KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Dane wyjazdu:
60.80 km 0.00 km teren
02:45 h 22.11 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus everesting

Czwartek, 14 maja 2015 · dodano: 14.05.2015 | Komentarze 1

Ze dwa dni temu w oczy wpadł mi temat everestingu. Wybrałem się dziś na okoliczne góreczki, zobaczyć jakby się to przekładało na ilość powtórzeń i dystans. Na niebie słońce na przemian z chmurami, pokropi czy lunie?? - pokropiło tylko nieznacznie na szczęście.

Na początek za Nową Wieś, podjazd dosyć długi i łagodny. 
podjazd za Nową Wsią Ełcką - Total Laps 289.15 Lap Distance 2.66 km Total Distance 768.39 km - stanowczo za długi dystans, ale sam podjazd stosunkowo łagodny, no i 300 powtórzeń...odpada

Mącze - podjazd znany i lubiany :) Total Laps 192.77 Lap Distance 1.62 km Total Distance 312.48 km - już lepiej, z tym że podjazd jest terenowy i momentami dosyć sztywny - co na to moje kolana ?

Pojechałem potem na MIluki, tam też jest dobry asfalt na podjeździe i w całości w lesie. Total Laps 208.68 Lap Distance 2.6 km Total distance 542.82 km. Trochę lepiej niż w Nowej Wsi, ale szału nie ma.

W drodze powrotnej niestety deszcz mnie dopadł, musiałem jeszcze na chwilę do domu zajechać, potem już po chodnikach. Całkiem fajna droga powrotna, wiatr się uspokoił i choć znów straszyło deszczem - nic na głowę nie spadło.


na mapie znajduję jeszcze:
Hejbuty - Total Laps 149.97 Lap Distance 3.66 km Total Distance 549.54 km - blisko, też bez szału, pamiętam ze Hejbuty zawsze porządnie męczą :)

Rutka-Tartak w kierunku na Szypliszki (tylko od ronda) - Total Laps 176,96 Lap Distance 1,6 km Total Distance 283,13 km - krótko i treściwie :)

podjazd pod wiatraki przez Wiżajnami - Total Laps 72.82 Lap Distance 5.78 km Total Distance 420.77 km - to chyba najlepsza opcja. Podjeżdżałem tam kilka razy, jest 122 metry do góry, nowy niedawno wymieniony asfalt, akceptowalny dystans i ilość powtórzeń. Trzeba tam niestety autem rower zabrać, bo to prawie stówka w jedną stronę samego dojazdu. Na everesting w tym roku się pewnie nie zdecyduję, ale jakiś Rysing albo Gelrlaching ...można spróbować :)
Kategoria >50, dom/praca


Dane wyjazdu:
28.70 km 0.00 km teren
01:15 h 22.96 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Środa, 13 maja 2015 · dodano: 14.05.2015 | Komentarze 0

Miało padać cały dzień, więc nie planowałem nic poza dojazdem do pracy. Obudziło mnie świecące w oczy słońce. OCB ?? Zerkam za okno, ulice mokre, chodniki suche - może wyskoczyć?? Podświadomość tego że dziś nie będę jeździł bierze jednak górę, zbieram się bardzo powoli, tak że jest tylko godzinka do rozpoczęcia szychty. Regiel, przy torach i obwodnicą. Na powrocie kilka kropel deszczu tylko, zdążyłem przed większym opadem,
Kategoria <50, dom/praca


Dane wyjazdu:
50.70 km 0.00 km teren
02:10 h 23.40 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Wtorek, 12 maja 2015 · dodano: 12.05.2015 | Komentarze 0

Start chłodnawy pomimo błękitu nieba. Okrążam Ełckie, w połowie zdjąłem już wiatrówkę, szybko temperatura szła w górę. Następnie Regielskie wokół, tu już wieje odczuwalnie mocniej. Na promenadzie zdejmuję nogawki i wcale nie jest zimno, końcówka przed pracą już z mocnym wmordewindem. Po pracy wzorem wczorajszego dnia dokręcam do równego rachunku. Wiatr harcuje na całego.

Po głowie chodziła jakaś setka, bądź dwie po pracy, bo ma być ciepła noc, ale perspektywa użerania się z mocnym wiatrem mnie zniechęciła. Inną razą.
Kategoria dom/praca, >50


Dane wyjazdu:
20.00 km 1.00 km teren
01:00 h 20.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

Podwieczorek z Gosią

Poniedziałek, 11 maja 2015 · dodano: 11.05.2015 | Komentarze 0

Zrobiło się tak ładnie, że żal za dupę ściskał. Gosia mówiła coś o wyjściu pobiegać, ale po co biegać gdy się ma rower ... ?? Zjadłem i zebraliśmy się na godzinkę. Cieplutko w końcu, wiatr ucichł. Promenadę odpuszczamy, tak jak rano wokół Ełckiego (po drodze spotykamy Tomka zamieniając kilka słów), terenowo do Baran i przez strefę i cmentarz do domu. Tempo spacerowe.
Kategoria <50, z Gosią


Dane wyjazdu:
60.20 km 0.00 km teren
02:34 h 23.45 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Poniedziałek, 11 maja 2015 · dodano: 11.05.2015 | Komentarze 0

Wczoraj lało cały dzień, więc rano mus było pokręcić coś więcej. Zaraz po starcie zarzucam wiatrówkę na grzbiet, w powietrzu zgnilizna, mocno dmucha, ulice mokre. Brrrrr. Zimno.
Okrążam Ełckie, odbijam w stronę Rajgrodu i czuję...zew natury (czyt. naciskającą dwójkę)...wracam do domu, póki jeszcze blisko. Przy okazji rzucam okiem na chłopaków zbierających się do szkoły. Druga runda tam gdzie pierwsza się skończyła, najpierw Regiel, potem Regielnica.
W drodze powrotnej postanawiam dokręcić do 6ciu dyszek. Chwilę po starcie wychodzi słonko i przeciwnie niż rano - staję aby się rozebrać. Nad jeziorem sporo ludzi, dużo rowerów, jeden z nich mnie wyprzedził, nie mogłem przecież tego tak zostawić...ehh ja głupi. Wystarczył jeden mocny podjazd na stojaka...
Kategoria dom/praca, >50


Dane wyjazdu:
93.60 km 0.00 km teren
03:32 h 26.49 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Augustów

Sobota, 9 maja 2015 · dodano: 10.05.2015 | Komentarze 2

Wyruszyliśmy około 18tej, zero wiatru, ciepło - jakieś 15 stopni, ale jadę "na długo". W Augustowie pod Zygmunta, zamiast tradycyjnego snickersa wcinamy po świderku i wracamy pod zachodzące oślepiające słońce. Super końcówka -  bezwietrzna noc na rowerze. Gosia po zaliczonej tydzień temu trasie ewidentnie jest w dużo lepszej formie, to dobry prognostyk na nadchodzący sezon, bo tamten był niestety kiepski.

Zygmunt od tyłu © dodoelk
Zamiast tradycyjnego snickersa z Zygmuntem - świderki © dodoelk

Kategoria >50, z Gosią


Dane wyjazdu:
40.30 km 0.00 km teren
01:42 h 23.71 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Sobota, 9 maja 2015 · dodano: 09.05.2015 | Komentarze 0

Dziś tylko godzinka z ogonkiem rano, ciężko się wstawało :) Dalej piękne słonko, ale chłodniej, całe szczęście nie dmucha tak jak wczoraj. Wokół Regielskiego i po mieście trochę. Na powrocie też ciut wydłuzyłem (przez nadleśnictwo w Mrozach), tak aby 4 dyszki wyszło. Ciemne chmurzysko wisiało nad głową ale spadły tylko dwie krople.
Kategoria dom/praca, <50


Dane wyjazdu:
72.30 km 0.00 km teren
03:03 h 23.70 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Piątek, 8 maja 2015 · dodano: 08.05.2015 | Komentarze 1

Wyszło tak że do pracy miałem na 9tą, więc był rano czas na rower. Wyjechałem sprawdzić jak kolana się czują. 

Full lampa, sporo wilgoci na trawie, w lesie mokro i zimno, choć termometr wskazuje 8 stopni. Z wiatrem lecę do Wiśniowa, do Sypitek też w miarę przyjemnie. Sto razy tu byłem, za każdym razem widziałem most wąskiego toru na Ledze i nigdy tam nie zajechałem. Dziś był ten pierwszy raz :) W Makosiejach odbijam na Pisanicę, potem na Wysokie, a że było jeszcze 1,5 godziny wydłużam trasę przez Mikołajki i Gołubie, a potem jeszcze przez Legę. Dmucha w pysk całkiem mocno, w lewym kolanie cały czas jakiś dyskomfort jest, ale tak jest już od dawna, na szczęście nic nie bolało. Po powrocie do miasta jadę jeszcze zakupić zawias do drzwiczek od kuchennych mebli. Po pracy strzeliłem jeszcze dyszkę, promenada w opcji full. Na jeziorze dawno nie widziani wioślarze (jedynki), machnąłem fotkę koledze - niech wspomni stare, dobre (mam nadzieję) czasy...


Sypitki. Most wąskotorówki na rzece Ledze © dodoelk
Sypitki. Most wąskotorówki na rzece Ledze © dodoelk
Pająk jeszcze śpi :) © dodoelk
Wioślarze, jedynki. Rzadko ich widać na jeziorze, chyba godziny ich treningu mijają się z moimi dopracowymi dojazdami © dodoelk
Kategoria >50, dom/praca


Dane wyjazdu:
28.50 km 0.00 km teren
01:15 h 22.80 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Czwartek, 7 maja 2015 · dodano: 07.05.2015 | Komentarze 0

Trochę dłużej. Fajny poranek, z leciutkim tylko wiaterkiem. Tydzień mnie w lesie nie było i jakie zmiany...dużo bardziej zielono :) Trasa ulubiona - Regiel i po mieście. Na powrocie spotkałem Darka, zaliczyliśmy paczkomat i promenadą w zaczynającym padać deszczu do domu.

Odpukać i splunąć, tfu, tfu - na szczęście nic w kolanach nie czuję. Może w weekend coś dłuższego uda się pojechać.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
8.70 km 0.00 km teren
00:26 h 20.08 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Środa, 6 maja 2015 · dodano: 07.05.2015 | Komentarze 0

Rano krótko, bo padał deszcz, po pracy też krótko, bo musiałem szybko do domciu wracać
Kategoria dom/praca