KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Dane wyjazdu:
80.60 km 0.00 km teren
02:54 h 27.79 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

w końcu wolne popołudnie od niepamiętnych czasów...

Czwartek, 25 lipca 2019 · dodano: 26.07.2019 | Komentarze 0

Dawno nie miałem czasu na rower po pracy, dziś się udało. Na ustawkę jechać nie chciałem, bo tam będzie dla mnie za mocno, a chciałem sprawdzić kolano. Mocno dmucha z północnego zachodu, ale się nie szarpię wcale, wszystkie podjazdy także jak najmniejszym wysiłkiem. Upału nie ma, bo jest jakieś 26 stopni, ale na spółę z wiatrem słońce siły wysysa - a może to także poranna jazda? Miałem w planie spotkać kolegów i wspólnie z nimi wrócić, ale po drodze nikogo nie widziałem, wyszła więc solówka. Powrót bardzo przyjemny, trzy dychy w zasadzie z licznika nie schodzi, ale szybko schodzi woda z bidonu. Jako że przez głowę przeszła mi myśl o dokręceniu jeszcze dyszki lub dwóch po powrocie do miasta w Grabniku zajeżdżam do sklepu. W lodówce oczywiście jest tylko piwo, biorę więc radlera, jedyny napój bez procentów. Ostatecznie z dokrętki rezygnuję, trzeba pożyć jeszcze trochę w domu z rodziną.

Kolano OK, pomimo ciepła jechałem w nakolannikach z wind stopperem i (zamierzam tak jeździć cały czas, jeśli ma to być rozwiązanie problemów) wcale nie było niekomfortowo.
Kategoria >50


Dane wyjazdu:
45.00 km 0.00 km teren
01:58 h 22.88 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy plus

Czwartek, 25 lipca 2019 · dodano: 26.07.2019 | Komentarze 0

Wyjeżdżam chwilę po 5tej, na jeziorze flauta, a słonko już sporo nad horyzontem. Od początku przyjemnie, a na słońcu wręcz ciepło, wszak jest 17 stopni. Planu nie miałem, po głowie chodziło Bajtkowo, ale jakoś w tamte rejony mnie nie ciągnęło, raczej  do lasu. Tak też robię, Regiel, leśna szutrówka i na koniec promenada.

Kategoria <50, dom/praca


Dane wyjazdu:
16.00 km 0.00 km teren
00:41 h 23.41 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Środa, 24 lipca 2019 · dodano: 24.07.2019 | Komentarze 0

Po tygodniu przerwy od roweru byłem na dużym głodzie. Niestety do pracy na 7mą, a położyłem się po 2giej (po prawie dwóch dobach spędzonych w autobusie), więc wstać wcześniej się nie dało. Kawałek lasu jednak zaliczyłem, mam nadzieję że uda się w najbliższej przyszłości wygospodarować trochę wolnego i ruszyć na małe conieco
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
18.60 km 0.00 km teren
00:48 h 23.25 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Wtorek, 16 lipca 2019 · dodano: 24.07.2019 | Komentarze 0

Kawałek lasu,16 stopni i brak wiatru. Ależ dawno mi się tak przyjemnie nie jechało, szkoda że tak krótko.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
6.00 km 0.00 km teren
00:17 h 21.18 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Poniedziałek, 15 lipca 2019 · dodano: 16.07.2019 | Komentarze 0

W zasadzie tylko powrót, bo do pracy pojechałem autem z rowerem na dachu. Lekko, w starych butach, to jedyne w których mam bloki ustawione na fittingu. W turystykach i zimowych ustawiałem sam (w oparciu o te) i być może to jest przyczyna dolegliwości.
Kolano OK, paluch też, da się już chodzić nie kulejąc.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
98.50 km 0.00 km teren
03:42 h 26.62 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

poszukiwanie rozwiązania

Niedziela, 14 lipca 2019 · dodano: 15.07.2019 | Komentarze 0

Gosia chciała ruszyć do Giżycka, ale ja miałem obawy przed długą trasą. Proponuję jej oddzielne przejażdżki, Ona Giżycko, ja (jak się uda) - seta pod domem. Opcja ta jednak nie przeszła i ruszamy razem na trasę "zobaczy się po drodze". Zakładam na nogi nowo nabyte nakolanniki z widnstoperem.

Od samego początku czuję jakąś taką pełność w kolanie, jest z lekkim wiatrem w plecy więc jakoś mocno toto nie przeszkadza. W Wiśniowie nie odbijamy nad Selmęt tylko jedziemy do Prostek. U mnie ani lepiej ani gorzej, ale Gosia ma ponaciągane ścięgna w prawej nodze. Prawdopodobnie efekt całego tygodnia prób tanecznych. Pytam co dalej i choć serce jej się rwie do jazdy decyzja może być tylko jedna - wracamy. Zastanawiam się co zrobić ze sobą, cały czas dyskomfort, ale wiadomo że może się toto w ból przerodzić. Ostatecznie zostaję na kilometrowym wahadle poszukać rozwiązania.
Szukam bolesnych punków na prawym udzie, wbijam kciuk i obserwuję efekty. Ciekawe toto jest, bo po przyciśnięciu jednego miejsca przesuwa się także odczucie z kolana. Wreszcie znajduję jeden z punktów, tam podczas ostatniego zabiegu u fizjoterapeuty miałem niezły ból. Okazuje się że pewnie jeszcze trzeba nad nim popracować. Przechodzi jak ręką odjął :)
Ruszam na obwodnicę, robię dwie rundy i jest prawie dobrze. Prawie, bo przez moment się zapomniałem i mocno przycisnąłem pod górkę.

Czeka mnie jeszcze tydzień przymusowej przerwy od roweru, kolano od zginania odpocznie. Trzeba skończyć łykać przeciwzapalne pigułki, pojęczeć z bólu na wałku i po powrocie zrobić kolejny test.


Kategoria >50, z Gosią


Dane wyjazdu:
28.00 km 0.00 km teren
01:17 h 21.82 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Sobota, 13 lipca 2019 · dodano: 13.07.2019 | Komentarze 0

Wreszcie chwila na rower przed pracą. Paznokieć, a w zasadzie paluch boli przy każdym dotyku, przy chodzeniu (kulejąc) jest nieźle. Dwa dni prób tanecznych na ketonalu, a i tak, jak to w tańcu zdarzały się nadepnięcia i wtedy z bólu wyłem. Na rowerze zdecydowanie lepiej niż we czwartek, nawet w terenie da się już jechać. Niestety ciągle czuję jakiś dyskomfort w kolanie, nie boli ale coś tam się ewidentnie dzieje.

Miałem okrążyć ełckie, ale zobaczyłem na niebie balony i pojechałem w ich stronę. 



Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
13.20 km 0.00 km teren
00:39 h 20.31 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Czwartek, 11 lipca 2019 · dodano: 13.07.2019 | Komentarze 0

Wczoraj rozwaliłem sobie paznokieć na prawym paluchu. Dopiero teraz człowiek czuje jak wiele w życiu znaczy z pozoru błaha część organizmu. Na rowerze też ciężko, na każdym krawężniku i dołku. Tańczyć będę pewnie na przeciwbólowych, bo nie ma innej opcji.

W końcu przestało wiać i od razu przyjemniej, na dotarcie choć na chwilę do lasu nie starczyło czasu.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
9.00 km 0.00 km teren
00:30 h 18.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Środa, 10 lipca 2019 · dodano: 11.07.2019 | Komentarze 0

Rano po mokrym, potem już tylko pod wiatr.

Kolejny dzień z maratonem tanecznym. Na szczęście kolano w porządku, nie robię tylko głębokich przysiadów.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
8.00 km 0.00 km teren
00:30 h 16.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:żwirek

do/z pracy

Poniedziałek, 8 lipca 2019 · dodano: 09.07.2019 | Komentarze 0

Krótko i lekko, żeby nie nadwyrężać kolana. Podniosłem znowu lekko siodło.
Kategoria dom/praca