20 h 24.49 km/h:
Maks. pr.:36.10 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do pracy

Poniedziałek, 22 sierpnia 2011 · dodano: 22.08.2011 | Komentarze 0

Zanim wyjechałem świeciło słońce, ale po drodze już pochmurno. Dosyć chłodno, za to wiatr zdecydowanie się uspokoił po ostatnich harcach. Najpierw kółko dookoła jeziora, lecz tym razem w Nowej Wsi pojechałem obok młyna, unikając w ten sposób popieprzonego skrzyżowania z którego ciężko się do ruchu wbić. Po powrocie do miasta skierowałem się na promenadę, montaż kamery i przejażdżka aż do końca, do Białego Żagla. Potem inna pozycja kamery i nazad, na Baranki. Jako że jeszcze sporo czasu było to chodnikami po mieście i Suwalską do roboty dojechałem.
Filmy niestety nie udały się, kamera była skierowana za bardzo do góry, za to zamocowanie na linkach przerzutek i hamulców to całkiem niezłe rozwiązanie. Jak tylko coś będzie warte umieszczenia to na pewno wrzucę.
Kategoria <50, dom/praca


Dane wyjazdu:
41.38 km 26.00 km teren
02:02 h 20.35 km/h:
Maks. pr.:44.00 km/h
Temperatura:17.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

po południu

Niedziela, 21 sierpnia 2011 · dodano: 22.08.2011 | Komentarze 0

Rano słowo się rzekło i trzeba było jechać. Szczęśliwie poranna dosyć mocna seta nie wyzuła mnie do końca z sił.


Ruszyliśmy promenadą nad jeziorem, ale Niedziela to nie czas na jazdę tamtędy, ludzi tłum...Dalej przez osiedle "pod lasem", skręt w stronę Szelig, na rozwidleniu przy wąskim torze w górę (ta droga bardziej nam się podoba, niż dołem przy jeziorze) i dalej lasem do DK16. Później szosą do Chełch, przystanek u teściów. Po jakiejś godzince ruszamy dalej, na Czaple. Nigdy tutaj rowerem nie byłem, kawałek polem, ale większość szerokimi leśnymi drogami. Przy drogach sporo pozostałości po starych opuszczonych siedliskach. Drogi są super, można przycisnąć, choć miejscami są spore kałuże po ostatnich opadach. Kawałek przed wioską Świdry w lesie rodzinny grobowiec, szczęśliwie nie zniszczony przez leżące drzewa. Według opisu z płyty Schwiddern mają ponad 400 lat.

Dalej równie urokliwe droga do Płociczna, wjazd stanowi ponad kilometrowa brukowana szeroka droga.
.
Potem super gładki asfalt z jedną niezłą górką po drodze do Miluk.

Dalej znowu w las, wyjazd w Ełku, przy Zakładach Mięsnych. Jedziemy jeszcze nową nitką obwodnicy pooglądać postępy w pracach, potem ul. Kajki i W. Polskigo do domu.
Kategoria <50, z Gosią


Dane wyjazdu:
122.15 km 0.00 km teren
03:57 h 30.92 km/h:
Maks. pr.:62.15 km/h
Temperatura:17.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Niegocin w grupie

Niedziela, 21 sierpnia 2011 · dodano: 21.08.2011 | Komentarze 3

Wstałem, patrzę za okno - słońce i 15 stopni.
- Żono, mówię, - czy mogę wybrać się z chłopakami na małe conieco?
- Myślałam, że razem gdzieś pojedziemy
- Wieje strasznie, po południu ma przestać to wtedy pojedziemy razem
- No jedź. Foch nie był wielki na szczęście.

Wyjechałem chwilę wcześniej przed zbiórką, zrobić parę kaemów na rozgrzewkę, ale szybko zawróciłem spowrotem ubrać długi rękaw i wziąć kurtkę, bo jakaś czarna chmurka na niebie się pojawiła i wiatr skutecznie odczuwalną temperaturę obniżał. Według prognoz miało nie padać, ale lepiej wziąć, niż potem żałować się się nie ma.



Grupa spora, około 15 osób. Ruszamy 8.05 miastem. Kawałek za Siedliskami z tyłu dochodzi info że ktoś już złapał gumę. Żeby bezczynnie nie stać, zawracamy z p. Jurkiem. Po drodze wykład z pokazem na temat oczyszczania koła po wjeździe w szkło bez zatrzymywania się :)
W końcu ruszamy normalnym tempem, pod wiatr gdy prowadził ktoś mocniejszy jedziemy 30-35 km/h, a wiało nadal mocno, ponad 25km/h. Max (62,15) z górki za Grabnikiem. Krótki przystanek w Pamrach, znowu nawrót sprawdzić co z pozostałą częścią składu. Pod którąś z górek pierwszy raz od marca czuję w nogach ogień, dawno tak mocno nie jechałem. Przed Staświnami rozdzielamy się. Część wraca do Ełku, część lajtowym tempem dookoła Niegocina, a ja zabieram się z pięcioma osobami na górki w okolicach Miłek. Powrót z wiatrem, był taki odcinek gdzieś koło Sumek, gdzie przez około 4 km jechaliśmy 45-50 km/h. Od Orzysza bardzo spokojnie, około 30 km/h.

Wróciłem niedojechany, ale to dobrze bo czeka mnie dziś jeszcze jedna wycieczka, tym razem w teren

AVG CAD = 77
Kategoria >100


Dane wyjazdu:
7.63 km 0.00 km teren
00:20 h 22.89 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do domu

Sobota, 20 sierpnia 2011 · dodano: 20.08.2011 | Komentarze 0

Pisałem rano że wieje? To była popierdułka nie wiatr, teraz dopiero wieje. Musiałem zjechać na chodnik, bo boczne podmuch spychały mnie do osi jezdni. Podróż z kamerą, test przeprowadzałem, ale była tak przypięta że obraz raz że bokiem się nagrał, to jeszcze jego połowa to moja własna ręka. A szkoda, bo sztorm na jeziorze szalał nielichy
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
13.41 km 0.00 km teren
00:31 h 25.95 km/h:
Maks. pr.:34.20 km/h
Temperatura:12.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do pracy

Sobota, 20 sierpnia 2011 · dodano: 20.08.2011 | Komentarze 0

Mocno nadal wieje, sporo połamanych gałęzi, na szczęście większych szkód nie widziałem. Chodniki już prawie suche. Chłodno.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
7.50 km 0.00 km teren
00:17 h 26.47 km/h:
Maks. pr.:33.70 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do domu

Piątek, 19 sierpnia 2011 · dodano: 19.08.2011 | Komentarze 0

Wiatr się uspokoił, ale to cisza przed burzą. Niestety cała droga w deszczu...
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
15.10 km 0.00 km teren
00:35 h 25.89 km/h:
Maks. pr.:33.70 km/h
Temperatura:16.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do pracy

Piątek, 19 sierpnia 2011 · dodano: 19.08.2011 | Komentarze 0

Standardowo nad jeziorem i trochę po mieście. Po południu ma padać więc na szosę się nie zdecydowałem. Pochmurno, w nocy coś padało bo miejscami jest trochę mokro, ale za to cieplutko. Wiatr się wzmaga, na weekend ma wiać już ostro.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
53.71 km 0.00 km teren
01:40 h 32.23 km/h:
Maks. pr.:53.66 km/h
Temperatura:24.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

po południu

Czwartek, 18 sierpnia 2011 · dodano: 18.08.2011 | Komentarze 0

Dziś znowu udało się na chwilę wyjechać, tym razem wcześniej niż w dwa poprzednie dni. Po drodze zajechałem do Sławka Skutnika, który swego czasu wspominał o posiadaniu porządnej pompki do roweru. Fakt. Próbowałem różnymi, ale SKS Airbase'm momentalnie udało się dobić do 8miu z tyłu i 7miu z przodu.
Od razu inna jazda. Pojechałem kawałek za miasto, do Wysokiego a potem standardowo pokręciłem trochę po obwodnicy.

AVG CAD - 76
Kategoria >50