KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Dane wyjazdu:
6.93 km 0.00 km teren
00:15 h 27.72 km/h:
Maks. pr.:43.30 km/h
Temperatura:16.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do pracy

Środa, 18 maja 2011 · dodano: 18.05.2011 | Komentarze 0

Ciepło jak na przed siódmą. Trasa nad jeziorem i dalej asfaltem. Miło, przyjemnie i z wiatrem :)

72,5 (-)
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
6.13 km 0.00 km teren
00:14 h 26.27 km/h:
Maks. pr.:47.70 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do domu

Wtorek, 17 maja 2011 · dodano: 17.05.2011 | Komentarze 0

asfaltem.

71,8 (-)
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
6.12 km 0.00 km teren
00:16 h 22.95 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:10.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do pracy

Wtorek, 17 maja 2011 · dodano: 17.05.2011 | Komentarze 0

Spokojny chodnikowy dojazd do roboty. Pochmurno, zimno, chwilę przed wyjazdem trochę popadało.

72,2 (-)
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
6.11 km 0.00 km teren
00:13 h 28.20 km/h:
Maks. pr.:44.70 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do domu

Poniedziałek, 16 maja 2011 · dodano: 16.05.2011 | Komentarze 0

Po 15tej ruch masakryczny, chyba szybciej ja rowerem niż większość samochodem, a przecież to małe miasteczko :)
Pompka kupiona, oby nigdy się nie musiała przydawać, w sklepie spotkałem p. Gabrylewicza, który odradził stosowania uszczelniaczy w płynie, więc chyba będę woził ze sobą łatki na zimno.

70,7 (-)
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
6.92 km 0.00 km teren
00:17 h 24.42 km/h:
Maks. pr.:37.20 km/h
Temperatura:7.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do pracy

Poniedziałek, 16 maja 2011 · dodano: 16.05.2011 | Komentarze 0

Lajtowo nad jeziorem. Zimno, słońce niemrawo zza chmur wychodzi, jeszcze mokro po deszczu.

71,7 -
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
54.00 km 0.00 km teren
02:15 h 24.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:10.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

Augustów z przygodami

Niedziela, 15 maja 2011 · dodano: 15.05.2011 | Komentarze 6

Wyjazd za pięć szósta. Najpierw kółko wokół miasta i DK 16 prosto do Augustowa. Wiatr się budzi, do Kalinowa wieje w twarz, potem boczny, więc można jechać szybciej. Droga do Augustowa zajęła 1h 44 min, średnia 28,0. Pokręciłem się trochę po mieście. Jest ładnie, naprawdę. Nie byłem tutaj ponad 10 lat...Muszę się tutaj wybrać na dłużej...

Pierwszy postój w parku przy pomniku Zygmunta Augusta.

obok rozstawiają scenę, jakaś impreza dziś będzie...

Po drugiej stronie parku wysoko tryskająca fontanna...

... otoczona pięknymi kasztanami

Potem brukowaną ulicą w kierunku Netty

i kawałek promenadą nad rzeką, prawie tak jak w Ełku

po drodze ciekawy hotel, jak w Wenecji, można sobie łódką dopłynąć bez potrzeby schodzenia na ląd.


Tyle fotek, czas wracać, bo była już 8.15. W planie był powrót przez Raczki i Cimochy, ale byłby on kilkanaście kilometrów dłuższy więc pojechałem tak jak wjeżdżałem. Miałem być na 10tą w domu. Na wyjeździe z miasta zakaz ruchu dla rowerów, więc skręciłem na ścieżkę rowerową, na której jakaś menda potłukła coś. Zauważyłem zbyt późno aby ominąć to szkło i skończyło się flakiem z tyłu. Fakenshit. Oczywiście ani dętki, ani pompki ze sobą nie mam. Krótki rachunek że przy prędkości 6km/h to 42 km do domu pokonam w 7 h. Na szczęście udało się zorganizować transport i do domu wróciłem samochodem.

71,0 (3TSE)
Kategoria >50


Dane wyjazdu:
30.05 km 0.00 km teren
01:45 h 17.17 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:11.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

na ognisko z żoną

Sobota, 14 maja 2011 · dodano: 14.05.2011 | Komentarze 0

Trzecia dziś wycieczka. Początek wietrzny, promenadą pojechaliśmy zobaczyć prace nad jej przedłużeniem na os. Jeziorna, potem asfaltem do Mrozów i lasem na Szeligi. Dzieci dojechały samochodem w międzyczasie. Wiatr ucichł i ognisko nad samym jeziorem było bardzo przyjemne.





Powrót przy zachodzie słońca i bez wiatru.
Kategoria <50


Dane wyjazdu:
6.11 km 0.00 km teren
00:13 h 28.20 km/h:
Maks. pr.:42.10 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do domu

Sobota, 14 maja 2011 · dodano: 14.05.2011 | Komentarze 0

Szybciej się nie dało przez dalej mocno wiejący wiatr, choć już nie tak mocno jak rano. Fajna asfaltowa przejażdżka.

70,1 (2TSE)
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
34.20 km 0.00 km teren
01:23 h 24.72 km/h:
Maks. pr.:40.20 km/h
Temperatura:8.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do pracy

Sobota, 14 maja 2011 · dodano: 14.05.2011 | Komentarze 0

Zimno, nadal mocno wieje. Dłonie grabieją podczas jazdy. Po drodze przyszło mi do głowy poszlajać się trochę lasami, po części zainspirowany wycieczkami znajomych , bo odniepamiętamkiedy przed sobą widzę tylko granatowy kolor asfaltu. Mapa mniej więcej taka:



Po drodze na jednej z dróg, w lesie szlaban, więc skręcam w lewo na jakąś węższą drogę, która z każdym metrem robi się coraz węższa i węższa i węższa aż wreszcie jestem na polu, obsianym zbożem. Bomba. Ziemia mokra ale da się jechać. W oddali DK 16, widzę samochody, więc postanawiam tym polem do drogi dobić. Niestety pole przecina kanał melioracyjny. Znowu bomba. Trzeba wracać przez ten podmokły teren spowrotem do szosy na Szeligi. Flustracja wynagrodzona widokiem dwóch żurawi (zawsze je widuję parami) i sarenki.
Po dotarciu na twarde jeszcze runda po mieście, na Suwalskiej załapałem się za żółtego DAFa z żółtą WIELTONką i ponad połowę długości ulicy przeleciałem z prędkością 50km/h :)

71,5 (3TSE)
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
6.11 km 0.00 km teren
00:14 h 26.19 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:11.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do domu

Piątek, 13 maja 2011 · dodano: 13.05.2011 | Komentarze 0

Czyżby prześladował mnie pech związany z piątkiem trzynastego? Deszcz zaczął padać w momencie gdy startowałem spod roboty, a przestał padać 5 minut po przyjeździe do domu. Wiatr masakra - jak na początku kwietnia. Przyjemności z jazdy dziś niestety nie było...

70,1 (2TSE)
Kategoria dom/praca