KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Wpisy archiwalne w kategorii

dom/praca

Dystans całkowity:82189.10 km (w terenie 669.35 km; 0.81%)
Czas w ruchu:3984:17
Średnia prędkość:20.59 km/h
Maksymalna prędkość:75.59 km/h
Suma podjazdów:77594 m
Maks. tętno maksymalne:173 (93 %)
Maks. tętno średnie:152 (81 %)
Suma kalorii:594520 kcal
Liczba aktywności:3204
Średnio na aktywność:25.65 km i 1h 14m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
8.20 km 0.00 km teren
00:22 h 22.36 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:-3.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

z buta do pracy

Środa, 25 stycznia 2012 · dodano: 25.01.2012 | Komentarze 1

Całe 2,5 km przejechałem na kołach, jazda skończyła się koło szkoły podstawowej szkłem wbitym w tylną oponę. Dobrze że był spory zapas czasu, bo do pokonania miałem jakieś 4 km pieszo. W międzyczasie kupiłem nową dętkę i było jak wrócić.
Oto winowajca - siedział wbity do końca tej ostrej szyjki:

Powrót 100% asfaltem, po drodze czuć że koło tylne ma jakieś bicia. Wieczorem centrowanie, choć jest trochę lepiej to dalej nie jest dobrze. Trzeba będzie chyba przejść się do fachowca.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
21.64 km 0.00 km teren
01:02 h 20.94 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Wtorek, 24 stycznia 2012 · dodano: 24.01.2012 | Komentarze 0

Rano wyglądając za okno ujrzałem widok taki jak przez kilka ostatnich dni, dzień świstaka myslę sobie...Ale po wyjściu okazuje się że świerzutki śnieg nie jest ciężki, a to co wczoraj było mokre zamarzło. Po dziewiczym śniegu jedzie się super, po zmarźlinie trochę gorzej ale to i tak bajka w porównaniu z wczorajszym taplaniem się w śniegowym błocie. Trasa tam i nazad nad jeziorem, Sikorskiego i Zatorzem, tam dopiero ulice są wyślizgane...i w takich właśnie warunkach opony spisują się WYŚMIENICIE.

Powrót szybki, po kawałku przejechanym nieodśnieżonym chodnikiem przeniosłem się na asfalt.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
19.04 km 0.00 km teren
01:05 h 17.58 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:1.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Poniedziałek, 23 stycznia 2012 · dodano: 23.01.2012 | Komentarze 0

Pogoda straszna, może nawet to nie pogoda taka zła, ale to co zalega na podłożu. W powietrzu całkiem fajnie, plus 1 i leciutki wiaterek. Za to na ziemi kolejny dzień rozpuszcza się śnieg, znowu w nocy padało. Na ulicach ślisko, auta na światłach pod górkę nie dają rady podjeżdżać. Na chodnikach jeszcze gorzej, rower płynie razem z tym rozmokłym śniegiem, wszystko się do niego klei. Brrrrr. Nieźle się umordowałem dojazdem do roboty, średnia prędkość kosmiczna wyszła - 13,4 km/h, chyba nie szybko uda mi się ten wynik poprawić :)
Powrót równie koszmarny, nakląłem się na ten rozmokły śnieg co nie miara, skutkiem czego było przeniesienie się na asfalt i z "bzyczeniem" kolców już w normalnym tempie doturlałem się do domu.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
13.86 km 0.00 km teren
00:40 h 20.79 km/h:
Maks. pr.:27.80 km/h
Temperatura:-1.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Sobota, 21 stycznia 2012 · dodano: 21.01.2012 | Komentarze 0

Krótszą trasą z rana. Lekki mróz, chodniki śliskie, opony trzymają super, ale widziałem jak się zmrożone wczorajsze roztopy świecą i w jaki sposób stawiają kroki przechodnie :) Do domu nad jeziorem, dalej ślisko, choć wiatr trochę podłoże wysuszył.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
14.85 km 0.00 km teren
00:47 h 18.96 km/h:
Maks. pr.:27.80 km/h
Temperatura:0.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Piątek, 20 stycznia 2012 · dodano: 20.01.2012 | Komentarze 0

Śniegowa breja, brrrrrr. Ślisko, na takim podłożu kolce wcale nie trzymają do tego znowu napęd mokrym śniegiem się zapychał. Z racji tego że nie byłem pewien jakości dalszej drogi skróciłem nieco i na osiedle Jeziorna już nie jechałem. Przynajmniej w robocie byłem o czasie. Powrót jeszcze gorszy, po śniegowej brei (choć miejscami stopiło się jej trochę)i ze śniego-deszczem zacinającym po twarzy.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
18.51 km 0.00 km teren
01:04 h 17.35 km/h:
Maks. pr.:28.60 km/h
Temperatura:-1.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Czwartek, 19 stycznia 2012 · dodano: 19.01.2012 | Komentarze 0

Nocą dopadało trochę śniegu, jakieś 2-3 cm. Dziś już normalna nadjeziorna trasa, ciepło ale czuć wiatr. Jedzie się ciężko po świeżym i mokrym śniegu, droga zajęła mi więcej czasu niż zazwyczaj i w robocie byłem na styk. Gdy dotarłem i zacząłem się rozbierać pojąłem w końcu czemu mi tak dziwnie po uszach wiało, zapomniałem kasku na łeb wsadzić :D
Droga powrotna znacznie mniej ciekawa, śniegu coraz mniej na szlakach, praktycznie jest tylko nad jeziorem, bo gdzie indziej chodniki są już prawie całkowicie roztopione.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
13.81 km 0.00 km teren
00:47 h 17.63 km/h:
Maks. pr.:26.60 km/h
Temperatura:-7.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Środa, 18 stycznia 2012 · dodano: 18.01.2012 | Komentarze 2

Znowu się skaleczyłem...grą w piłkę. Siniak na pół łydki na szczęście przeszkadza w chodzeniu a na rowerze prawie nie boli, ale pod dużymi paznokciami w obydwu nogach mam już spore krwiaki. Chyba trzeba będzie zawiesić na jakiś czas grę, szkoda bo było naprawdę fajnie.
A co do roweru...Pojechałem dziś przez miasto, krótszą drogą. Raz bo nie wiedziałem co będzie z nogami, a dwa bo w telewizorze straszyli minus dwunastoma stopniami w Suwałkach, może tam i tyle było ale u mnie było jakieś siedem tylko. Droga niezbyt przyjemna, nastałem się na światłach i musiałem kręcić między przechodniami, a było ich sporo na chodnikach w porannym szczycie.
Po południu zdecydowanie cieplej, trasa już normalna, a od wczoraj zmieniło się sporo:
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
18.50 km 0.00 km teren
00:57 h 19.47 km/h:
Maks. pr.:27.30 km/h
Temperatura:-6.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Wtorek, 17 stycznia 2012 · dodano: 17.01.2012 | Komentarze 0

Pogoda dalej super. Chyba troszkę zimniej niż wczoraj do tego poprószył śnieg. Trasa standardowa nad jeziorem, które powoli zaczyna zamarzać.
A ładnie było o tak:
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
17.33 km 0.00 km teren
00:49 h 21.22 km/h:
Maks. pr.:28.30 km/h
Temperatura:-5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Poniedziałek, 16 stycznia 2012 · dodano: 16.01.2012 | Komentarze 2

W końcu super pogoda. Minus 5, wiatru prawie nie czuć, słońca jeszcze nie widać bo jazda była jeszcze przed siódmą. Piękny zimowy wyż. Śnieg już się tak do roweru nie lepi, drogi odśnieżone w 90%, można śmiało jechać. Po południu już pochmurno, nadal nie wieje, jedzie się świetnie. Teraz miałem okazję (bo było jasno) przyjrzeć się jeziorku, które o dziwo wcale nie zamarzło (dobrze mi się w ciemności porannej zdawało).
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
18.95 km 18.95 km teren
01:04 h 17.77 km/h:
Maks. pr.:27.20 km/h
Temperatura:-2.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Sobota, 14 stycznia 2012 · dodano: 14.01.2012 | Komentarze 2

W końcu zima (miejmy nadzieję) pełną gębą. Nasypało sporo puchu, lekko na minusie i coraz (na szczęście) słabszy wiatr.


Opony trzymają w miarę dobrze, poza jednym miejscem na sypkim śniegu gdzie na zakręcie zaliczyłem glebę. Po dziewiczym śniegu jedzie się świetnie, natomiast ubite przez przechodniów ścieżki przypominają jazdę po kocich łbach. Sporym problemem jest też śnieg włażący w kasetę i zacisk hamulca z tyłu.

Po południu wiatr jeszcze nieco słabszy, śnieżek lekko prószył, i co najważniejsze już się tak do roweru nie kleił. Nie wiem czy to za sprawą tego że było zimniej czy dlatego że chodniki w międzyczasie zostały poodświeżane , pewnie i to i to się do tego przyczyniło. Asfalty śliskie, widziałem ślizgające się auta i sam czułem gdy się przez nie przeprawiałem.
Ogólnie sporo frajdy. Na to dłuuuugo czekałem.
Kategoria dom/praca