KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Wpisy archiwalne w kategorii

>50

Dystans całkowity:38393.23 km (w terenie 1914.30 km; 4.99%)
Czas w ruchu:1693:48
Średnia prędkość:22.67 km/h
Maksymalna prędkość:75.59 km/h
Suma podjazdów:65964 m
Maks. tętno maksymalne:182 (97 %)
Maks. tętno średnie:172 (92 %)
Suma kalorii:387621 kcal
Liczba aktywności:579
Średnio na aktywność:66.31 km i 2h 55m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
77.15 km 0.00 km teren
02:59 h 25.86 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

kolejna niemoc

Środa, 14 sierpnia 2013 · dodano: 15.08.2013 | Komentarze 2

Zainspirowany wycieczką artd70 wybrałem się popołudniem tą trasą. Wiatr masakryczny, dalej bolą łydki, a tak po prawdzie to prawie kolana, z tyłu. Dwie regulacje siodła po drodze ale niewielki efekt przyniosło. Przed Bemowem zaczyna kropić, ale uzbroiłem się w kurteczkę którą przyodziewam. Po skręcie z głównej drogi widzę ostrzeżenia zakazu wstępu itd, ale że przede mną są spacerowicze, dzieci na rowerach i jacyś rolkarze jadę dalej. Droga asfaltowa ale mocno zniszczona, gdy kończy się las a zaczyna teren poligonu wieje niemiłosiernie, a ja zastanawiam się czy aby nie zawrócić. Jestem tu mocno nielegalnie i choć uzbroiłem się w aparat nie zatrzymuję się uwiecznić budowle znajdujące się tam, z czołgiem zdjęcia też nie mam :/ Dłuży się niemiłosiernie, wiatr szaleje, trochę lepiej przed samym Orzyszem gdy wjechałem w las.



Miałem nadzieję że na powrocie wiatr odda to co zabrał, ale albo zmienił się kierunek, albo naprawdę nie mam siły kręcić. Na prostych jadę 25-27 km/h, potem przestaję już w to wnikać, aby dojechać do domu.

wygląda to tak:
Kategoria >50


Dane wyjazdu:
96.38 km 0.00 km teren
04:00 h 24.09 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

poranny objazd wiosek

Poniedziałek, 12 sierpnia 2013 · dodano: 12.08.2013 | Komentarze 0

Kolejny wypad na wschód, tym razem z żoną. Ruszamy około 6tej, słońce już świeci ale jest przeraźliwie zimno, 11-12 stopni. Rozgrzałem się dopiero gdzieś koło Tamy, wcześnie nie dość że marzłem, to jeszcze nogi wcale kręcić nie chciały. Na chwilę nad jezioro Dreństwo, przejazd przez baaardzo długą Woźną Wieś i tak jak ostatnio do Bargłowa. Potem trochę nowych dróg, jest w czym wybierać, mnóstwo super równiutkich tras z zerowym ruchem.
Kategoria >50, z Gosią


Dane wyjazdu:
84.10 km 0.00 km teren
02:56 h 28.67 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

do/z pracy plus

Wtorek, 6 sierpnia 2013 · dodano: 06.08.2013 | Komentarze 0

Kolejny dłuższy wyjazd, choć chciałoby się więcej...

Wczoraj palcem na mapie szukałem jakiejś nowej trasy i znalazłem fajny asfalt na drodze z Rajgrodu do Łabętnika, fajna opcja ta street view :) Ruszam po 6tej, jeszcze przyjemny chłodek zwłaszcza w lesie. W Rajgrodzie trochę pobłądziłem, ale drogę znalazłem, faktycznie gładko i ruch samochodów zerowy. Z Pisanicy jadę do Wysokiego też drogą którą nigdy wcześniej nie jechałem, szału nie ma, może bez widocznych dziur ale bardzo nierówny asfalt. W Ełku dokręcam jeszcze małą rundkę, bo była chwila czasu przed rozpoczęciem pracy.

Kolejna obniżka siodła, czy jest dobrze? tak sobie. Cały czas czuję coś, jak nie w jednej to w drugiej nodze, nie boli ale rewelacji też nie ma.




Powrót standardowy.
Kategoria >50, dom/praca


Dane wyjazdu:
50.10 km 0.00 km teren
01:39 h 30.36 km/h:
Maks. pr.:55.10 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

wieczorem

Niedziela, 4 sierpnia 2013 · dodano: 05.08.2013 | Komentarze 0

Napatrzyłem się w dzień na rowery na MK w Narewce, więc po powrocie sam wsiadłem na dwa kółka. Gorąco ale jechało się dobrze. Maks za ciężarówką, urwała mnie bo przełożeń zabrakło :p
Kategoria >50


Dane wyjazdu:
51.90 km 0.00 km teren
01:49 h 28.57 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

do/z pracy plus

Środa, 31 lipca 2013 · dodano: 31.07.2013 | Komentarze 0

Kolejny test ustawienia Focusa, tym razem boli mnie coś z tyłu prawego kolana, zamiast bólu z przodu. Tak więc kolejna drobna korekta mnie czeka.

Trasa wokół Selmentu i kawałek po mieście.
Kategoria dom/praca, >50


Dane wyjazdu:
75.10 km 0.00 km teren
03:05 h 24.36 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

Niedzielne sosowanie na góralu

Niedziela, 14 kwietnia 2013 · dodano: 15.04.2013 | Komentarze 0

Zbiórka jak zawsze, ustalone że na MTB więc na MTB jedziemy. Sporo ludzi, wreszcie frekwencja dopisała. Dosyć mocny wiaterek, pochmurno, początkowo zimno bo zamieniłem zimową kurtkę na bluzę i nową wiatrówkę ROGELLI CROTONE. Jedziemy w stronę Starych Juch, zaraz za miastem mocne szarpnięcie, utworzył się pociąg i tak w mocnym tempie dociągnęliśmy do Starych Juch. Chwila oczekiwania na pozostałe osoby, część z nich wraca do domu, a my już trochę wolniej jedziemy do Wydmin. Popas pod sklepem i powrót przez Ranty, z tym że zostałem już z tyłu razem z małżonką holując jeszcze starszego Pana do domu.

W kurtce było początkowo za zimno, za to gdy się rozgrzałem czułem się komfortowo, nie spociłem się za mocno czego się obawiałem. Na postoju za to zaczynało już mnie telepać. Zobaczymy co będzie gdy będzie cieplej i jak spisze się w czasie deszczu.


u nas też wiosny oznaki widać, choć w lesie jeszcze kilka centymetrów śniegu leży :)
Kategoria >50, z Gosią


Dane wyjazdu:
70.10 km 0.00 km teren
03:10 h 22.14 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

w końcu wiosna?

Niedziela, 7 kwietnia 2013 · dodano: 07.04.2013 | Komentarze 0

Ruszamy na zbiórkę na 9tą, początkowo nad jeziorem gdzie rozchodząca się mgła pozostawiła piękne widoki. Za to jazda tamtędy mocno niewygodna, ślisko i trzęsie jak cholera na ubitym śniegu.



Szosy na szczęście czarne. Ruszamy w stronę Białej Piskiej, dziury straaszne, było źle, jest tragicznie. Całe szczęście droga wyremontowana jest już w połowie, kawałek za Bajtkowem jest już funkiel nówka. Dalej skręcamy na Marchewki, robi się ciepło w końcu, na śniegu widać już pierwsze żurawie. Tempo spokojne, zresztą po tygodniu lekkiego przeziębienia i tak nie zamierzałem przyciskać wcale.





W Prostkach spotykamy miejscowych i jedziemy razem przed Kopijki do Wiśniowa, stamtąd już tylko umyć rowery i do domu.

Kategoria z Gosią, >50


Dane wyjazdu:
64.30 km 0.00 km teren
02:47 h 23.10 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy (plus dwa jeziora)

Sobota, 2 marca 2013 · dodano: 02.03.2013 | Komentarze 1

Dziś już nie zaufałem prognozom mówiącym o opadach śniegu i nastawiłem budzik wcześniej. Lekko co prawda w nocy przyprószyło w niektórych miejscach ale bólu nie ma. Trochę na minusie, początkowo jedzie się super ale już wiem czemu...w uszach cisza na liczniku trzy dychy a zmęczenia brak...Tak było do Wiśniowa gdzie postanowiłem skręcić w lewo i objechać jezioro Selment. Zaczęło dmuchać nieźle, z boku, a od Sypitek prosto w twarz. Po drodze dwie przygody z kundlami, ehh zaczyna się znowu...

w Łojach zjechałem na chwilę nad zamarznięty Selment, zrobiłem fotkę i ruszyłem dalej walczyć z porywami zimnego północnego wiatru.

W mieście zagospodarowałem jeszcze czas pozostały do rozpoczęcia pracy, pojechałem kawałek starą obwodnicą bo zdjęli zakaz ruchu dla rowerów co prawda tylko do węzła "Konieczki"

Po robocie dołączyła do mnie małżonka i pojechaliśmy na objazd innego jeziora - Ełckiego. Krótki fragment terenowy, ślisko a miejscami sporo błota tam gdzie śnieg stopniał.


Kategoria >50, dom/praca, z Gosią


Dane wyjazdu:
80.45 km 40.00 km teren
04:04 h 19.78 km/h:
Maks. pr.:45.20 km/h
Temperatura:6.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

Wśród mgieł i jezior

Niedziela, 25 listopada 2012 · dodano: 26.11.2012 | Komentarze 0

Chwilę przed wyjazdem nadeszła gęsta mgła. Ciepło (6 stopni), lekki wiaterek i niestety spora wilgoć w powietrzu.



Początek jak tydzień temu, w Krokociach odbiliśmy wtedy do domu, a dziś nieznaną mi jeszcze drogą w stronę Gąsek. Potem nieeksplorowanym jeszcze szlakiem wzdłuż jeziora Kukowino (fajna skarpa), następnie przy j. Dudeckim i Dworackim docieramy do Sulejek, a to już miejsce które znam. W Zawadach popas pod sklepem, zawracamy aby zaliczyć mostek w lesie na rzece Ełk. Dalej już prosto w stronę domu, Sajzy, Malinówka, Królowa Wola, Woszczele.

Sporo błota w lesie i na polnych drogach, szutrówki w porządku, choć kilka głebokich kałuż po drodze było. Jak na koniec listopada warunki do jazdy super, piękne, wręcz bajkowe, widoki słońca i mgły w lesie.
Kategoria >50, z Gosią


Dane wyjazdu:
84.20 km 50.00 km teren
03:47 h 22.26 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

Niedzielna zbiórka

Niedziela, 21 października 2012 · dodano: 21.10.2012 | Komentarze 0

Miałem wyskoczyć sam na spokojną setkę na szosie, ale była straaaszna mgła i lekko się bałem. Pojechałem więc na zbiórkę, z tym że sporo za wcześnie, więc zrobiłem rundę dookoła jeziora ełckiego. Mgła aż dusiła, za to widoczność przyzwoita, ze 100-150 metrów.



Mokro strasznie, z kasku zaczęło kapać, a w pewnym momencie zrobiło mi sie wręcz zimno. Z chłopakami już tempo dużo spokojniejsze, na polach sporo błota, szkoda że słońca nie było nawet przez chwilę. Fajny odcinek wzdłuż jeziora Kępno (nigdy tam wcześniej nie byłem) i trochę "ognia" pod koniec wycieczki na asfalcie.
Kategoria >50