KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Dane wyjazdu:
23.40 km 0.00 km teren
00:58 h 24.21 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Środa, 7 września 2016 · dodano: 08.09.2016 | Komentarze 0

Kolejny fajny poranek, podobny do wczorajszego, z tym że chłodniejszy. Jezioro paruje, za miastem mgieł mniej, ale dziś zmarzłem trochę. Jak na złość odzywa się lewe kolano. Jak nie urok to sraka. 
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
10.00 km 0.00 km teren
00:30 h 20.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

test

Środa, 7 września 2016 · dodano: 07.09.2016 | Komentarze 0

Po deszczowym BBT trzeba było przejrzeć rower, wyeliminować trzaski. Podejrzewałem o to kółka przerzutki i chyba trafiłem. Korba wyjęta, łożyska OK syfu w środku minimalna ilość. W sterach na górnym łożysku ślady korozji na zewnętrznej bieżni, luzów i oporów brak - nasmarowałem i skręciłem na starych. Kółka przerzutki faktycznie brudne, wyczyściłem, śladów zużycia na zębach na razie mocnych nie widać, założyłem stare. Jedyne co pozostało - to zajrzeć do kółek, bo zrobiły już ponad 20K, póki co kręcą się dobrze. Napęd nie zużyty na tyle, abym musiał go zmieniać.

Wyjechaliśmy z Gosią na chwilę aby przetestować rower, do Mącz i spowrotem. U Gosi do zmiany klocki i linki hamulcowe, bo spore opory czuć przy hamowaniu. Mój rower spisuje się dobrze, gorzej ze mną. Cały czas problem z prawą dłonią, hamować mogę, ale ze zmianą biegów już mam problem.

Poza tym miałem silne postanowienie nie kończenia sezonu i jeszcze kilka wypadów po gminy, ale coraz bardziej mi się nie chce. Gdyby nie MPP to zawiesiłbym rower (szosę) na kołku tak jak to czyniłem w poprzednich latach. Chyba dopadło mnie zmęczenie sezonem. Będzie cieżko, jedyne co mnie pcha na tą imprezę to spora ilość gmin do zaliczenia.
Kategoria <50, z Gosią


Dane wyjazdu:
20.90 km 0.00 km teren
00:53 h 23.66 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Wtorek, 6 września 2016 · dodano: 07.09.2016 | Komentarze 2

Super poranek. Zero wiatru, lekka mgiełka i słoneczko. Tylko 8 stopni, ale o rękawicach i buffie na głowę nie zapomniałem więc było idealnie. Szkoda że do pracy na 7mą i nie można dłużej polatać, tak tylko promenada i Regiel. Po weekendowym wypadzie powrócił ból dolnej części kręgosłupa i pojawił się problem z prawą dłonią. Boli nadgarstek i jest problem ze trzymaniem, mam nadzieję że szybko minie. Widać jazda w terenie mi nie służy.

Wrześniowy poranek © dodoelk


Dane wyjazdu:
95.90 km 90.00 km teren
06:33 h 14.64 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

Abentojra 2016

Sobota, 3 września 2016 · dodano: 05.09.2016 | Komentarze 2

Trzeci raz na imprezie, jak zawsze super organizacja. Wieczorkiem w piątek ognisko, rano start o 9tej więc na spokojnie, tym razem bez Gosi, bo postanowiła wystartować na trasie pieszej.

Jak zawsze na początku nie mogę się odnaleźć, jadę więc w większej grupce, gdy już wiem gdzie jestem przyspieszam. Sporo piachów i trochę górek, ale stromizn nie ma.Generalnie nie jest trudno, ale jak zawsze na Abentojrze punkty są "w krzakach", trzeba rzucić rower i szukać z buta. Do domku myśliwskiego docieram razem z dwoma zawodnikami nie od tej strony, najpierw daję z buta pod górę, potem postanawiam jednak objechać drogą. To punkt z wodą, wypiłem dwa łyki dopiero, nicto - dolewam, banan w kieszeń i kilka ciastek w gębę. Idzie w miarę sprawnie, cały czas w lesie, mapa do rzeczywistości pasuje. Na jakimś 20 kilometrze najeżdżam na coś (korzeń ?) dobija mi przód i tył, staję. Z przodu mało...pompuję i ruszam dalej, po chwili czuję że i dupę mi zaczyna nosić. Staję. Pompuję. Przejeżdżam kawałek i znowu to samo. Staję, dopompowuję. Zmienić? Na razie nie jest najgorzej, boję się że jeśli jakiś kolec siedzi i go nie znajdę to załatwię też nową dętkę. Tak dojeżdżam na drugi punkt z wodą, na liczniku jakieś 40 km, dumam czy nie zmienić, ostatecznie jadę dalej, wrzucając do plecaka dwie buteleczki 0,5L i uzupełniając bidon. Będzie ciężko, bo właśnie wyszło słońce.

Po przejechaniu może 2 km postanawiam jednak zmienić, poszło bez komplikacji, ale i tak opcje dopompowywania (jakieś 7-8 razy) i zmiany zajęły pewnie dobrze ponad pół godziny. Postanawiam odpuścić na razie punkty 57 i 51, jak będzie czas to zobaczę później. Kilka punktów stoi nie na swoim miejscu, ładuję się w bagno, w butach chlupie. Trzciny, maliny, jeżyny i pokrzywy do szyi to atrakcje po drodze, trasa powinna nazywać się pieszo-rowerowa. Najbardziej wkurza brak punktu na swoim miejscu i stracony czas na jego szukanie, a potem także szukanie roweru (gdzie ja go zostawiłem?) Po drodze żadnego sklepu trasa w 95% wiedzie przez las, zaczynam wysychać i racjonować wodę. Czasu jeszcze sporo, ale widzę że aby zdobyć 57 i 51 musiałbym jeszcze jakieś 10-15 km zrobić dodatkowo. Nie ma szans bez wody. Ostatecznie rezygnuję, w końcówce jeszcze natykam się na brak przejazdu po drodze która widnieje na mapie, dzięki czemu mam prawie 1 km podjazdu po piasku. Sam miód. Wyjeżdżam, na plac budowy DK 51, lawiruję między pracującymi walcami, Dorotowo i ostatnia prosta do mety. 

Ujechałem się konkretnie, końcówkę już na sucho. Gdybym wybrał wariant w przeciwną stronę pewnie udałoby się zaliczyć wszystkie punkty, bo te z wodą byłyby wtedy lepiej rozstawione. Trzeba było także od razu zmieniać dętkę, nie straciłbym tyle czasu na dopompowywanie. Łatwo tak sobie teraz teoretyzować...Jestem zadowolony ogólnie, nie jechałem na wynik. Piękne lasy, sporo cudnych widoków, urocza Łyna, fajni ludzie (choć w większości byłem sam na trasie). Jazda po lesie to nie moja bajka, wyszedł kompletny brak przygotowania kondycyjnego, choć jeszcze kilka lat temu było inaczej. To nie szosa.

parę fotek




Kategoria >50, zawody


Dane wyjazdu:
10.00 km 0.00 km teren
00:30 h 20.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Piątek, 2 września 2016 · dodano: 06.09.2016 | Komentarze 0

Dawno takiego przyjemnego poranku nie było. Czasu nie było na wcześniejszy wyjazd. dojazd z przykręconym mapnikiem i w cywilnym ubraniu. Czas się udać pierwszy raz w teren w tym roku.
Powrót w poniedziałek.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
15.10 km 0.00 km teren
00:42 h 21.57 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Czwartek, 1 września 2016 · dodano: 02.09.2016 | Komentarze 0

No i skończyły się wakacje, a w raz z nimi brak porannych obowiązków. Musiałem młodego do szkoły wyprawić, więc na rower nie starczyło czasu. Tylko promenada i lasem do Szelig. Cieplej niż wczoraj. 

Sztyca jednak opada. Benzyna + szmata. Mam nadzieję że pomoże. Przy okazji wyczyściłem napęd, chińskie kółka od przerzutki już mocno zużyte, chyba lepiej kupić oryginalne plastikowe shimano.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
48.80 km 0.00 km teren
01:58 h 24.81 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Środa, 31 sierpnia 2016 · dodano: 01.09.2016 | Komentarze 0

Wiatr minimalny, słoneczko, ale zimno. Ubrałem nogawki, ale podczas pierwszych minut szczypało w palce u rąk (7 stopni tylko), czas już chyba rękawice jesienne wyjąć. Planu nie było, chciałem tylko jechać w innym kierunku niż wczoraj. Siodło poszło sporo do przodu, momentami przyciskałem zdrowo i całe szczęście kolana nie protestowały. Nie mam pojęcia co się stało z rowerem, od poprzedniego przestawiania zrobiłem dobre 10.000 km i było idealnie. Dla wszystkiego zaznaczyłem białym korektorem krechę na sztycy, bo niestety nie mam podziałki - zobaczymy czy samoistnie opada, czy ktoś mi psikusa zrobił...

Kategoria <50, dom/praca


Dane wyjazdu:
43.30 km 0.00 km teren
01:48 h 24.06 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Wtorek, 30 sierpnia 2016 · dodano: 31.08.2016 | Komentarze 0

Wieje mocno, ale jest ciepło, sporo słońca. Kręcę się po lesie, rundka wokół Regielskiego. Zaczyna wiać konkretnie, niebo czarne, coś kropi, przyciskam więc mocniej i trochę wcześniej niż powinienem melduję się w pracy. Na chwilę zajrzałem do lasu, ale wyszedłem pojeździć, a nie zbierać grzyby.

Już od jakiegoś czasu mam problem z rowerem, tzn z jego ustawieniem. Chyba sztyca mi opadła, wczoraj przyrównywałem do szosy i było dobre 3 cm niżej. Podniosłem przed wyjazdem i jest lepiej. Trzeba ustawić porządnie i monitorować wysokość siodła.

Koźlaczek © dodoelk


Schabowy © dodoelk
Kategoria <50, dom/praca


Dane wyjazdu:
63.80 km 0.00 km teren
02:34 h 24.86 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Poniedziałek, 29 sierpnia 2016 · dodano: 30.08.2016 | Komentarze 0

Był głód, była pogoda (prawie bez wiatru i 18 stopni o 6tej rano) więc pojechałem na tradycyjny objazd Selmentu. Most w Sypitkach już wyremontowany, położono także jakiś kilometr nowego asfaltu - szkoda że nie do końca. Na koniec zajeżdżam jeszcze do Marka na rowerowe plotki. Coś się dzieje z kolanami, już na początku sierpnia jadąc dłuższy dystans bolały mnie kolana - zmierzę wysokość siodła.

Kategoria >50, dom/praca


Dane wyjazdu:
34.20 km 0.00 km teren
01:48 h 19.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

spacerek z Gosią

Niedziela, 28 sierpnia 2016 · dodano: 30.08.2016 | Komentarze 1

Jedziemy bez celu, oboje mieliśmy chęć na wypad do lasu. Asfaltem do Regla, autostradą do Lipińskich. Przed samym Ostykołem widzę w lesie Kanie (Sowy), idziemy na spacer i kolację (w postaci smażonych "schabowych") mamy z bani. Zatrzymywaliśmy się kilka razy za grzybami, ale zaczęło się robić gorąco, więc dupa w troki. Dom. Gacie. Sandałki. Ręczniczek i na plażę.

Nad rzeką Ełcką © dodoelk


Piękna ta nasza rzeka © dodoelk


Prawdziwe? © dodoelk


Foczymy się nad Ełckim © dodoelk
Kategoria <50, z Gosią