KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Wpisy archiwalne w kategorii

dom/praca

Dystans całkowity:82189.10 km (w terenie 669.35 km; 0.81%)
Czas w ruchu:3984:17
Średnia prędkość:20.59 km/h
Maksymalna prędkość:75.59 km/h
Suma podjazdów:77594 m
Maks. tętno maksymalne:173 (93 %)
Maks. tętno średnie:152 (81 %)
Suma kalorii:594520 kcal
Liczba aktywności:3204
Średnio na aktywność:25.65 km i 1h 14m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
13.74 km 0.00 km teren
00:40 h 20.61 km/h:
Maks. pr.:36.80 km/h
Temperatura:-20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Poniedziałek, 6 lutego 2012 · dodano: 06.02.2012 | Komentarze 0

Miejmy nadzieję, ze to ostatni tak mroźny dzień, wychodząc po 8mej nadal dwie dychy na termometrze. Słońce niestety za chmurami i dalej dmucha. Jako że w tym tygodniu trochę więcej luzu przez pracą, pojechałem nad jeziorem, a potem przez cmentarz, jeden i drugi. Zmarzłem standardowo na twarzy i trochę w stopy, ale najgorsze jest to że z nosa leci, a nie ma jak go wytrzeć, rękawice są sztywne, ich kontakt ze skórą nie jest niestety przyjemny.
W międzyczasie zrobiło się ciepło, powrót z wiatrem, na słupku tylko -14. Fajnie, szybko i przyjemnie, nawet na światłach trafiłem na zieloną falę.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
11.64 km 0.00 km teren
00:34 h 20.54 km/h:
Maks. pr.:37.40 km/h
Temperatura:-23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Sobota, 4 lutego 2012 · dodano: 04.02.2012 | Komentarze 1

Mróz nie odpuszcza, do tego zaczyna wiać, ale nie ma co narzekać...trzeba nauczyć się z taką pogodą po prostu żyć. Znowu zimno w twarz na początku, potem już przywykła, czerwone słonko prowadziło mnie rano do pracy, na ulicach pustki. Powrót bardzo przyjemny, szybko po asfalcie, w pełnym słońcu, dodatkowo wiatr się uspokoił. Choć było dalej dwie dychy na minusie przyjechałem mocno spocony, głównie za sprawą ścigania się z samochodami pomiędzy światłami.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
12.75 km 0.00 km teren
00:41 h 18.66 km/h:
Maks. pr.:27.90 km/h
Temperatura:-23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Piątek, 3 lutego 2012 · dodano: 03.02.2012 | Komentarze 2

Aura taka jak wczoraj, minus 23, choć buźka chyba dziś zmarzła bardziej. Pogodynka straszy dalej mrozami, miałem nadzieję że będzie trochę cieplej, ale chyba zakup kominiarki też mnie nie ominie. Poza buźką lekko zimno w nogi, co ciekawe nie w stopy, ale w uda - uczucie spokojnie do zaakceptowania. Nawet trasę lekko (o jakiś kilometr) wydłużyłem. Co do rąk, to lekko marznie kciuk i dwa palce (środkowy i serdeczny), natomiast dwa zewnętrzne (mały i wskazujący) pozostały ciepłe całą drogę. Zaznaczam że było mi zimno, a nie czułem ból, jak to miało miejsce w rękawicach ROGELLI. Na powrocie wiatr o sobie przypomniał, ale że było piękne słońce postanowiłem pojechać nad jeziorem, gdzie od tygodnia już nie byłem. Miejscami ślisko bardzo, nawet kolce sobie nie radziły, za to super widoki.

Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
10.05 km 0.00 km teren
00:28 h 21.54 km/h:
Maks. pr.:36.30 km/h
Temperatura:-24.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Czwartek, 2 lutego 2012 · dodano: 02.02.2012 | Komentarze 0

Przymroziło buźkę trochę, ale po 5 minutach było już OK, nawet ręce zaczęły mocno marznąć dopiero w samej końcówce. Na słupku rtęci - 24, jak na razie rekordowa temperatura w której miałem okazję jeździć. Rower sprawuje się bez zarzutu, mały problem jest tylko z linkami które przymarzają, szczególnie ta od tylnej przerzutki. Powrót już w nowych rękawicach, po asfalcie, z prędkością oscylującą wokół 27-28 km/h było mi w nich ciepło!!. Fakt że było słonko i jakieś -18 tylko ale CHIBA Alaska są faktycznie zimowymi rękawicami. Spostrzeżeń więcej napiszę po kilku dniach użytkowania, jak na razie jestem bardzo miło zaskoczony.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
10.62 km 0.00 km teren
00:30 h 21.24 km/h:
Maks. pr.:36.80 km/h
Temperatura:-21.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Środa, 1 lutego 2012 · dodano: 01.02.2012 | Komentarze 1

UUUUU smaży mróz dziarsko. -21 oczek. O palcach nie wspominam, masakra, czekam na rękawice nowe, ale dojdą dopiero jutro, tak więc jeszcze jedna (mam nadzieję) jazda w tych które mam przede mną.

Z ciekawostek. Rzeka zamarzła na całości, jest tylko w okolicach zielonego mostka przy placu JP2 mały kawałek widocznej wody na którym przebywa koło setki kaczek i garstka łabędzi. Pewnie dlatego jeszcze lód tego kawałka nie skuł. Zdjęć nie robiłem, za zimno na wyciąganie łap z rękawic, w niedzielę jeszcze wyglądało to tak:

Przesrane mają grabarze, wczoraj jadąc do pracy przejeżdżałem obok cmentarza, z którego dochodziły odgłosy pracującego młota pneumatycznego, no cóż...ludzie umierają cały czas...
Najważniejsze że widać z rana wydłużający się dzień, jeszce trochę i do pracy będzie mozna znów ze słonkiem jechać.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
10.67 km 0.00 km teren
00:30 h 21.34 km/h:
Maks. pr.:37.70 km/h
Temperatura:-18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Wtorek, 31 stycznia 2012 · dodano: 31.01.2012 | Komentarze 0

Dziś później niż zwykle, skutkiem czego razem z promykami słońca do pracy pomykałem. Wiatr osłabł, za to mróz niestety nie, jak na razie rekordowo zimna wycieczka na rowerze w tym roku (-18). Pod koniec w paluchi zaczynały boleć. Jako, że dojazd do był w słońcu, tak powrót był już po zmierzchu. Cieplej w powietrzu, ale jednak słońce ma wpływ na odczuwanie zimna w paluchi. Tzn jego brak, jego brak i pęd powietrza to chyba te dwa czynniki poza mrozem oczywiście, które w jeździe przeszkadzają. Powrót był asfaltem po obwodnicy, przy prędkości rzędu 28-30 km/h było zimno już po 3 minutach. Po zjeździe z obwodnicy przeniosłem się na chodnik (jezioro omijam po ostatnim wyłapaniu szkła) wzdłuż Kilińskiego, prędkość zmalała a co za tym idzie uczucie bólu ustało. Jednak ruch był taki, że slalom między przechodniami doprowadził mnie do stanu mocnego zdenerwowania i powrotu na asfalt. Na światłach małe wyścigi z blachosmrodziarzami - na dystansie 20 metrów rower górą :)
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
10.33 km 0.00 km teren
00:29 h 21.37 km/h:
Maks. pr.:39.30 km/h
Temperatura:-14.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Poniedziałek, 30 stycznia 2012 · dodano: 30.01.2012 | Komentarze 0

Coś mnie łamać zaczęło, z nosa leci, ręce i nogi bolą, ale na szczęście bez temperatury. Niedziela bez roweru, nawet tego pod dachem, ale dziś do roboty trza się ruszyć. Gdy patrzyłem na prognozowane słupki zastanawiałem się czy możne lepiej byłoby odpuścić rowerowy dojazd, ale wyszło mi na to że jadąc autobusem musiałbym sporo więcej czasu na mrozie spędzić niż spokojnie kręcąc. Było zimno, znowu z wiatrem w pyszczycho, ale na szczęście pyszczycho było jedynym miejscem gdzie zimno bolało, i to w zasadzie tylko na początku. Zrobiłem kolejny eksperyment z rękawicami i tym razem dojechałem baz bólu, choć pod koniec było już mocno w końce palców zimno. Powrót z pięknym słońcem, nie zmarzłem wogóle, choć jechałem dosyć szybko. Pewnie to przez promyki słońca, bo temperatura nie wzrosła jakoś znacząco, było -11.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
11.79 km 0.00 km teren
00:33 h 21.44 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:-13.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Sobota, 28 stycznia 2012 · dodano: 28.01.2012 | Komentarze 0

Minus trzynaście, choć słyszałem od kumpla że widział rana 16 na termometrze. Dalej wielki problem z rękoma, niby to tylko 15 minut drogi w jedną stronę ale palce aż bolą. Chyba trzeba będzie zainwestować w porządne rękawice na zimę. ROGELLI VALDEZ sprawdzają się w okolicach zera, można w nich spokojnie i kilka godzin jeździć, ale przy takiej Syberii jak dziś trzeba będzie pomyśleć o CHIBA ALASKA. Natomiast PRO New-clasic, zimowe ochraniacze na buty spisują się bez zarzutu, choć pewnie po godzinie jazdy w letnich butach byłoby w stopy zimno. Z tego zakupu jestem jednak zadowolony.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
9.83 km 0.00 km teren
00:29 h 20.34 km/h:
Maks. pr.:28.70 km/h
Temperatura:-11.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Piątek, 27 stycznia 2012 · dodano: 27.01.2012 | Komentarze 0

Nie mogłoby być z 10 stopni cieplej? No dobra, niechby chociaż wiatr nie wiał, to te -11 bym zniósł. Heh. Przecież luty idzie...

Bez nadkładania drogi, trochę chodnikami, trochę asfaltem. Zimno w dłonie, w sumie to w końcówki palców tylko, rękawice nie zdają egzaminu przy tej pogodzie.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
11.36 km 0.00 km teren
00:30 h 22.72 km/h:
Maks. pr.:40.40 km/h
Temperatura:-10.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Czwartek, 26 stycznia 2012 · dodano: 26.01.2012 | Komentarze 1

Rano wychodząc do przedszkola doszedłem do wniosku że jazda (szczególnie nad jeziorem) przy takiej aurze do przyjemnych nie należałaby. Mróz może nie jakiś siarczysty, tylko -6, ale odczuwalna temperatura koło -12. Wiatr w twarz na całej trasie do, za to powrót przyjemniejszy, z wiatrem w żagle ale niestety sporo zimniej. Z górki udało się dociągnąć do 40 km/h, niby to żaden wyczyn ale w ręce przy takich prędkościach zimno jak piorun, bo temperatura po zmroku dobiła do -10.

Jakoś nie mam ani chęci ani siły na kręcenie w domu, tak więc drugi dzień pod rząd robię sobie przerwę w treningach.
Kategoria dom/praca