KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Dane wyjazdu:
75.70 km 0.00 km teren
03:18 h 22.94 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Środa, 26 kwietnia 2017 · dodano: 02.05.2017 | Komentarze 0

Trasę ułożyłem trochę inną, ale bałem się że nie zdążę, zamiast tego jadę nacieszyć oko widokami. Dalej nie widać spektakularnych postępów na drodze Bałamutowo - Liski, pojawiło się raptem kilka metrów krawężników w wioskach. Podjazd pod wieżę w Juchach trochę mnie zmęczył, pewnie dlatego ze było pod wiatr. Fota i jadę dalej. W Nowych Krzywych chamski bruk, nie ma jak bokiem objechać, ale widzę jakieś prace drogowe - czyżby w końcu... Tak. W wiosce dalej jest pachnący jeszcze nowiuśki dywanik :) Żeby tak naprawiono całą drogę Stare Juchy - Zelki byłoby super. Szutrówką (pierwszy raz) do Skomacka, a potem chyba najgorszym asfaltem w okolicy do Klus. Końcówka to już zagospodarowywanie pozostałego czasu, zjeżdżam wcześniej, bo znowu zmarzłem w stopy.

Po drodze widziałem kilka zajęcy, w sumie w ciągu ostatnich kilku dni widziałem ich z 10 sztuk. 



Kategoria dom/praca, >50


Dane wyjazdu:
10.30 km 0.00 km teren
00:27 h 22.89 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Wtorek, 25 kwietnia 2017 · dodano: 26.04.2017 | Komentarze 0

tam i nazad
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
70.90 km 0.00 km teren
02:40 h 26.59 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

test

Wtorek, 25 kwietnia 2017 · dodano: 25.04.2017 | Komentarze 0

Kilka dni temu przyszła paczka od Rafała z tankbag'iem, fuelbag'iem i podsiodłówką. Zaczepiam tylko tą z przodu, zmieniam kabelek od ładowarki (to główny podejrzany przerywania ładowania telefonu) i ruszam. 

Planu nie było. Jazda szosą to sama przyjemność, pod wiatr dużo lżej się jedzie, a dmucha konkretnie. Za Prostkami trochę pokropiło, mocno wieje, ale co ciekawe dziś nie marznę, a jest raptem 3 stopnie cieplej niż wczoraj. W końcu przyroda oddaje to co zabrała, od Rożyńska na luzie wracam do domu.

Kategoria >50


Dane wyjazdu:
71.10 km 0.00 km teren
03:06 h 22.94 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Poniedziałek, 24 kwietnia 2017 · dodano: 25.04.2017 | Komentarze 0

Pochmurno, lekko wieje, dwa na plusie. Planu nie było, do głowy przyszły mi Borzymy, kalkuluję czas i dystans - powinno się udać. Udało się z zapasem, ale powrót wypadł pod wiatr, który już się nieźle rozkręcił . Zmarzłem w palce u nóg, zjeżdżam do lasu, tam kilkadziesiąt metrów truchtu aby przywrócić krążenie. Dokręcam jeszcze trochę zagospodarowując pozostały czas.


Wiosna nie rozpieszcza, w ubiegłym roku były już kwiaty na drzewach, teraz nie wszystkie drzewa mają już liście...
Kategoria >50, dom/praca


Dane wyjazdu:
90.00 km 0.00 km teren
03:45 h 24.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

Eksploracja

Niedziela, 23 kwietnia 2017 · dodano: 24.04.2017 | Komentarze 0

Wieczorne prognozy na niedzielny poranek były fatalne, miałem odpuścić sobie rower zupełnie. Jednak gdy się budzę jest bezchmurne niebo, zerkam w telefon i widzę że teraz jest zupełnie co innego niż kilka godzin temu. Zerkam jeszcze na mapę, układam zgrubny plan, zbieram się i wychodzę. 

Gdy z Mariuszem byłem ostatnio w Kijewie widzieliśmy tablicę z unijnymi gwiazdkami - znak nowej drogi. W Zatykach nigdy nie byłem, tak samo w Małym Olecku. Tutaj pierwsze krople deszczu, ale zaraz się przeciera. Za Oleckiem widzę wielką czarną chmurę przede mną, tym razem ulgowo nie będzie. Deszcz, za chwilę ze śniegiem a gdy już zaczynał się błękit przebijać - grad. Staję na przystanku, ale tylko gdy dotykam nogą ziemi wychodzi słońce...Do końca padało już tylko deszcz, jakieś  5 czy 6 razy, było też sporo słońca. Jadę sprawdzić drogę Wronki - Połom, bruk na całej długości, ale jest też szerokie utwardzone pobocze. Kilka poprawek do OSM przy okazji trzeba zrobić.










Dane wyjazdu:
14.70 km 0.00 km teren
00:38 h 23.21 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Sobota, 22 kwietnia 2017 · dodano: 24.04.2017 | Komentarze 0

Ruszałem w oślepiającym słońcu, bije po gałach od dołu także, niedawno skończyło padać. Dojechałem szczęśliwie razem z pierwszymi kroplami deszczu, chwilę potem rozpadało się konkretnie. Całość pogody dopełnia wiatr morderca.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
47.30 km 0.00 km teren
02:10 h 21.83 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Piątek, 21 kwietnia 2017 · dodano: 22.04.2017 | Komentarze 0

Rano mi się nie chciało, więc tylko dojazd. Gdy dotarłem do pracy okazało się, że mam na 9tą dziś, (o czym zapomniałem) więc jadę gdzieś się pokręcić. Szkoda, bo gdybym wiedział od razu ruszyłbym skoro świt na jakąś dłuższą trasę. 
Kategoria <50, dom/praca


Dane wyjazdu:
48.60 km 0.00 km teren
02:08 h 22.78 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Czwartek, 20 kwietnia 2017 · dodano: 21.04.2017 | Komentarze 0

Kolejny mroźny poranek, ale dziś już bez słońca. Promenada i przy torach. Słonko wyszło za to po południu, gdy wracałem do domu przeszła przez głowę myśl - a może by ruszyć na chwilę. Ogarnąłem kilka tematów, wrzuciłem coś szybko na ząb i ruszyłem na chwilę do lasu.


Kategoria dom/praca, <50


Dane wyjazdu:
17.50 km 0.00 km teren
00:48 h 21.88 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Środa, 19 kwietnia 2017 · dodano: 20.04.2017 | Komentarze 0

Cieplej, tylko minus 1. Gdy ruszałem jeszcze było w miarę cicho, ale z każdą chwilą wiatr się rozkręcał. Promenada i po mieście. Na Kochanowskiego wylali już pierwszą warstwę asfaltu.
Powrót prosto do domu.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
75.50 km 0.00 km teren
03:15 h 23.23 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Wtorek, 18 kwietnia 2017 · dodano: 19.04.2017 | Komentarze 0

Słońce wstaje razem ze mną, więc gdy wychodzę jest już wysoko na niebie. Minus 3, dobrze że wiatr minimalny. Do lasu nie jadę, bo tak będzie jeszcze zimniej, kręcę się tylko nad jeziorem i na strefie.

Umawiam się z Mariuszem i ruszamy od razu po pracy. Trasę ułożyłem tak, aby zaliczyć nowy asfalt w Babkach Gąseckich i przejechać przy Łaśmiadach. Przy okazji jedziemy drogą na Rosochackie, (wioska składa się chyba z jednego domu - więcej nie widziałem) oraz drogą po drugiej stronie j. Straduńskiego. Spory wiatr z północy, dał się mocno we znaki, bo teren odkryty gdy mieliśmy "pod".

Kategoria >50, dom/praca