KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Dane wyjazdu:
17.84 km 0.00 km teren
00:44 h 24.33 km/h:
Maks. pr.:33.80 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Wtorek, 3 lipca 2012 · dodano: 03.07.2012 | Komentarze 0

Standard, rano przyjemnie chłodno jeszcze, w lekkiej mżawce. Powrót też nad jeziorem, zawsze to przyjemniej przy wodzie, sporo ludzi na plaży, może i ja się skuszę zamoczyć tyłek któregoś dnia...
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
32.91 km 15.00 km teren
01:30 h 21.94 km/h:
Maks. pr.:44.40 km/h
Temperatura:28.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

spokojna niedziela

Niedziela, 1 lipca 2012 · dodano: 02.07.2012 | Komentarze 1

Zamiast tradycyjnego niedzielnego treningu z chłopakami wyjechaliśmy z żoną pokręcić się spokojnie po okolicy. Najpierw Mleczno, na rozwidleniu w stronę Królowej Woli, a potem Malinówki. Turystów jeszcze nie widać. Potem przez Straduny na Młynik, było pochmurno więc nie było tam tak uroczo jak przy świecącym słoneczku.
nad strumykiem w lesie, właśnie zaczynał padać deszcz © dodoelk

Chwilę potem jeden z bardziej ulubionych podjazdów, a gdy wyjechaliśmy na asfalt zaczął kropić deszcz. Nie zatrzymujemy się, zjeżdżamy z górki, odbijamy w prawo na kolejny, tym razem nie tak stromy ale za to długi podjazd.
żabcia kończy długi podjazd © dodoelk

Deszcz zrobił się coraz mocniejszy, do tego zerwał się wiatr, więc kierujemy się już w stronę domu. Szkoda, bo chcieliśmy jeszcze parę leśnych szlaków zwiedzić.



Dwie minuty po przyjeździe wyszło słońce...ehhh
Kategoria <50, z Gosią


Dane wyjazdu:
78.41 km 0.00 km teren
02:40 h 29.40 km/h:
Maks. pr.:50.05 km/h
Temperatura:26.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

wieczorny szosowy trening

Sobota, 30 czerwca 2012 · dodano: 01.07.2012 | Komentarze 0

Dziś znowu udało się wyjechać, ciut wcześniej więc trochę dłużej. Pojechałem jak wczoraj w stronę okolicznych górek, chciałem zaliczyć podjazd między Pamrami a Rantami, ale wyszedł tylko zjazd. Rozpędziłem się trochę i nie chciało się zawracać, a przy okazji urodził się pomysł pokonania trasy do Wydmin przez Szczepanki. Dario namawia mnie na start w Międzynarodowym Wyścigu Kolarskim
o Puchar Wójta Gminy Wydminy PUCHAR POLSKI w kategorii MASTERS "Orange Polska Cup 2012"
, którędy właśnie tą trasą przebiega, a ja nigdy nią nie jechałem. Droga dziurawa, wąska, upaćkana błotem z pola przez rolników, sporo fragmentów z sypkim piaskiem na zakrętach. Chyba jednak się nie zdecyduję, jazda w peletonie w takich warunkach po nauczce jaką miałem ostatnio to nie dla mnie, poza tym nie wiem jak takie obciążenie zniosłaby moja noga.

Ogólnie ciężko się jechało, duszno pochmurno, wiatr minimalny (w takie dni raczej pomaga niż przeszkadza). Noga nie bolała, ale nie przyciskałem, górki podjeżdżając na siedząco i z dużą kadencją. W Wydminach mała przerwa na włoskiego loda i pączka, bo od kilku dni miałem zajawkę na tłustą kluskę.


Kategoria >50


Dane wyjazdu:
35.34 km 0.00 km teren
01:26 h 24.66 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Sobota, 30 czerwca 2012 · dodano: 01.07.2012 | Komentarze 1

Ładną pogodę trzeba było wykorzystać, tym bardziej że wstałem wcześniej. Spory wietrzyk jak na poranek, lekko chłodno, niebo bezchmurne. Najpierw wokół jeziora, promenada, trochę po mieście, obwodnica (pierwszy raz nowym wiaduktem na przedłużeniu ul. Kajki). Noga nie boli przy kręceniu, za to po zejściu tak, gdy jest wyprostowana.
czerwone maki i białe rumianki, pięknie to wygląda, w końcu przyszło lato © dodoelk

Powrót luzacki, razem z żoną bo razem szychtę skończyliśmy.
Kategoria <50, dom/praca


Dane wyjazdu:
55.88 km 0.00 km teren
01:44 h 32.24 km/h:
Maks. pr.:55.89 km/h
Temperatura:18.0
HR max:171 ( 91%)
HR avg:155 ( 83%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

wieczorny szosowy trening

Piątek, 29 czerwca 2012 · dodano: 29.06.2012 | Komentarze 0

Po kilku dniach przerwy spowodowanej pogodą i naciągniętymi ścięgnami postanowiłem wyjechać na trochę mocniejszy trening. Wyjechałem po 18tej bez celu, więc ruszyłem przez miasto na obwodnicę. Po dojechaniu do końca zdecydowałem się pojechać za miasto w stronę Woszczel, a że noga podawała nieźle, w Woszczelach wybrałem drogę na wprost sponiewierać się trochę na górkach za Grabnikiem. Kilka razy na podjazdach łapało mnie coś za łydkę, kłucie jak przy skurczu, ale tylko chwilowe. Dojechałem do Berkowa, zrobiłem nawrót i już ze sporo niższym tętnem wróciłem tą samą drogą.
Fajny podjazd na nowej obwodnicy. Niestety jest zakaz jazdy rowerów, bo wąsko tam bardzo, pobocze sie nie zmieściło. © dodoelk


AVG CAD = 86
Kategoria >50


Dane wyjazdu:
14.77 km 0.00 km teren
00:42 h 21.10 km/h:
Maks. pr.:33.30 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

reset

Czwartek, 28 czerwca 2012 · dodano: 29.06.2012 | Komentarze 2

Dzień urlopu na pozałatwianie kilku spraw. Rowerowo - spokojnie na godzinkę do lasu, nazbierać trochę jagód. Podjechaliśmy w okolice tatarskiej górki. Zamiast dzwoniącego non stop telefonu szum wiatru, śpiew ptaszków i bzyczenie komuchów :)
jagody - mniam mniam © dodoelk
Kategoria <50, z Gosią


Dane wyjazdu:
23.83 km 0.00 km teren
01:05 h 22.00 km/h:
Maks. pr.:32.10 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Środa, 27 czerwca 2012 · dodano: 27.06.2012 | Komentarze 1

Rano w deszczu oczywiście, na szczęście padało w kratkę, raz mocniej, raz słabiej. Pokręciłem się trochę nad jeziorem i po mieście po chodnikach, bo mniej spod kół chlapie.
Mama kaczka i małe kaczuszki © dodoelk

Po południu odmiana, wyszło słońce i wiatr zelżał...czyżby jednak nadeszło to lato?
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
11.82 km 0.00 km teren
00:37 h 19.17 km/h:
Maks. pr.:26.80 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Wtorek, 26 czerwca 2012 · dodano: 26.06.2012 | Komentarze 0

W deszczu i rano i po południu, z tym że gdy wracałem to przez moment lało, a nie było się gdzie schować. Niezłe lato się zapowiada...prawie jak lipcopad w ubiegłym roku.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
18.22 km 0.00 km teren
00:53 h 20.63 km/h:
Maks. pr.:36.40 km/h
Temperatura:19.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Poniedziałek, 25 czerwca 2012 · dodano: 26.06.2012 | Komentarze 0

Dziś powrót do spokojnej jazdy, noga zamiast odpoczywać w weekend porządnie popracowała. Na szczęście chwilę przed wyjazdem przestało padać, nawet wyszło słońce, więc nad jeziorem pomknąłem. Wiatr mocny, pod koniec nieźle pchał, ale gdy wracałem to jeszcze mocniej przeszkadzał.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
21.21 km 0.00 km teren
01:11 h 17.92 km/h:
Maks. pr.:33.70 km/h
Temperatura:22.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

kolejny niedzielny tlenik...

Niedziela, 24 czerwca 2012 · dodano: 26.06.2012 | Komentarze 2

Żebym jeszcze miał ochotę na ten wieczorny krótki wypad...ale cóż zrobić, żona nie jeździła, a na myjnię trzeba zajechać, i do apteki też. Kilka głębszych wcześniej wypiłem, więc jedziemy tak aby unikać ulic. Promenada, zniosłem tylko do plaży miejskiej, a użeranie się z chodzącymi po DDR mnie już nie kręci, potem do torów, osiedle Pod Lasem i dołem przy Selmencie do Szelig. Sporo ludzi na plaży...Potem powrót do Ełku i gdy kręciliśmy się po asfaltach na strefie przypomniało mi się istnienie ścieżki wzdłuż wąskiego toru. Kiedyś za młodu, gdy w tym miejscu były uprawy truskawek często tutaj przebywałem z kumplami w wiadomych celach :) Ścieżka istnieje nadal, trzeba było się na nasyp z rowerami wdrapać ale było warto. Potem już tak jak było zaplanowane - na myjnię i do apteki.
przez bezdroża na nasyp wąskiego toru © dodoelk

na wiadukcie © dodoelk

na wiadukcie © dodoelk
Kategoria <50, z Gosią