KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Wpisy archiwalne w kategorii

dom/praca

Dystans całkowity:82189.10 km (w terenie 669.35 km; 0.81%)
Czas w ruchu:3984:17
Średnia prędkość:20.59 km/h
Maksymalna prędkość:75.59 km/h
Suma podjazdów:77594 m
Maks. tętno maksymalne:173 (93 %)
Maks. tętno średnie:152 (81 %)
Suma kalorii:594520 kcal
Liczba aktywności:3204
Średnio na aktywność:25.65 km i 1h 14m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
51.50 km 0.00 km teren
02:15 h 22.89 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Sobota, 17 stycznia 2015 · dodano: 18.01.2015 | Komentarze 3

Zdecydowanie chłodniej, przy gruncie na minusie, im dalej od miasta tym coraz gorsze warunki. Całe szczęście nie ma lodu, tylko szadź. Do Wiśniowa nie dojeżdżam, biorę nawrót i już w świetle dnia wracam do Ełku, w mieście zdecydowanie cieplej, jeszcze trochę po ulicach i na styk do pracy.

Po pracy dojeżdża Gosia, niestety z kolanami po ełckiej zmarzlinie dalej ma problem, więc odprowadzam ją na promenadę  (wraca do domu) a sam jadę jeszcze zaplanowaną trasę wokół ełckiego.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
38.40 km 0.00 km teren
01:36 h 24.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:2.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Piątek, 16 stycznia 2015 · dodano: 16.01.2015 | Komentarze 0

Regielnica i obwodnica, w lekkiej mżawce i sporym wietrze, dobrze że minimalnie na plusie. Przez okno widziałem że wiatr ucichł, wyszło słonko, postanowiłem więc zrobić małą rundkę po pracy okrążając jezioro. Piękne zachodzące słońce, sporo błota na leśnej drodze do Nowej Wsi, pierwszy raz pojechałem trochę mocniej. 
Wczoraj przestawiłem bloki, czuć różnicę, jest zdecydowanie lepiej.

Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
11.80 km 0.00 km teren
00:32 h 22.12 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:-2.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Czwartek, 15 stycznia 2015 · dodano: 15.01.2015 | Komentarze 0

No i koniec ciepła, dziś -2, za to bez wiatru. Rano krótko, potem też, jakiś zmęczony jestem.

Pompki też nie szły, 12-14-10-10-8, coraz gorzej, ehh...
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
36.20 km 0.00 km teren
01:30 h 24.13 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Środa, 14 stycznia 2015 · dodano: 14.01.2015 | Komentarze 0

Takiej pogody nie mogłem przepuścić, szkoda że nie było szans na urlop, bo można byłoby się  o jakąś setkę pokusić. Plus 5 stopni w nocy, rzadki obrazek, nawet wiatr jakby mniej przeszkadzał. Szosa rajgrodzka przejezdna, więc można jechać w ulubionym kierunku za miasto, dojechałem do Kałęczyn, nawrót i trochę po mieście.
Powrót krótki, bo do lekarza się spieszyłem, czas nasmarować drugie kolano.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
26.20 km 0.00 km teren
01:09 h 22.78 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Wtorek, 13 stycznia 2015 · dodano: 13.01.2015 | Komentarze 0

Ciepło, wieje, ale nie zabija tak jak w niedzielę . Nad jeziorem i po mieście, powrót nad jeziorem w opcji "full".


pompki: 12-14-10-10-12, ciągle 3 szt brakuje w ostatniej serii - jakoś ciężko idzie, ale idzie...
przysiady bułgarskie 2x15, głębokie
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
11.70 km 0.00 km teren
00:32 h 21.94 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Sobota, 10 stycznia 2015 · dodano: 10.01.2015 | Komentarze 0

Dziś dało się jechać, bo wczoraj było tragicznie, jedna wielka breja. Deszcz padał całą noc, rano trochę mnie oszczędził bo padało trochę słabiej, za to na powrocie zmokłem konkretnie.

Pompki. 12-14-10-10-9. Zamiast progresu jest regres. Hmm. Nicto - może gorszy dzień...? Próbuję dalej.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
18.60 km 0.00 km teren
00:53 h 21.06 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:-5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Czwartek, 8 stycznia 2015 · dodano: 08.01.2015 | Komentarze 0

No i po mrozie. Rano jeszcze zimnawo (-5), potem już na plusie. I weź się tu do czegoś przyzwyczaj...

przysiady 2x10 na nogę
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
16.10 km 0.00 km teren
00:47 h 20.55 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:-13.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Środa, 7 stycznia 2015 · dodano: 07.01.2015 | Komentarze 1

Wczoraj znowu tak wcale zimno nie było... Dziś -13, słoneczko i wiatr. Koledzy mówili że przed 7mą to nawet i -17 na termometrach było. Na powrocie niby cieplej bo tylko -7 za to piździ tak, że odczuwalnie rano było przyjemniej. 


pompki 12-14-10-10-10 (zabrakło 5 w ostatniej serii)
bułgary 3x10 na nogę
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
20.80 km 0.00 km teren
01:00 h 20.80 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:-2.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Poniedziałek, 5 stycznia 2015 · dodano: 05.01.2015 | Komentarze 0

Słoneczko, lekki mrozek, ale ślisko zarówno nad jeziorem jak i w lesie. Jeździłem w kółko po obwodnicy, w sumie co za różnica gdzie - ważne że swoje przejechałem i warunki ku temu były, ale tylko do czasu.
Ten moment musiał kiedyś nadejść - spadło z nieba białe gówno. Powrót po chodniku 10 km/h (a miałem w planie jeszcze z dyszkę w drodze powrotnej zrobić, ehh). Schodząc w tunel pod torami z rowerem pod pachą cudem dosłownie uniknąłem spotkania dupy ze schodami, aż się ciepło w krzyżu zrobiło - tak się w paragraf wygiąłem.

Przysiady bułgarskie - 25/noga
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
37.90 km 0.00 km teren
01:47 h 21.25 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:0.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Sobota, 3 stycznia 2015 · dodano: 03.01.2015 | Komentarze 0

Wieje. Mocno wieje. Wybieram drogę nad brzegiem jeziora - tu przecież wieje najmocniej :P Fale skutecznie kruszą lód, zostało już niewiele. Zawinąłem na chwilę na stadion na start ełckiej zmarzliny. Kilka dni przed świętami zastanawiałem się (głośno) nad wystartowaniem, zasiałem ziarenko z którego wykiełkował pomysł startu małżonki :) Pomachałem jej tylko z daleka i pocisnąłem do roboty.

Chwilę przed wyjazdem sypnęło śniegiem. Dzwonię do żaby aby ustalić gdzie jest i umawiamy się na autostradzie do Lipińskich. Cisnę lasem przez Mrozy, bo wiedziałem że jest tutaj punkt (połówka - 25 km). Sporo ludzi mijam po drodze i biorąc pod uwagę fakt że wiem mniej więcej gdzie jest Gosia, widzę że do ogona na szczęście jej daleko. Jadę asfaltem do Regla, potem highway, telefon...niestety nie spotkamy się, Gosia jest gdzieś w lesie. Zaczyna mocniej padać, deszcz, deszcz ze śniegiem - zacina po ryju - nicto - jadę. Wiem że następny punkt jest gdzieś w okolicy opuszczonych chałup w lesie koło wsi Ostrykół, a któryś z kolejnych nad Żabim Oczkiem. Ostatecznie odpuszczam - jadę nad jeziorem do domu - jeszcze nigdy nie jechałem na malutkiej tarczy z przodu po równym, dziś miałem okazję. Ledwie dychę na godzinę na liczniku widziałem. Dawno takiej piźdźiawy nie było, zjeżdżam do domu, nie ma sensu się katować w takiej pogodzie.


Gosia ukończyła całą 50, ale wygląda jak widziany niejednokrotnie na harpaganie czy zażynku obrazek człowieka-zombie. Załatwione stopy, paznokcie u nóg i kolana, a przecież z nimi nie miała nigdy problemów. Z jednej strony żal, że nie wystartowałem, z drugiej dobrze - głos rozsądku wygrał - koszmarna pogoda to raz, obawa o kolana z którymi cały czas mam problemy to dwa. Tak czy siak brawa się należą.
Kategoria dom/praca