KATEGORIE

Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi dodoelk z miasta Ełk. Przejechałem 192240.84 kilometrów w tym 4539.60 w terenie. Moja średnia prędkość 20.53 km/h
Więcej o mnie. GG: 5934469


odwiedzone gminy



baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy dodoelk.bikestats.pl

Archiwum bloga


it outsourcing
Dane wyjazdu:
34.40 km 0.00 km teren
01:15 h 27.52 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

przed pracą

Sobota, 28 czerwca 2014 · dodano: 30.06.2014 | Komentarze 0

Jako że do pracy rowerem pojechać nie mogłem, małe conieco przed. Runda taka jak zazwyczaj, wokół jeziora i Regielnica.




Kategoria <50


Dane wyjazdu:
37.80 km 0.00 km teren
01:39 h 22.91 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

na lekko

Piątek, 27 czerwca 2014 · dodano: 30.06.2014 | Komentarze 4

Krótka runda z Gosią. Nie jeździła 2 tygodnie, wyjechaliśmy sprawdzić jak będzie. Kostka boli nadal, zobaczymy co powie lekarz, bo trzeba podjąć decyzje odnośnie wyjazdu w przyszły weekend.



Kategoria <50, z Gosią


Dane wyjazdu:
19.70 km 0.00 km teren
00:51 h 23.18 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Piątek, 27 czerwca 2014 · dodano: 27.06.2014 | Komentarze 0

Rano standardzik nad jeziorem, w drodze powrotnej po auto, weekend zapowiada się mało rowerowy niestety...
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
97.30 km 0.00 km teren
03:23 h 28.76 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

do/z pracy plus

Środa, 25 czerwca 2014 · dodano: 25.06.2014 | Komentarze 0

Wczoraj zamontowałem nowe siodło (specialized AVATAR COMP GEL), trochę się trzeba było natrudzić aby je ustawić tak jak było to stare, i tak jest chyba ciut wyżej. Trzeba sprawdzić organoleptycznie. Wyjazd w trzech odsłonach.

1. Jezioro, Regielnica i do domu, śniadanie,
2. Z buta do szkoły, potem znów jezioro, Sędki i do pracy.
3. Wyjazd w mżawce (nawet myślałem czy aby do domu nie jechać), szybko przestało padać na szczęście, kupa latającego gówna (meszek, muszek i innego ścierwa) w powietrzu, rano z tym nie ma problemów....brr. Wlata toto w każdy otwór...brrr. Dwie korekty wysokości siodła i tak nie jestem przekonany czy jest OK, do tego coś mnie gniecie (nie boli) w lewym kolanie, jakieś takie uczucie pełności mam. Trasa wokół Selmentu, dokręcać do setki mi się nie chciało, bo głodny byłem jak wilk :)


Kategoria >50, dom/praca


Dane wyjazdu:
33.70 km 0.00 km teren
01:24 h 24.07 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Wtorek, 24 czerwca 2014 · dodano: 24.06.2014 | Komentarze 0

Ciut dłużej. Po odstawieniu młodego do szkoły standardowa pętla wokół jeziora i odbicie na szosę rajgrodzką. Powrót nad jeziorem.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
21.90 km 0.00 km teren
00:58 h 22.66 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Poniedziałek, 23 czerwca 2014 · dodano: 24.06.2014 | Komentarze 0

Promenada, przy torach, Konieczki. Po deszczu, niebo błękitne (jak się za nim stęskniłem) - super. Powrót promenadą, wieje, dużo zimniej niż rano.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
57.40 km 30.00 km teren
02:58 h 19.35 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

odpoczynek

Niedziela, 22 czerwca 2014 · dodano: 22.06.2014 | Komentarze 0


Kiepsko się czułem przez cały tydzień, nogi kręcić nie chciały wcale. Miałem dziś nie jeździć, ale taka jazda to lepszy odpoczynek niż leżenie odłogiem. Chłopcy w większości po wczorajszej Mazovii, więc też na lajcie, żadnej dziś spinki nie było. Jeszcze się tak nie zdarzyło, aby Edward czekał na nas, a nie odwrotnie...
Już w Ełku trafiło na nas to co przez cały wyjazd nad głowami wisiało, wróciłem zziębnięty i przemoczony. 13 stopni i silny wiatr to pogoda rodem z kwietnia, a podobno mamy już lato. Chodzą słuchy że zimy w tym roku nie było i lata też ma nie być...oby nie...





Dane wyjazdu:
42.00 km 1.00 km teren
01:50 h 22.91 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy plus

Sobota, 21 czerwca 2014 · dodano: 22.06.2014 | Komentarze 0

Jedyny moment chyba aby po suchym dziś pojeździć, choć i tak chmury złowieszczo na niebie krążą. Dalej nie mam siły kręcić, wykręcić więcej niż 25km/h na prostej na asfalcie jest ciężko - jutro robię wolne. W Nowej Wsi ubieram wiatrówkę, marznę, chociaż wiatru nie ma prawie wcale. Jezioro Regielskie w przeciwnym niż zawsze kierunku, na koniec przed samym miastem pod koła wpakował mi się łoś, ależ mnie wystraszył...ciepło od razu się zrobiło :)

Powrót w deszczu oczywiście, padało cały dzień. Na miejską plażę gdzie jest meta dzisiejszej Ełckiej edycji Mazovii, chwilka z chłopakami i dziewczynami, załapałem się na dekorację nawet. 
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
17.60 km 0.00 km teren
00:46 h 22.96 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:czołg

do/z pracy

Piątek, 20 czerwca 2014 · dodano: 22.06.2014 | Komentarze 0

Standard nadjeziorny. Rano zapał ostudził skutecznie ulewny deszcz, piździawa, brrrr.
Kategoria dom/praca


Dane wyjazdu:
101.50 km 0.00 km teren
03:41 h 27.56 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

kolejny spontan

Czwartek, 19 czerwca 2014 · dodano: 19.06.2014 | Komentarze 2

Wiedziałem jedno, mam wrócić na 9tą i trasa jakieś 100 km. Planów mnóstwo, ale od przybytku chyba na nic nie mogłem się zdecydować. Nawet podczas jazdy nie wiedziałem co dalej. Wyszło tak:

Przed 5tą zimno, za to tylko lekka bryza, słoneczko przyświeca a na drogach puściej niż w normalną niedzielę. Dlatego pojechałem krajówką do Prostek, czego zazwyczaj nie robię. W Borzymach do 16-tki tak jak biegnie moja treningowa 300, ale że jej ostatnim razem nie ukończyliśmy nie miałem okazji jechać tą drogą jeszcze. Jest znakomita, gładziutki asfalcik, potem już dokręcanie po wioskach i trochę po mieście. Od Kalinowa już się wiaterek rozhulał, ehh mogłem jechać najpierw na zachód gdy jeszcze nie wiało, a tak głowa w dół...

Lusterko to strzał w 10, bardzo szybko się przyzwyczaiłem, na tyle że jadąc na MTB mi go brakuje :) Poza tym sporo ostatnio w dolnym chwycie, wcześniej nie lubiłem, ale chyba wiem czemu - brzuch mi przeszkadzał :) Parę kg mniej i od razu inna jazda :)